Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy w Olsztynie koniec zwieńczy dzieło?

PlusLiga: Czy w Olsztynie koniec zwieńczy dzieło?

fot. archiwum

W rywalizacji o 9. miejsce PlusLigi sporą zaliczkę wypracowali akademicy z Częstochowy, prowadząc 2:0. Czy w trzecim spotkaniu częstochowianie postawią kropkę nad „i", a może podopieczni Radosława Panasa przedłużą swoje szanse?

Przed rozpoczęciem rywalizacji u dołu tabeli więcej szans na zwycięstwo dawano siatkarzom AZS-u Olsztyn. Wbrew wynikom wcześniejszych spotkań obu ekip i typowaniom to skazywani na 10. miejsce młodzi częstochowianie odbili się od dna ligowej tabeli. Rozpoczynając walkę na wyjeździe, podopieczni Marka Kardoša zaczęli z wysokiego „C”, pokonując rywali po czterosetowej wymianie. Podobnie wyglądała sytuacja w drugim spotkaniu, jednak tym razem olsztynianie postawili rywalom trudniejsze warunki. Rozgrywany przed tygodniem w częstochowskiej hali przy ul. Żużlowej mecz był nie tylko kolejnym krokiem w kierunku zakończenia sezonu pozytywnym akcentem dla akademików spod Jasnej Góry, ale także długo wyczekiwanym przez zawodników i sympatyków częstochowskiego AZS-u pierwszym zwycięstwem w nowym obiekcie.

Podobnie jak w pierwszym spotkaniu, także w drugim meczu rozgrywanym w ramach derbów akademików, częstochowianie wypracowali przewagę nad rywalami we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, tym razem szczególnie dominując w elemencie bloku. Podopieczni Marka Kardoša w wyniku skutecznych bloków zapisali na swoim koncie 15 oczek przy 9 punktach zdobytych w ten sposób przez rywali. O ile w indywidualnych zdobyczach punktowych lepiej prezentował się lider olsztynian (28 punktów Bartosza Krzyśka przy 19 – Grzegorza Boćka), kluczem do wygranej okazał się rozkład sił w ataku po częstochowskiej stronie siatki. Atakujący częstochowskiego AZS-u miał bowiem silne wsparcie duetu Hunek-Lisinac. Ostatnie zwycięstwo dało siatkarzom AZS-u Częstochowa dość komfortową sytuację, jednak jak podkreśla kapitan zespołu spod Jasnej Góry, kolejne spotkanie może być najtrudniejszym z dotychczasowych olsztyńsko-częstochowskich rywalizacji. – Prowadzimy 2:0, ale gra się do końca. Wiemy, że Olsztyn będzie robił wszystko, żeby przedłużyć tę rywalizację. Przygotujemy się specjalnie na ten mecz. Będziemy chcieli zakończyć to w Olsztynie, choć wiemy, że to będzie ciężka przeprawa – podkreślał Dawid Murek, a jego słowa potwierdzał trener AZS-u. – Do Olsztyna musimy pojechać z takim nastawieniem, jakby nadal w tej rywalizacji było 0:0. Nikt nam nie podaruje tego dziewiątego miejsca – komentował Słowak.

Mimo nie najlepszej sytuacji olsztynianie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Wbrew temu, na co wskazywałyby końcowe wyniki, na przestrzeni dwumeczu podopieczni Radosława Panasa dotrzymywali kroku rywalom. Zgrzyty wprowadzały jedynie, będące problemem zespołu z Warmii i Mazur, przestoje w grze. – Jak na mecze teoretycznie najsłabszych drużyn, to te spotkania mogą się podobać. Jest sporo walki i agresji z obu stron, my wciąż się nie poddajemy i próbujemy walczyć. Niestety, tracimy punkty seriami, w pierwszym i trzecim secie w jednym ustawieniu straciliśmy całą przewagę. Chcemy teraz wygrać Olsztynie, by jeszcze raz tu powrócić. Nie poddajemy się – o poczynaniach swoich podopiecznych, wierząc w przedłużenie losów rywalizacji, mówił Radosław Panas.



Czy rywalizacja o dziewiąte miejsce  zakończy się w trzech meczach, a mający na swoim koncie najwięcej porażek w tym sezonie ligowym częstochowianie odwrócą złą kartę? A może to podopieczni Radosława Panasa, wykorzystując atut gry przed własną publicznością, przedłużą tę rywalizację, wracając na kolejny mecz do Częstochowy? Trzecie, być może ostatnie spotkanie akademików już jutro. Początek meczu o godz. 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved