Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Patryk Strzeżek: Chciałbym występować w silniejszej drużynie

Patryk Strzeżek: Chciałbym występować w silniejszej drużynie

fot. archiwum

W rundzie play-out ligi belgijskiej walczy VCB Waremme, którego barw broni Patryk Strzeżek. - Jestem raczej spokojny o utrzymanie w lidze, jednak musimy to pokazać na boisku - mówi zawodnik, który w ostatnim meczu zdobył dla VCB aż 47 punktów.

Rozpoczynając walkę o utrzymanie, pokonaliście 3:1 PNV Waasland Kruib-Nieuwk. Jak ocenisz to spotkanie? Co zaważyło na waszej wygranej?

Patryk Strzeżek: – Pierwsze spotkanie wygraliśmy zgodnie z planem, chociaż wiedzieliśmy, że nasz przeciwnik u siebie będzie groźny. Chwila rozprężenia doprowadziła do przegrania przez nas seta, jednak udało nam się wygrać to spotkanie za trzy punkty. Można powiedzieć, że byliśmy lepsi w każdym elemencie. Przeciwnik robił wszystko, żeby utrudnić nam grę. Chyba po raz pierwszy widziałem w meczu tak dużą ilość żółtych kartek, a nawet czerwoną. Swoim agresywnym zachowaniem rywal starał się wytrącić nas z rytmu.

W kolejnym pojedynku z Axis Shanks nie było już tak dobrze. Przegraliście 2:3, ale chyba niewiele brakowało, by sięgnąć po zwycięstwo?



W drugim spotkaniu doznaliśmy porażki w tie-breaku. Nie byliśmy faworytem tego pojedynku, ale mogliśmy go wygrać w czterech setach. Zabrakło naprawdę niewiele. Zespół z Guibertin jest dużo bardziej doświadczoną drużyną, dysponuje również szerszą ławką, a w tym meczu właśnie zawodnicy rezerwowi wnieśli dużo do gry.

W tym spotkaniu z Axis Shanks Guibertin zdobyłeś aż 47 punktów. To nie lada wyczyn nawet w pięciosetowym meczu…

To prawda, udało mi się zdobyć 47 punktów w tym spotkaniu. Bez wątpienia jest to mój rekord, bo do tej pory nie mogłem przekroczyć magicznej 40. Był to bardzo wyczerpujący mecz, atakowałem 80 razy, najczęściej na podwójnym lub potrójnym bloku. W tie-breaku nie mogłem już normalnie skakać, ponieważ co wyskok łapały mnie skurcze. To też trochę zaważyło na naszej porażce. Liczba zdobytych punktów na pewno cieszy, jednak do pełni szczęścia zabrakło zwycięstwa.

Nie jest demotywujące to, że ty się starasz, robisz wszystko, by zespół wygrał, a jednak tego zwycięstwa nie ma?

Czasami denerwuję się, bo nie lubię przegrywać, a w tym sezonie tych porażek było zdecydowanie za dużo. Staram się robić wszystko jak najlepiej potrafię i wyciągnąć z tego sezonu jak najwięcej. Zostały nam jeszcze cztery mecze do końca i mam nadzieję, że będą to cztery zwycięstwa.

Jak oceniasz waszych rywali w walce o utrzymanie: Soleco Herk-De-Stad, PNV Waasland Kruib-Nieuwk i Axis Shanks Guibertin? Który jest największym zagrożeniem, by stanąć wam na drodze do pozostania w najwyższej klasie rozgrywkowej w Belgii?

Zdecydowanie najsilniejszą drużyną jest ta z Guibertin, mają wielu doświadczonych zawodników. Myślę, że w meczu rewanżowym na ich terenie rozstrzygnie się czy my, czy oni zdobędą siódme miejsce. Innych drużyn nie można też lekceważyć, bo ci siatkarze potrafią grać w siatkówkę. Jestem raczej spokojny o utrzymanie w lidze, jednak musimy to pokazać na boisku, to, że zasługujemy na grę w Lidze A.

Walka o utrzymanie wre, a wy w pełni możecie w niej uczestniczyć. Jednak czy jest coś, co wam przeszkadza?

Zawsze pod koniec sezonu pojawiają się jakieś problemy zdrowotne. W ostatnim meczu kontuzji nabawił się nasz libero i nie będzie go z nami przez najbliższe dwa tygodnie. Kontuzjowany jest również jeden ze środkowych i nie wiadomo, czy zagra w tym sezonie. Jest to spore osłabienie naszej drużyny, ale taki jest sport. Każda drużyna ma swoje problemy i trzeba sobie jakoś z nimi radzić. Pomimo tych osłabień liczę, że pokażemy się w tym sezonie już tylko z dobrej strony.

Bardzo dobra postawa w lidze sprawiła, że kilka klubów jest tobą zainteresowanych. Czy już doszło do jakichś konkretnych ruchów? Kiedy tak naprawdę może się zacząć ten najbardziej gorący czas dla twojej przyszłości?

Można powiedzieć, że ten okres już się dla mnie zaczął. W Belgii rozmowy z zawodnikami rozpoczynają się wcześniej, niż ma to miejsce w innych ligach. Kilka drużyn z ligi belgijskiej jest zainteresowanych moją osobą. Mój menadżer rozmawia także w mojej sprawie z klubami z ligi francuskiej, które chciałyby mnie w następnym sezonie. Mój dotychczasowy klub również zaproponował mi nowy kontrakt. Jednak chciałbym za rok występować w silniejszej drużynie, która da mi szansę podnoszenia swoich umiejętności i dążenia do realizacji swojego celu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved