Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Łukasz Fijałek: W pracy z kobietami wszystko wygląda podobnie

Łukasz Fijałek: W pracy z kobietami wszystko wygląda podobnie

fot. archiwum

- Ostatnio powiedziałem dziewczynom, że chyba najprzyjemniejszą rzeczą jaka może spotkać trenera jest praca właśnie z takimi osobami jak one - mówi były asystent Martina Olejnaka i nowy trener polskiej plażowej kadry seniorek, Łukasz Fijałek.

Od kilku miesięcy odpowiada pan za żeńską kadrę seniorek w naszej reprezentacji. Ciężko było się przestawić na pracę z kobietami?

Łukasz Fijałek:Jeśli chodzi o pracę czy to z mężczyznami, czy z kobietami, to od strony nauczania elementów technicznych wygląda wszystko bardzo podobnie. Jest kilka różnic w taktyce gry, wynikających głównie ze słabszych możliwości motorycznych u kobiet, ale jeśli chodzi o mnie, to nie miałem żadnych problemów z przestawieniem się na pracę z kobietami.

Wiadomo, że praca z kobietami znacznie różni się od prowadzenia drużyny męskiej. Szczególnie pod względem psychiki. Podopieczne nie obrażają się, jeśli chce pan zaaplikować im na przykład dodatkowy wysiłek?



Dobre pytanie (śmiech). Ostatnio powiedziałem dziewczynom, że chyba najprzyjemniejszą rzeczą jaka może spotkać trenera to właśnie praca z takimi osobami jak one. Kinga i Monika (Kołosińska i Brzostek – przyp. red.) pracują bardzo ciężko w ostatnim okresie, a ja dotychczas nie napotkałem w związku z naszą pracą żadnych problemów czy sprzeciwów. Wręcz przeciwnie, widzę cały czas bardzo wiele chęci do dalszej ciężkiej pracy. Myślę, że jest to związane z tym, iż nasze działania oparte są na współpracy we wszystkim co robimy. Staram się, żeby były w pełni świadome tego, dlaczego i po co wykonują takie, a nie inne zadania.

Wcześniej miał pan okazję pracować jako asystent Martina Olejnaka. Nie bał się pan teraz wziąć całej odpowiedzialności za kadrę na swoje barki?

Od Martina nauczyłem się bardzo wiele, za co chciałbym mu serdecznie podziękować. Nadal staram się, jak tylko mam okazję, podglądać pracę zarówno jego, jak i innych trenerów. Myślę, że jakieś obawy na pewno się pojawiały, ale właśnie także dzięki rozmowom z Martinem podjąłem decyzję, że warto spróbować pracy na własny rachunek.

Kto oprócz pana zajmuje się jeszcze naszymi reprezentantkami?

Na jednym z obozów, gdzie byliśmy wspólnie z kadrą męską, był z nami fizjoterapeuta Łukasz Kisieliński, który współpracuje na stałe z chłopakami. Natomiast gdy trenujemy w Łodzi, to wtedy pomaga nam Piotr Wantkiewicz.

W ostatnim czasie ogłoszone zostały terminarze tegorocznych rozgrywek organizowanych przez FIVB oraz CEV. Czy wiadomo już gdzie i kiedy będziemy mogli obserwować występy seniorskich reprezentantek Polski?

Na dzień dzisiejszy ze wstępnych naszych wyliczeń wynika, że będziemy mogli występować w eliminacjach do turniejów Open oraz Grand Slam pod patronatem FIVB oraz w turniejach głównych CEV ze względu na wysoką pozycję w rankingu europejskim. Oczywiście najważniejszymi imprezami w tym roku będą mistrzostwa świata w Starych Jabłonkach oraz mistrzostwa Europy rozgrywane w Klagenfurcie, co do tego nie ma wątpliwości.

Aktualnie pracujecie tylko z Kingą i Moniką. Czy w okresie letnim do kadry seniorek pod pana skrzydła trafią kolejne zawodniczki?

W czasie obozów zagranicznych pracuję tylko z Kingą Kołosińską i Moniką Brzostek, natomiast inaczej wygląda sprawa treningów w Łodzi. Wtedy dołączają do nas dziewczyny z SMS-u, które aktualnie kończą szkołę i przygotowują się do matur. Przez obowiązki w nauce nie mogą uczestniczyć w zgrupowaniach zagranicznych. W najbliższym czasie wraz z trenerami grup młodzieżowych musimy podjąć decyzje o pozostałych parach, które wystąpią na mistrzostwach świata w Starych Jabłonkach.

W ostatnich latach odnosimy wiele sukcesów w młodzieżowej siatkówce. Czy widzi pan wśród młodych siatkarek z Polski „materiały” na gwiazdy światowych plaż?

Na pewno mamy kilka utalentowanych zawodniczek młodego pokolenia, które być może kiedyś będą miały okazję zaistnieć na światowych plażach. Najważniejsze jest według mnie to, aby ta ilość sukcesów w młodzieżowej siatkówce przekładała się na sukcesy w „dorosłym” wydaniu tego sportu.

Na szczeblu seniorskim plażówka męska w naszym kraju dość mocno „odjechała” żeńskiej. Widzi pan szansę na szybką poprawę tego stanu?

Szanse zawsze są, ale do tego potrzebna jest odpowiednia wieloletnia praca, która musi zaczynać się już od etapu odpowiedniej selekcji i naboru. Następnie szkolenie i umożliwienie młodym zawodniczkom płynnego przejścia z młodzieżowej do dorosłej rywalizacji. Wydaje mi się, że jest to możliwe, ale potrzebny do tego jest wspólny plan działania wielu osób – poczynając od trenerów, a na działaczach kończąc – który będzie ujednolicał naukę techniki oraz taktyki od wczesnych lat siatkarskiej edukacji.

Rozmawiał: Michał Błaszczak

źródło: beachvolleyball.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved