Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Artur Jacyszyn: Co cię nie zabije, to cię wzmocni

Artur Jacyszyn: Co cię nie zabije, to cię wzmocni

fot. archiwum

W 21. kolejce rundy zasadniczej I ligi mężczyzn Pekpol Ostrołęka uległ we własnej hali Jadarowi Siedlce. - Ten mecz nam zupełnie nie wyszedł, graliśmy dużo słabiej niż w ostatnich spotkaniach - podsumował przyjmujący Pekpolu Ostrołęka, Artur Jacyszyn.

Strefa Siatkówki: Mecz z Siedlcami był waszym ostatnim, w tej rundzie, we własnej hali. Jak oceniasz to spotkanie? Co zadecydowało o tak gładkiej przegranej?

Artur Jacyszyn: – Ten mecz nam zupełnie nie wyszedł, graliśmy dużo słabiej niż w ostatnich spotkaniach praktycznie w każdym elemencie. Należy też podkreślić dobrą i konsekwentną grę drużyny z Siedlec. To oni lepiej wytrzymali końcówki setów i mogli na koniec cieszyć się ze zwycięstwa. Byli po prostu zespołem tego dnia lepszym. Jeżeli chodzi o mecze we własnej hali, to na szczęście nie było to ostatnie spotkanie z naszymi kibicami w sezonie, gdyż przed nami faza play-off. Chcemy godnie zakończyć obecny sezon i podziękować w ten sposób ludziom, którzy nas wspierają.

Można powiedzieć, że zlekceważyliście rywala?

Absolutnie nie, do każdego przeciwnika podchodzimy z respektem. Jadar Siedlce, pomimo zajmowanego miejsca, dysponuje mocnym składem i niejednokrotnie pokazał, że potrafi wygrywać z drużynami z górnej części tabeli.

Niedawno minął rok od feralnego meczu z Wandą Kraków, w którym doznałeś bardzo groźnej kontuzji kolana. Wróciłeś do treningów praktycznie w połowie sezonu. Jak oceniasz swój powrót na boisko?

Ciężko pracowałem na to, by móc wrócić na boisko. Jestem bardzo zadowolony, iż mogłem dołączyć do zespołu i w miarę możliwości wspomóc kolegów. Tak się złożyło, że szybko dostałem szansę gry i staram się ją wykorzystać najlepiej jak potrafię.

Dla wielu kontuzja, której doznałeś, byłaby mocno demotywująca. Ciężko ci było wrócić do tak intensywnych treningów po 9 miesiącach przerwy?

Na pewno kontuzje nie należą do najprzyjemniejszych momentów, niestety jednak są wpisane w sport zawodowy. W moim przypadku trwało to ok. 9 miesięcy, jednakże do intensywnego wysiłku zdążyłem się przyzwyczaić dużo wcześniej, dzięki treningom w Olsztyńskiej Szkole Wyższej. Centrum Rehabilitacji Ruchowej oraz inne obiekty są tam na najwyższym poziomie. Stąd w miarę płynnie wszedłem w rytm treningu siatkarskiego.

Skąd czerpałeś siłę do ciężkiej pracy podczas rehabilitacji? Co mógłbyś powiedzieć innym zawodnikom, których spotkało to samo?

Miałem jasno sprecyzowany cel, którym był powrót na boisko. Starałem się robić wszystko, by przybliżyć się do tego w stosunkowo szybkim tempie. Jeśli czegoś naprawdę bardzo pragniemy, to nie ma najmniejszych problemów z motywacją. Nawet po ciężkiej kontuzji można wrócić do uprawiania sportu i to o wiele mocniejszym niż przed urazem. Jestem zdania, że „co cię nie zabije, to cię wzmocni”.

Pekpol Ostrołęka jest obecnie trzecią drużyną tabeli I ligi mężczyzn. Jak oceniasz wasze szanse w meczach rundy play-off?

W obecnej chwili nie wiadomo jeszcze z kim przyjdzie nam grać w I rundzie fazy play-off. Ostatnia kolejka może jeszcze nieco pozmieniać układ tabeli. Jednakże, na kogo byśmy nie trafili, moim zdaniem będzie podobnie. Istotne może się okazać miejsce w pierwszej czwórce, co pozwoli na rozegranie dwóch pierwszych spotkań na własnym parkiecie. Jestem dobrej myśli.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved