Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Skra rozpoczyna walkę o europejskie puchary

PlusLiga: Skra rozpoczyna walkę o europejskie puchary

fot. archiwum

W niedzielne popołudnie w hali „Energia" odbędzie się pierwsze spotkanie pomiędzy bełchatowianami i gdańszczanami w walce o miejsca 5-8. Wicemistrzowie Polski grają o honor. Siatkarze z Trójmiasta bez presji postarają się o jak najwyższą lokatę na koniec sezonu.

W Bełchatowie opadły emocje związane z niesamowitą batalią o strefę medalową, w której siatkarze Skry okazali się minimalnie gorsi od aktualnych mistrzów Polski. Ćwierćfinałowe mecze z pewnością przejdą do annałów polskiej siatkówki klubowej z racji wysokiego poziomu i niezwykłej dramaturgii. Nie zmienia to jednak faktu, iż jedna ze stron musiała ponieść porażkę i w związku z tym została z niczym. Z niczym, bo w przypadku tak renomowanych zespołów jak PGE Skra Bełchatów i Asseco Resovia Rzeszów miejsce poza czołową czwórką należy uznać za klęskę. W obozie wicemistrzów Polski nie widać na razie żadnych gwałtownych ruchów, a prezes Konrad Piechocki zapowiedział, że sezon trwa, Skra walczy o 5. miejsce, premiowane grą w Pucharze Challenge, a na rozliczenie sezonu przyjdzie czas po jego zakończeniu.

Takie podejście wydaje się być słusznym. Mimo wypadnięcia z gry o najwyższe cele, warto powalczyć o akces do rozgrywek międzynarodowych. Brak Skry w Europie w roku, w którym na terenie naszego kraju odbędą się mistrzostwa świata, byłby przecież ogromną stratą wizerunkową. Siatkarze z całą pewnością są świadomi, że dla dobra klubu, samych siebie i przede wszystkim dla kibiców, którzy mimo nieudanego sezonu niezmiennie pokazują klasę i gorąco dopingują swój zespół, powinni z pełnym zaangażowaniem przystąpić do walki w tak zwanym „małym półfinale” – najpierw z Lotosem Treflem Gdańsk, a następnie ze zwycięzcą rywalizacji Effector Kielce – AZS Politechnika Warszawska.

23 sety rozegrane przeciwko rzeszowianom potwierdziły, że w ekipie prowadzonej przez Jacka Nawrockiego, mimo kłopotów kadrowych, wciąż tkwi olbrzymi potencjał. Rozważając aspekty czysto sportowe, należy się spodziewać, że bełchatowianie zakończą nadchodzące konfrontacje „z tarczą”. Sport rządzi się jednak swoimi prawami i nigdy nie można przesądzać o wyniku, zanim ostatnia piłka nie dotknie parkietu.



Pierwszym rywalem Skry w siatkarskim „czyśćcu” będzie Lotos Trefl Gdańsk. Podopieczni Dariusza Luksa byli całkowicie bezradni w rywalizacji z rewelacją rundy zasadniczej – Delectą Bydgoszcz. Zawiedli zwłaszcza atakujący – Michał Kamiński i Paweł Mikołajczak, a chyba jedyny jasny punkt na parkiecie stanowił Mateusz Mika – najlepiej punktujący gracz Trefla. Kiedy gdańszczanie przegrali trzeci i ostatni mecz, siatkarze z Bełchatowa nie byli nawet na półmetku swojej rozgrywki z Resovią. Ekipa z Trójmiasta powinna teoretycznie mieć więcej świeżości. Nie towarzyszy jej także żadna presja. Wynik z ubiegłego sezonu (9. miejsce) już został poprawiony, więc teraz zawodnicy mogą podejść na luzie do kolejnych meczów i powalczyć o jak najwyższą lokatę, może nawet o puchary. Jeśli jednak się im nie powiedzie, nie powinni spodziewać się szczególnie okazałej fali krytyki. To kolejna przewaga, jaką trójmiejska drużyna ma nad swoim najbliższym rywalem.

Czy bełchatowianie po raz kolejny wykażą się odpornością psychiczną, jaką pokazali, dwukrotnie uciekając spod topora w meczach z Resovią i mimo silnej presji pokonają Lotos Trefl Gdańsk? O tym przekonamy się już w niedzielę. Początek spotkania o 15:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved