Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Zwycięstwo jastrzębian w meczu półfinałowym

PlusLiga: Zwycięstwo jastrzębian w meczu półfinałowym

fot. Sabina Bąk

Jastrzębski Węgiel pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:0 w pierwszym półfinałowym meczu PlusLigi. Kędzierzynianie dzielnie stawiali opór swoim rywalom w dwóch partiach, które były grane na przewagi, w trzecim secie zdecydowanie przegrali.

W wyjściowym składzie ZAKSY nie pojawił się Paweł Zagumny. Podstawowy rozgrywający gości uskarża się na bóle pleców i trenerzy oszczędzają zawodnika przed Final Four Ligi Mistrzów. Początek pojedynku ułożył się po myśli kędzierzynian. Trudne zagrywki Łukasza Wiśniewskiego i Felipe Fontelesa pozwoliły im wypracować trzypunktową przewagę (5:2). Po drugiej stronie siatki skutecznie w ataku prezentował się Rob Bontje, ale pięknym za nadobne odpowiadali Rouzier i Wiśniewski (8:5). Po pierwszej przerwie technicznej na boisku rozpoczął się festiwal punktowych zagrywek. Najpierw gospodarze odrobili straty z nawiązką, dzięki punktowym serwisom Krzysztofa Gierczyńskiego (9:8). W kolejnych akcjach w tym elemencie brylowali także Russell Holmes, Fonteles i Wiśniewski. Na prawym skrzydle problemy z efektywnością miał Michał Łasko, przez co miejscowi nie byli w stanie odskoczyć od rywali (13:13). Problemów w tym elemencie nie mieli natomiast siatkarze ZAKSY, którzy po skutecznych atakach w kontrze odzyskali trzypunktowy zapas (16:13). Gdy wydawało się, że podopieczni Daniela Castellaniego zmierzają po triumf w pierwszej partii, seria ich błędów pozwoliła złapać drugi oddech jastrzębianom (20:20). Losy seta rozstrzygnęły się w walce na przewagi. Po kolejnym błędzie gości – tym razem atak w siatkę Łukasza Wiśniewskiego – gospodarze mogli podnieść ręce w geście triumfu (27:25).

Pierwsze akcje drugiej partii obfitowały w dużą liczbę błędów po obu stronach siatki. Przyjezdni dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale za każdym razem dość łatwo je tracili (6:6). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły sprowadził skuteczny atak blok-aut w wykonaniu Antonina Rouziera (8:7). Opisując postawę jastrzębian, warto wspomnieć o Matteo Martino. Włoski przyjmujący pojawił się na parkiecie w końcowym fragmencie premierowej odsłony meczu i wprowadził wiele ożywienia w szeregi miejscowych. Środkowy fragment drugiego seta nie przyniósł zmiany obrazu gry. Na boisku nadal można było obserwować wiele chaotycznych akcji i… błędów w polu zagrywki. W walce na drużynę, która popełni mniej pomyłek, górą okazywali się siatkarze w biało-pomarańczowych barwach (14:13, 16:15). Po drugiej przerwie technicznej na fali wznoszącej byli Piotr Gacek i jego koledzy. Atak w kontrze Felipe Fontelesa i błąd dotknięcia siatki Michała Łasko pozwolił przyjezdnym objąć dwupunktowe prowadzenie (20:18). Nie był to jednak koniec emocji w tej partii. Podopieczni Lorenzo Bernardiego szybko wyrównali i od tego momentu na boisku rozgorzała walka punkt za punkt (21:21, 23:23). Ponownie w piątkowym pojedynku zwycięzcę seta wyłoniła walka na przewagi. Po raz kolejny w wojnie nerwów więcej spokoju zachowali jastrzębianie, którzy blokując Fontelesa postawili pieczęć nad triumfem 28:26.

Dwukrotne przegranie zaciętych końcówek zostawiło ślad w psychice kędzierzynian. Przyjezdni w pierwszych akcjach trzeciej odsłony spotkania nie potrafili odnaleźć rytmu gry, co skrupulatnie wykorzystali przeciwnicy. Po atakach Michała Kubiaka i Michała Łasko o czas poprosił trener Castellani, gdyż jego podopieczni przegrywali 1:4. Uwagi argentyńskiego szkoleniowca nie przyniosły zmiany obrazu gry. Co więcej, jastrzębianie nie schodzili ze zwycięskiej ścieżki i do pierwszej przerwy technicznej, niczym rasowy bokser, punktowali rywali (8:1). Michał Łasko pole zagrywki opuścił dopiero przy stanie 11:1 dla swojej drużyny! Strata dziesięciu punktów w jednym ustawieniu okazała się przysłowiowym gwoździem do trumny dla drużyny z Kędzierzyna-Koźla. Jastrzębianie wysokie prowadzenie pewnie, z krótkimi wyjątkami, utrzymywali (13:2, 19:9). Wstrząsnąć swoją drużyną próbował Daniel Castellani, prosząc o kolejny czas i dokonując zmian w składzie. Roszady szkoleniowca nie przyniosły spodziewanego efektu. Do ostatniego gwizdka sędziego przebieg seta kontrolowali gospodarze. Atak z prawego skrzydła Michała Łasko dał im pierwszą piłkę meczową (24:14). Ostatecznie wykorzystali drugą okazję, a za miejscowych uczynił to Dominik Witczak, psując zagrywkę (25:15). Dzięki triumfowi 3:0 Jastrzębski Węgiel w rywalizacji półfinałowej objął prowadzenie 1:0. Kolejny mecz między dwoma zainteresowanymi zespołami dopiero 23 marca ze względu na udział ZAKSY w Final Four Ligi Mistrzów.

MVP meczu: Michał Łasko

Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:0
(27:25, 28:26, 25:15)

Stan rywalizacji play-off: 1:0 dla Jastrzębskiego Węgla

Składy zespołów:
Jastrzębski: Łasko (17 pkt.), Gierczyński (3), Tischer (2), Holmes (8), Kubiak (12), Bontje (2), Wojtaszek (libero) oraz Violas, Malinowski, Martino (6) i Ł. Polański (6)
ZAKSA: Rouzier (9 pkt.), Pilarz (2), Gladyr (3), Wiśniewski (6), Fonteles (13), Ruciak (4), Gacek (libero) oraz Kapelus (4), Witczak (2), Nogueira i M. Polański

Zobacz również:
Wyniki II rudny play-off PlusLigi



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved