Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Częstochowianie odczarowali nową halę

PlusLiga: Częstochowianie odczarowali nową halę

fot. archiwum

AZS Częstochowa pokonał AZS Olsztyn w meczu o miejsca 9-10 w PlusLidze. Było to pierwsze zwycięstwo częstochowian we własnej hali w obecnym sezonie. Ekipa spod Jasnej Góry prowadzi w rywalizacji do trzech wygranych 2-0.

Podobnie jak przed tygodniem, także w drugim meczu rywalizacji o miejsce dziewiąte, spotkanie pewniej rozpoczęli siatkarze AZS-u Olsztyn. Po błędach własnych (najpierw w ataku Dawida Murka, a następnie w polu serwisowym Grzegorza Boćka) to podopieczni Radosława Panasa mogli cieszyć się z minimalnego prowadzenia. Do pierwszej przerwy technicznej toczyła się wyrównana rywalizacja z wymianami punkt za punkt. Efektywne zagrania obu ekip przeplatały mnożące się niewymuszone błędy własne. Więcej problemów z utrzymaniem stabilnej postawy mieli podopieczni Marka Kardoša, co skutecznie wykorzystywali rywale. Dystans punktowy dzielący obie drużyny zwiększał się, a po kolejnym ataku Bartosza Krzyśka goście prowadzili już 14:10. Kiedy wydawało się, że zdominowani częstochowianie już się nie podniosą w tym fragmencie meczu, sygnał do ataku swoim kolegom z zespołu dał Grzegorz Bociek. Efektywne zagrania na siatce atakującego akademików z Częstochowy, wspieranego przez środkowych AZS-u i doświadczonego Dawida Murka, przyniosły oczekiwane rezultaty. Dość szybko, zmuszając rywali do błędów, jednocześnie wystrzegając się oddawania przeciwnikowi oczek w ten sposób, gospodarze wrócili do gry, odrabiając straty. Końcówka partii to ponownie wymiana sił w ataku, jednak przy walce punkt za punkt więcej „zimnej krwi” zachowali miejscowi akademicy, a kropkę nad „i” skutecznym blokiem na Wojciechu Sobali postawił Adrian Hunek (25:21)

Drugą odsłonę, podobnie jak partię premierową, rozpoczęły błędy własne gospodarzy. O ile w decydującej części pierwszego seta podopieczni Marka Kardoša wystrzegali się popełnianych seriami błędów, to już w początkowej części partii kolejnej młodzi częstochowianie nadrobili tę niechlubną statystykę. Nieznacznie lepiej prezentowali się siatkarze z Warmii i Mazur, co miało odzwierciedlenie na tablicy wyników. Na pierwszej przerwie technicznej olsztynianie prowadzili dwoma punktami, jednak seria skutecznych bloków duetu Ferens-Krzysiek pozwoliła przyjezdnym przejąć kontrolę nad przebiegiem tego seta (16:11). Kolejnym próbom odrabiania strat z pewnością nie pomagały błędy w polu serwisowym Andrzeja Stelmacha czy autowe ataki Miłosza Hebdy (12:19). Kiedy wydawało się, że losy tej partii są już przesądzone, rywalom przypomniał o sobie częstochowski blok. Tym razem w roli dzielących i rządzących na siatce zaprezentowali się Adrian Hunek i Adrian Szlubowski. Podopieczni Marka Kardoša zmniejszyli różnicę punktową do trzech oczek. „Pogoń” za rywalem przyszła jednak za późno, otrzymanej szansy nie zmarnowali olsztyńscy akademicy, wygrywając 25:20 i wyrównując stan zmagań.

Początki trzeciego seta przypominały odsłony poprzedzające, z wyłączeniem serii błędów własnych popełnianych w polu serwisowym. Wciąż o krok dalej byli goście, prowadząc jednym czy też dwoma punktami (7:5, 8:6). Punkty tracone na tym etapie rywalizacji przez siatkarzy spod Jasnej Góry, tym razem były raczej efektem dobrych zagrań przeciwników. Ponownie w połowie seta z trzypunktowego prowadzenia mogli cieszyć się zawodnicy z Olsztyna i tak jak we wcześniejszych fragmentach meczu, dystans ten nie utrzymał się do końca partii. Zdecydowanego lidera częstochowskiego AZS-u, Grzegorza Boćka, silnie w ataku wspierali Srecko Lisinac i Dawid Murek. Szczególnie postawa serbskiego środkowego akademików zasłużyła na uwagę. W drugiej części tego seta Lisinac znacznie poprawił swoją statystykę skuteczności, która na przestrzeni całego meczu kształtowała się na poziomie 85%. W znacznym stopniu skuteczność gospodarzy na środku siatki pozwoliła odmienić losy tej partii, częstochowianie prowadzili nawet 20:17. Ostatnie akcje seta to jeszcze popis gry Lisinaca, partię zakończył natomiast Miłosz Hebda, przybliżając swój zespół do końcowego sukcesu (25:19).



Prowadzenie częstochowian nie uśpiło jednak podopiecznych Radosława Panasa. Siatkarze z Warmii i Mazur kolejny fragment meczu rozpoczęli z wysokiego „C”. Na pierwszej przerwie technicznej goście prowadzili już 8:3, równie szybko jednak tracąc wypracowaną przewagę. Ataki Hunka, Kaczyńskiego i Hebdy wyrównały stan zmagań. Jak się szybko okazało, była to jedynie próba możliwości miejscowych akademików, także kolejne akcje padały łupem częstochowian. Popis gry Srecko Lisinaca na środku siatki, przy wsparciu na skrzydłach, znalazł swoje odzwierciedlenie w wyniku tej partii. Przy kolejnej regulaminowej przerwie w grze to częstochowianie mogli cieszyć się z zaliczki punktowej (16:13). Utrzymując dystans, podopieczni Marka Kardoša mogli bezpiecznie dobrnąć do ostatniego gwizdka sędziego, jednak tak się nie stało… Problemy z przyjęciem i efektywnie wykorzystywane przez Bartosza Krzyśka kontrataki przywróciły nadzieję sympatykom drużyny z Olsztyna (17:17). Tę „wojnę nerwów” przetrzymali gospodarze, a kluczem do sukcesu w końcówce spotkania okazała się skuteczność duetu Lisinac – Bociek. Po emocjonującej końcówce AZS Częstochowa wygrał 28:26 i w całym meczu 3:1. Tym samym w rywalizacji o 9. miejsce, rozgrywanej do trzech zwycięstw, podopieczni Marka Kardoša prowadzą już 2:0.

MVP meczu: Srecko Lisinac

AZS Częstochowa – AZS Olsztyn 3:1
(25:21, 20:25, 25:19, 28:26)

Stan rywalizacji o miejsca 9-10: 2:0 dla AZS Częstochowa

Składy zespołów:
AZS Częstochowa: Hunek (11 pkt.), Lisinac (15), Stelmach (3), Murek (9), Hebda (10), Bociek (18),  Piechocki (libero) oraz Marcyniak, Kaczyński (2), Szlubowski (2) i Bik (libero)
AZS Olsztyn: Hernan (2 pkt.), Ferens (14), Gruszka (4), Sobala (5),  Hain (8), Krzysiek (27), Żurek (libero) oraz Obrębski, Gunia (1), Łukasik i Skup (1)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved