Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Wrocławianki ostatnimi finalistkami

PP: Wrocławianki ostatnimi finalistkami

fot. Łukasz Krzywański

W rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski BKS Aluprof Bielsko-Biała pokonał Impel Wrocław 3:2. Przed tygodniem również 3:2 triumfowały jednak wrocławianki i to one, dzięki lepszemu bilansowi małych punktów, awansowały do turnieju finałowego.

Spotkanie lepiej rozpoczęła drużyna Impelu Wrocław. Po asie serwisowym Bogumiły Pyziołek na tablicy wyników widniał wynik 1:5. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną bielszczankom niemal udało się doprowadzić do remisu (4:5), jednak niesamowicie skuteczne w bloku siatkarki z Wrocławia prędko odrobiły czteropunktową przewagę (9:5). Gospodynie dobrą grę przeplatały z licznymi, niewymuszonymi błędami. Przy stanie 10:14 swoje podopieczne zawołał do siebie trener Wiesław Popik. Chwila uwag nie przyniosła pozytywnych zmian w szeregach BKS-u. Pomyłka Joanny Wołosz wysłała obie ekipy na kolejną przerwę techniczną (11:16). Tuż po wznowieniu gry czujność Impelu Wrocław została nieco uśpiona. Kiwką udanie zaskoczyła Joanna Frąckowiak, Ewelina Sieczka znakomicie spisała się w obronie, następnie w aut zaatakowała Patrycja Polak (16:18). Dobra passa bielszczanek nie trwała długo. Wrocławianki nie pozwoliły rywalkom doprowadzić do remisu. Po ataku z przechodzącej piłki Vesny Djurisic o czas dla swojej drużyny ponownie poprosił szkoleniowiec Wiesław Popik (16:20). Przerwa nie wybiła gości z uderzenia. W ataku nie zawodziła Bogumiła Pyziołek, bardzo dobrze funkcjonował również wrocławski blok. Premierowa odsłona spotkania padła łupem przyjezdnych 25:16.

Rozpędzone wrocławianki nie zwalniały tempa również na początku drugiej partii (7:1). Kiedy błąd popełniła Bogumiła Pyziołek, coś zacięło się w grze teamu z Wrocławia. Przyjezdne zaczęły się mylić, nie mogły przedrzeć się przez blok bielszczanek, w efekcie całkowicie roztrwoniły swoją przewagę (7:7). Gdy gospodynie doprowadziły do remisu, wyrównał się również poziom gry. Walka punkt za punkt, akacja za akcję trwała nieprzerwanie do drugiego regulaminowego czasu (14:16). Tuż po wznowieniu gry dwoma asami serwisowymi popisała się Milada Bergrova. BKS Aluprof Bielsko-Biała po raz pierwszy przejął inicjatywę w tym spotkaniu (17:16), na co natychmiast przerwą na żądanie zareagował trener Tore Aleksandersen. Obie drużyny dobrą grę przeplatały niewymuszonymi błędami, tocząc wyrównaną walkę. Ostatnie dwie piłki należały do wrocławianek (25:23).

Aby nie przekreślić swoich szans na udział w Pucharze Polski, siatkarki BKS-u Bielsko-Biała musiały wygrać dwa kolejne sety i tie-break oraz po zliczeniu tzw. małych punktów mieć ich więcej od Impelu Wrocław. Postawione pod ścianą bielszczanki dobrze otworzyły trzecią partię (8:5). Drużyna z Wrocławia coraz częściej popełniała błędy, miała problemy z blokiem i obroną piłek. Po skutecznym ataku Eweliny Sieczki na tablicy widniało 12:7. Przy stanie 13:7 o czas dla swojego zespołu poprosił szkoleniowiec przyjezdnych. Przerwa nie wybiła miejscowych z uderzenia. Bielszczanki pewnie obijały ręce rywalek (21:10). Pewne już zwycięstwa zwolniły tempo w końcówce seta, tym samym dając szansę na ugranie kilku punktów przeciwnej drużynie. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem BKS-u Aluprof Bielsko-Biała 25:16.



Czwarta odsłona pojedynku na początku lepiej wyglądała w wykonaniu miejscowych. Wrocławianki nie radziły sobie z przyjęciem trudnych zagrywek (5:2), miały również problemy z przedarciem się przez blok (8:4). Po pierwszej przerwie technicznej poziom gry obu zespołów stopniowo się wyrównywał. Błąd Heleny Horki zaowocował remisem 13:13. Od tego momentu drużyny toczyły zaciętą rywalizację, jednak zamiast zdobywać punkty po udanie zakończonych akcjach, częściej na przemian oddawały je po własnych pomyłkach (23:23). Atak Katarzyny Koniecznej w siatkę, a następnie skuteczny blok na Patrycji Polak zakończyły set (25:23).

„Set prawdy” udanie otworzyły bielszczanki (2:0), ale kolejne dwa oczka wpadły na konto rywalek (2:2). Mocne uderzenia Horki i Celli zaowocowały czteropunktowym prowadzeniem gospodyń, na co natychmiast przerwą dla swojego zespołu zareagował szkoleniowiec Tore Aleksandersen (3:7). Chwila uwag nie pomogła wrocławiankom. Kolejną przerwę trener przyjezdnych wykorzystał przy stanie 3:10. Tym razem pauza w grze wybiła BKS z uderzenia, Impel odrobił część strat (6:12). W końcówce tie-breaka nie zawiodła Helena Horka, która sukcesywnie obijała ręce przeciwniczek (15:7). Mimo wygranej BKS-u Aluprof Bielsko-Biała, awans do Enea Cup 2013 Finału Pucharu Polski wywalczył Impel Wrocław.

 

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Impel Wrocław 3:2
(16:25, 23:25, 25:16, 25:23, 15:7)

pierwszy mecz: 3:2 dla Impelu Wrocław
awans: Impel Wrocław

Składy zespołów:
BKS Aluprof Bielsko-Biała: Bergrova, G. Wojtowicz, Wołosz, Sieczka, Łyszkiewicz, Frąckowiak, Sawicka (libero) oraz Cella i Horka
Impel Wrocław: Konieczna, Wilson, Djurisic, Pyziołek, Polak, Ognjenovic, Medyńska (libero)

Zobacz również:
Wyniki ćwierćfinałów Pucharu Polski

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved