Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Marcin Kryś: Unicef Bratysława to nasza zmora w tym sezonie

Marcin Kryś: Unicef Bratysława to nasza zmora w tym sezonie

fot. archiwum

Zakończyła się runda zasadnicza w lidze u naszych południowych sąsiadów. VK Chemes Humenné z Marcinem Krysiem i Mikołajem Sarneckim zajął pierwsze miejsce w rozgrywkach, ale do fazy play-off nie przystępuje z pozycji faworyta.

Udało się nam sprawić wszystkim miłą niespodziankę, pokonaliśmy pozostałe osiem zespołów, w lidze w tym sezonie gra dziewięć drużyn – cieszy się Marcin Kryś, libero wciąż jeszcze aktualnego mistrza Słowacji. – Najważniejsze mecze, które zdecydowały o rozstawieniu, to wygrane z Unicefem Bratysława 3:0 i 0:3, Slavią Śvidnik 3:2 i 3:0 oraz Spartakiem Myjava 3:0 i 3:2. To, że z pierwszego miejsca wychodzimy, to oczywiście wygoda meczów u siebie. Samopoczucie w drużynie bardzo dobre, każdy jest zadowolony z tego miejsca – dodaje.

Satysfakcja jest tym większa, że drużynie z Humenné w innych rozgrywkach albo nie szło aż tak dobrze, albo brakowało szczęścia. – Niestety nie udało się zdobyć pucharu Słowacji – mówi Kryś.Przegraliśmy w finale z Unicefem Bratysława. I nie jest to pierwszy tytuł, który odebrali nam koledzy z Bratysławy. Dzięki nim Puchar MEVZA też już się dla nas skończył. Co prawda w rozgrywkach zajęliśmy czwarte miejsce, ale niestety nie jesteśmy w Final Four. Organizuje go właśnie Bratysława, która zajęła w rozgrywkach… piąte miejsce. W styczniu po prostu zgłaszano propozycje organizatorów i Bratysława wystąpiła z ofertą. I niby była ona najlepsza, a drużyna prowadziła w tabeli – wtedy. Rok temu byliśmy w Final Four i tam zajęliśmy czwarte miejsce. Bardzo chcieliśmy powtórzyć ten sukces albo nawet go poprawić. Niestety, pomimo że zasłużyliśmy na to naszą dobrą grą, nie dostaliśmy takiej szansy – kończy z żalem.

Słowacka faza play-off zaczyna się już w sobotę. Pierwszym rywalem Polaków grających w słowackiej drużynie będzie sklasyfikowany na ósmym miejscu ATC Trencin. – Myślimy już o siatkarzach z Trencina, z którymi musimy wygrać, bo są to młodzi chłopcy a’la nasz SMS. Więc nie wypada przegrać – ocenia Kryś. Podobnie jak w PlusLidze, rywalizacja odbywa się do trzech zwycięstw. – Mam nadzieję, że obejdzie się bez większych problemów. Potem będziemy grać ze zwycięzcą pary Spartak VKP Myjava (piąte miejsce) i VK Presov (czwarte miejsce). I wtedy dopiero zacznie się prawdziwe granie – informuje libero. Pomimo zajęcia pierwszej lokaty przez VK Chemes Humenné, faworytem słowackiej ligi jest jednak Unicef Bratysława. – Ten zespół to nasza zmora w tym sezonie, ale postaramy się, aby ostatnie słowo należało jednak do nas – kończy Marcin Kryś.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved