Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Ewa Kwiatkowska: Naszą siłą jest zespołowość

Ewa Kwiatkowska: Naszą siłą jest zespołowość

fot. Bogusław Krośkiewicz

- Naszą siłą jest zespołowość, dobrze czujemy się w swoim gronie i to bardzo pomaga w grze - mówi Ewa Kwiatkowska, środkowa Jedynki Aleksandrów Łódzki, drużyny, która okazała się najlepsza na zapleczu ekstraklasy po rundzie zasadniczej.

W tym sezonie Silesia Volley nie ma do was szczęścia. Kolejny mecz i kolejne, bardzo przekonywujące zwycięstwo Jedynki.

Ewa Kwiatkowska:Od początku meczu narzuciłyśmy swój styl gry. Decydująca była zagrywka, która w meczu dobrze nam funkcjonowała. Oczywiście nie obeszło się bez nerwów w trzecim secie. Przyszło zbyt duże rozluźnienie, mniejsza koncentracja. Zespół z Silesii Volley to wykorzystał i dogonił nas w końcówce. Jednak udało nam się dokończyć mecz z wynikiem 3:0, co bardzo cieszy, ponieważ Silesia to nieobliczalny zespół. W pierwszej rundzie pokazały, że przegrywając z nami 2:0, można doprowadzić do tie-breaka. Dobrze, że historia się nie powtórzyła (śmiech).

Od początku sezonu byłyście na pierwszym miejscu i na pierwszym miejscu rundę zasadniczą zakończyłyście. Jednak o ile w pierwszej części sezonu wasza przewaga była bezpieczna, tak w ostatnich meczach doszło do lekkich zawirowań i nerwowej końcówki.



Myślę, że nałożyło się zbyt dużo meczów, wdarły się drobne kontuzje, które burzyły cykl treningowy. Do tego druga runda jest trudniejsza, ponieważ drużyny już się poznały. Trenerzy mają więcej materiałów do analizy, przez co mogą wyłapać słabe punkty przeciwnika.

Bardzo dobrą rundę rewanżową miał Chemik, Eliteski. Nie próżnowały też akademiczki z Ostrowca Św. Który z tych zespołów pani zdaniem jest najgroźniejszy?

Patrząc na składy zespołów, zdecydowaną przewagę ma Chemik. Jest to zespół stworzony na awans, jednak Eliteski, jak i Ostrowiec Św. to zespoły bardzo waleczne, grające solidną siatkówkę. Ciężko wskazać najgroźniejszego przeciwnika, ponieważ każda drużyna w lidze jest groźna. Nie raz bywało tak, że przegrywali faworyci. Nie skreślałabym tu zespołów z drugiej czwórki, ponieważ play-off to już inny rodzaj gry. Gra toczy się w sobotę i niedzielę, na tym etapie wygrywa ten zespół, który przepracował solidnie okres przygotowawczy i dobrze wykorzystał przerwę świąteczną.

Co jest największą siłą Jedynki Aleksandrów Łódzki?

Siłą jest zespołowość, dobrze czujemy się w swoim gronie i to bardzo pomaga w grze. Można wymienić także pracowitość, zaufanie oraz wiarę, że to, co razem robimy, przyniesie zamierzony cel.

Przed wami najważniejsza część sezonu. Czy awans Jedynki do ekstraklasy jest realny?

To sprawa otwarta dla nas, jak i pozostałej siódemki. Na pewno będzie to bardzo ciężki okres gry, dosyć nerwowy, ale myślę, że sobie poradzimy.

Mówi się, że w tym sezonie I liga kobiet jest wyjątkowo silna. Realny jest scenariusz, w którym od dawien dawna do ORLEN Ligi awansują dwa zespoły z jej zaplecza?

– Słyszałam dużo wypowiedzi osób i ich przeczucia, że w tym roku awansują dwa zespoły. Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe, jednak na rezultat będzie trzeba jeszcze trochę poczekać.

Słowo o kibicach Jedynki. Na waszych meczach to dodatkowy zawodnik na boisku?

Tak, nasi kibice to dodatkowy zawodnik. Stwarzają wspaniałą atmosferę na meczu, przez co nam się łatwiej gra. Wsparcie kibiców oraz ich dobre słowa nastawiają nas pozytywnie do gry. W imieniu drużyny dziękuję im za taki doping, oby tak dalej, a my odwdzięczymy się dobra grą.

Rozmawiał: Tomasz Tadrała

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved