Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W pierwszym meczu o miejsca 9-10 lepsi częstochowianie

PlusLiga: W pierwszym meczu o miejsca 9-10 lepsi częstochowianie

fot. archiwum

Pierwszy mecz rywalizacji do trzech wygranych o miejsca 9-10 w PlusLidze rozegrany został w Olsztynie. W akademickich derbach lepsi okazali się częstochowianie, którzy wygrali na boisku rywala 3:1. Kolejny mecz w piątek w Częstochowie.

Spotkanie dość nerwowo rozpoczęli przyjezdni, najpierw błąd w ataku popełnił Miłosz Hebda, następnie z serwisem Piotra Gruszki nie poradził sobie Kacper Piechocki (2:0). Równie szybko częstochowianie wrócili do gry, po efektywnych zagraniach Grzegorz Boćka na tablicy wyników widniał już remis. Po drugiej stronie siatki aktywnie w wymianie sił w ataku uczestniczył Bartosz Krzysiek, skuteczne zagrania po obu stronach siatki przeplatały jednak niewymuszone błędy własne. Na tym etapie seta mylił się Grzegorz Bociek po częstochowskiej stronie siatki i duet Hain/Krzysiek w szeregach gospodarzy. Przy rywalizacji punkt za punkt o krok dalej byli podopieczni Radosława Panasa i to oni schodzili na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:7 po skutecznym ataku Dawida Gunii ze środka. Przerwa zdecydowanie lepiej wpłynęła na olsztyńskich akademików, mimo pojedynczych skutecznych bloków gości, pewne ataki Wojciecha Ferensa i kolejna punktowa zagrywka Piotra Gruszki pozwoliły ekipie trenera Panasa zbudować kilka oczek dystansu punktowego (12:10). Taki stan rzeczy nie utrzymał się długo, gospodarze nie ustrzegli się błędów własnych, a wszelkie niedociągnięcia w poczynaniach rywali wykorzystywali częstochowianie. Tym samym po ataku Grzegorza Boćka i punktowym bloku Adriana Hunka to podopieczni Marka Kardoša prowadzili dwoma punktami (15:13). Olsztynianie zdołali jeszcze odrobić straty, jednak równie szybko pozwoli rywalom „uciec” na kilka oczek. W decydującej fazie seta siatkarze AZS-u Olsztyn wrócili jeszcze do gry, niwelując dystans punktowy (19:18). Po czasie, o który poprosił Marek Kardoš, gra częstochowian wróciła jednak na właściwe tory, przyjezdni najpierw zablokowali Wojciecha Ferensa, następnie blok siatkarzy spod Jasnej Góry okazał się przeszkodą nie do przejścia dla Bartosza Krzyśka (18:21). Ostatnie akcje seta dały jeszcze nadzieję zebranym w olsztyńskiej hali „Urania” kibicom miejscowego AZS-u, szansę podopiecznym Radosława Panasa ostatecznie odebrał Miłosz Hebda, kończąc tę część meczu skutecznym atakiem (23:25).

Podbudowani zwycięstwem goście także odsłonę kolejną rozpoczęli z wysokiego „C”, kolejne zagrania Grzegorza Boćka na skrzydle i Srecko Lisinaca na środku siatki pozwoliły częstochowianom rozpocząć budowanie przewagi. Akademicy spod Jasnej Góry nie ustrzegli się jednak błędów, pozwalając rywalom doprowadzić do remisu po 5. Przewagę swojej drużynie, na etapie pierwszej przerwy technicznej, efektownym zagraniem zapewnił Grzegorz Bociek. Częstochowianie bardzo szybko przekonali się o tym, jak mszczą się niewykorzystane szanse, po jednym ze skutecznych kontrataków zakończonych przez gospodarzy, na tablicy wyników znów widniał remis. Rywalizacja punkt za punkt utrzymywała się praktycznie na przestrzeni całego seta, istotnym okazał się punktowy blok olsztynian, dający zawodnikom Radosława Panasa trzy punkty przewagi przed kolejną regulaminową przerwą w grze. Kiedy strata przyjezdnych wzrosła do czterech punktów, w reakcji na poczynania swoich podopiecznych trener Kardoš poprosił o czas. Przerwa przyniosła oczekiwane rezultaty. I tak po raz kolejny jeden z zespołów zdołał odwrócić losy rywalizacji, przybliżając się do przeciwnika (20:19). Końcówka seta to wymiana sił w ataku (22:22), więcej „zimnej krwi” tym razem zachowali miejscowi akademicy, triumfując 25:23.

Partia kolejna to zdecydowana dominacja podopiecznych Marka Kardoša. Efektywne zagrania w ataku przeplatały skuteczne bloki na Hainie i Szarku. Wykorzystując przy tym szanse otrzymane w kontratakach częstochowianie w początkowej fazie seta prowadzili już 8:2. Kiedy w poczynaniach gospodarzy nic nie zmienił czas, o który poprosił trener Panas szkoleniowiec olsztynian rozpoczął kolejne rotacje składem. Na boisko wrócił Bartosz Krzysiek, zmieniając Łukasza Szarka. Kolejne przerwy nie wybiły jednak z rytmu rozpędzonych częstochowian, którzy prowadzili kolejno 11:4, 14:7, 16:8. Po wygrywającym w emocjonującej końcówce seta drugiego olsztyńskim AZS-ie w tym fragmencie meczu praktycznie nie pozostał nawet ślad. Podczas gdy przyjezdni byli niemal bezbłędni, podopieczni Radosława Panasa sprawiali wrażenie drużyny bezsilnej. „Męki” rywali skrócił Miłosz Hebda, który w ostatnich akcjach tej partii zdecydowanie poprawił swoje statystyki skuteczności. Częstochowianie wygrali partię trzecią 25:14, obejmując prowadzenie w całym meczu 2:1.



Wciąż szukając optymalnego ustawienia trener Radosław Panas zdecydował się na kolejną zmianę, odsłonę trzecią AZS Olsztyn rozpoczął z Piotrem Gruszką na pozycji atakującego. Zmiana przyniosła oczekiwane efekty, w tej części meczu olsztynianie ponownie prowadzili z przeciwnikami wyrównaną walkę, z rywalizacją punkt za punkt. Co prawda krok dalej wciąż byli goście, prowadząc kolejno 5:4, 8:6, jednak gospodarze nie sprawiali już wrażenia drużyny bezradnej. Sygnał do ataku swoim kolegom z zespołu dał właśnie Piotr Gruszka, to po efektywnym zagraniu wielokrotnego reprezentant Polski akademicy z Olsztyna wrócili do gry, wyrównując stan rywalizacji (8:8). Jak się później okazało, akcja ta dała początek budowaniu przewagi przez podopiecznych Radosława Panasa (12:9). Kiedy wydawało się, że ekipa z Olsztyna może doprowadzić nawet do tie-breaka, po raz kolejny na środku siatki przypomniał o sobie Adrian Hunek, powstrzymując skutecznym blokiem Wojciecha Ferensa, a następnie Piotra Łukasika (11:12). Do etapu drugiej przerwy technicznej toczyła się wyrównana walka, przy pełnej koncentracji obie ekipy były niemal bezbłędne (16:16). Jednak ponownie dość szybko akademicy spod Jasnej Góry „uciekli” rywalom na kilka oczek, prowadząc 20:18. Gospodarze zdołali jeszcze wyrównać stan zmagań (22:22), nadzieje olsztynianom odebrał jednak Dawid Murek, który atakując po przekątnej dał swojej drużynie pierwszą piłkę meczową. Szanse gospodarzy przedłużył jeszcze Piotr Gruszka, jednak chwilę później skutecznym atakiem spotkanie zakończył Miłosz Hebda.

Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Grzegorz Bociek.

AZS Olsztyn – AZS Częstochowa 1:3
(23:25, 25:23, 14:25, 23:25)

Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Hernan (1 pkt.), Ferens (11), Gruszka (7), Gunia (2), Hain (10), Krzysiek (8), Żurek (libero) oraz Mariański, Szarek (4), Sobala (2) i Łukasik (9)
AZS Częstochowa: Hunek (8 pkt.), Lisinac (11), Stelmach (4), Murek (11), Hebda (20), Bociek (21), Piechocki (libero) oraz Marcyniak, Kaczyński, Janusz i Bik (libero)

Zobacz również:
Wyniki play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved