Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Mikołajczak: Wierzyliśmy, że uda się powalczyć

Paweł Mikołajczak: Wierzyliśmy, że uda się powalczyć

fot. Cezary Makarewicz

Paweł Mikołajczak przed sezonem trafił do ekipy Trefla Gdańsk i dotychczas był jej podstawowym zawodnikiem. - Szkoda mi dwóch meczów, z Effectorem u siebie i AZS-em Olsztyn na wyjeździe - mówi zawodnik o rundzie zasadniczej.

Macie na koncie 6 zwycięstw (z ZAKSĄ 3:1, Częstochową 3:1/3:2, AZS PW 3:2/3:1, Kielcami 3:1) i 12 porażek. Których meczów najbardziej szkoda?

Paweł Mikołajczak: Mnie szkoda jest dwóch meczów – z Effectorem u siebie, gdzie przegraliśmy i porażki w Olsztynie, gdzie nie pokazaliśmy praktycznie nic. Mecz stał na słabym poziomie, a stawka była bardzo duża. Gdybyśmy wygrali w Olsztynie, to tydzień wcześniej spalibyśmy spokojnie. W Olsztynie zabrakło nam na pewno spokoju, popełnialiśmy za dużo błędów własnych. Zamiast oddać im piłkę do gry, by oni popełnili błąd albo sami wygrali akcję, to my popełnialiśmy błędy własne, oddając punkty rywalom.

Błędy własne są waszą zmorą od początku sezonu. Naprawdę nie da się tego zniwelować na przestrzeni całego sezonu?



Trudno mi odpowiedzieć. Gdybyśmy wiedzieli z czego to wynika, to na pewno nie popełnialibyśmy takich błędów w końcówkach. Może rzeczywiście w zaciętych końcówkach brakuje nam pewności siebie. Myślę, że każdy z zawodników ma nieco inne wytłumaczenie takich sytuacji.

Gdybyś miał porównać sezon do sezonu w swoim wykonaniu, to który byś lepiej ocenił – obecny czy ten w barwach Politechniki?

Na pewno ten sprzed roku. Czułem się lepiej fizycznie, byłem w lepszej dyspozycji. Nie chodzi mi o atmosferę w teamie, bo ta jest naprawdę bardzo fajna w Gdańsku i fajnie się z chłopakami dogadujemy.

Nie jest deprymujące dla ciebie, że grając większość sezonu jako szóstkowy, najważniejsze mecze sezonu zaczynasz w kwadracie?

Nie. Michał prezentuje się po prostu lepiej. Szkoda, że nie potrafił przełożyć dobrej dyspozycji na mecze, bo na treningach wyglądało to lepiej.

Kontuzja Grzegorza Łomacza w takim momencie jest wielką stratą? Patryk Szczurek nie jest aż tak ogranym zawodnikiem.

Patryk grał bardzo mało, praktycznie rozgrywał sparingi przed sezonem, a w lidze wchodził tylko na chwilę. Widać, że brakuje mu nieco ogrania. Inaczej gra się na treningach czy w sparingach, a inaczej w meczach o punkty. Poza tym Grzesiek jest bardzo charyzmatyczny. Potrafi swoim zachowaniem jakoś nas podbudować, zmotywować na boisku.

Trzy mecze po 3:0 – suchy wynik nie wygląda dobrze. Momentami była walka, ale Delecta po prostu zrobiła to, co miała zrobić. Pogodziliście się w jakiś sposób z przegraną rywalizacją?

Nie, na pewno nie pogodziliśmy się z porażką w takim stylu. Nastawialiśmy się, że uda nam się wygrać w jednym meczu seta, może dwa. Wierzyliśmy, że uda się powalczyć, wygrać mecz i tę rywalizację przedłużyć. Tak się nie stało. Delecta od początku sezonu grała naprawdę dobrze i równo. W całej fazie zasadniczej w Bydgoszczy wygrała tylko Politechnika Warszawska. Nikt więcej tam nie wygrał, co też o czymś świadczy. Delecta zagrała przeciwko nam dobrze w obronie, blokiem, nie popełniali błędów, a my im oddawaliśmy punkty po własnych błędach.

Teraz dłuższa przerwa w rozgrywkach. Jak ona może wpłynąć na was i na waszą grę?

Nie wiem jaki plan na tę przerwę ma trener. Wiem, że od poniedziałku zaczynamy treningi, a jak one będą przebiegały, to trzeba pytać trenera. Graliśmy trzy mecze praktycznie pod rząd, bo co drugi dzień. Na pewno teraz przerwa się przyda. Każdy ma jakieś drobne urazy wynikające chociażby z ciągłego treningu, w końcu to już końcówka sezonu. Poza tym nawet przyda się przerwa, by chociaż na chwilę, na te kilka dni odciąć się trochę od siatkówki, od grania. Do drugiej rundy play-off będziemy mogli podejść na większej świeżości.

Kolejna runda play-off – Skra czy Resovia? Powiedz coś o tej rywalizacji. (wywiad przeprowadzony przed meczami w Bełchatowie – przyp. red.)

Po dwóch meczach wszystko wskazuje, że będziemy grali ze Skrą. Moim zdaniem przegrany tej pary będzie największym przegranym tego sezonu, bo z pewnością ani mistrz, ani wicemistrz nie zakładał, że będzie poza walką o medale. Nie wiem, z którą drużyną lepiej byłoby nam grać. Rywalizację Resovii ze Skrą śledzę i moim zdaniem – chociaż nie lubię obstawiać i nie zawsze mi to wychodzi – rywalizacja ta zakończy się w czterech meczach. Resovia, tak jak w zeszłym sezonie, pokazuje, że jest bardzo dobrze przygotowana na play-off i utrzymuje dobrą formę.

Z jakim nastawieniem podchodzisz do tak ważnych meczów z faworytami? Jest jeszcze wiara w zwycięstwo?

Wiara zawsze musi być. Może akurat uda się wygrać seta, może mecz. Jeżeli do rywalizacji z faworytami podchodzilibyśmy bez wiary w zwycięstwo, to nie wygralibyśmy w Kędzierzynie czy nie przerwalibyśmy dobrej passy Politechniki w Warszawie.

Paradoksalnie lepiej gracie na wyjazdach niż u siebie. Wiemy jednak, że na głównym boisku Ergo Areny nie trenujecie na co dzień.

Raczej rzadko trenujemy na głównym korcie, w większości trenujemy na małej sali treningowej. Szkoda, bo mamy w Gdańsku super halę, którą moglibyśmy wykorzystać jako własny atut. Niestety nie mamy możliwości, by na co dzień trenować na dużej sali. Możemy pochwalić się jedną z najlepszych, na pewno największą halą w Polsce, która musi żyć własnym życiem, nie zawsze jest to podporządkowane pod siatkarzy i z tym się musimy liczyć.

Tegoroczna PlusLiga, a przynajmniej faza zasadnicza obfitowała w wiele nieoczekiwanych wyników. Jak podsumujesz ten etap rozgrywek?

Sporo drużyn było, które mnie zaskoczyły. Początek sezonu w wykonaniu Politechniki, gdzie chyba niewielu ludzi spodziewało się, że będzie tak dobrze grała. Delecta, która u siebie ogrywała praktycznie wszystkich. Sporo było takich rzeczy, które zaskakiwały kibiców i nie tylko. Effector, który można powiedzieć, że powstał z przypadkowych ludzi z „łapanki”, a bez problemu wszedł do play-off. Częstochowa, która ma młody skład, a potrafiła ograć Rzeszów. Myślę, że jak ktoś obstawiał u bukmacherów wyniki, to mógł mieć kilka ciekawych „strzałów”.

Rozmawiała: Ludmiła Kamer, więcej w serwisie siatka.sport24.pl

źródło: siatka.sport24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved