Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Elżbieta Skowrońska i Agnieszka Kosmatka przed rywalizacją w PP

Elżbieta Skowrońska i Agnieszka Kosmatka przed rywalizacją w PP

fot. archiwum

- Spodziewamy się ciężkiego dwumeczu i oporu ze strony Piły - mówi Elżbieta Skowrońska z MKS Dąbrowa Górnicza. - Na pewno nie możemy przegrać pierwszego spotkania. Łatwo jednak nie będzie - twierdzi menadżer PTPS Piła, Agnieszka Kosmatka.

Poprzednia edycja Pucharu Polski była dla Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza wymarzona. Dąbrowianki rozpoczęły zmagania od VI rundy, w której zmierzyły się z Gwardią Wrocław (3:0). Po zaskakująco łatwej przeprawie dostały się do turnieju finałowego, gdzie w półfinale trafiły na ekipę obrończyń trofeum, zespół z Muszyny. Po pasjonującym boju zagłębianki zwyciężyły w tie-breaku i został im już tylko wielki finał, w którym pokonały faworyzowany Atom Trefl Sopot 3:1 i historyczne zdobycie pucharu stało się faktem. – W tym roku ćwierćfinał odbędzie się na zasadach rozgrywanego meczu i rewanżu. Musimy podejść bardzo skoncentrowane do obu spotkań. Wierzę w wartość naszego zespołu i jestem pełna nadziei na zwycięstwo. Na tym obecnie skupiamy naszą całą uwagę, a co będzie dalej, zobaczymy – nie chce wywierać wielkiej presji na zespole zawodniczka Tauronu MKS, Elżbieta Skowrońska.

W tym sezonie apetyty na ten tytuł są znacznie większe, gdyż MKS broni trofeum sprzed roku i jest faworytem, jednak łatwo jak zwykle nie będzie. Pierwszą przeszkodą, w ćwierćfinale, będzie niewygodny i waleczny zespół PTPS-u. – Ostatni mecz z Piłą nie wyszedł nam do końca tak, jak byśmy sobie tego życzyły. Spodziewamy się teraz ciężkiego dwumeczu i oporu ze strony Piły. Niejeden zespół już przekonał się o sile pilanek w tym sezonie. Jako organizator turnieju finałowego podopieczne trenera Zawieracza na pewno zrobią wszystko, aby w tym finale się znaleźć. Jest to trudny teren nie tylko ze względu na niewygodnego rywala, ale również na specyficzne miejsce rozgrywania pojedynku – podkreśla Skowrońska.

Hala na finałowym meczu na pewno nie będzie świecić pustkami, ale bez nas na sobotnich półfinałach z frekwencją może być gorzej. Jeśli ogramy jednak Tauron Dąbrowa Górnicza, to jestem przekonana, że bilety rozejdą się jak ciepłe bułeczki – mówi legenda pilskiej siatkówki, a obecnie menedżer PTPS, Agnieszka Kosmatka. Co zrobić, żeby doprowadzić do sensacji i wyeliminować wyżej notowanego przeciwnika? – Na pewno nie możemy przegrać pierwszego spotkania. Łatwo jednak nie będzie, bo Tauron to obrońca Pucharu Polski i zespół z dużymi aspiracjami. Z drugiej strony u siebie ostatnio nam się w meczach z dąbrowiankami dobrze wiedzie, bo zwycięskiej serii nie zapoczątkował na pewno ostatni mecz w lidze, wygrany 3:2. Dużo będzie też zależeć od składu Tauronu – przyznała była atakująca pilskiego zespołu.



W ekipie zdobywcy PP z kontuzją walczy środkowa Ivana Plchotova.To doświadczona zawodniczka i jej nieobecność w składzie ułatwiła nam zadanie w spotkaniu ligowym. Irina Archangielska fajnie wykorzystała tę lukę na środku boiska, uruchomiła bardziej niż zwykle nasze środkowe i od razu przełożyło się to na wynik. Historia nie musi się jednak powtórzyć. Tauron przystąpi do boju z nami po dłuższej przerwie. Ktoś może powiedzieć, że będzie wybity z meczowego rytmu, ale moim zdaniem raczej świeższy i głodny sukcesu – zauważyła Kosmatka.

źródło: Głos Wielkopolski, mks.dabrowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved