Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn: Przełamanie BBTS-u, niespodzianka w Kętach

I liga mężczyzn: Przełamanie BBTS-u, niespodzianka w Kętach

fot. archiwum

19. kolejka była szczęśliwa dla Kęczanina Kęty, który pokonał wyżej notowanego Campera Wyszków. Tym razem niespodzianki nie sprawiły ekipy z Jaworzna i Poznania. Cenne punkty wywalczyła Stal, a pozostałe mecze zakończyły się tie-breakami.

W trwającym sezonie na zapleczu PlusLigi już nie raz i nie dwa dochodziło do sporych roszad w tabeli. Nie inaczej jest także po dziewiętnastej kolejce, po której chyba najbardziej szczęśliwi są siatkarze Kęczanina. Beniaminek I ligi po raz kolejny pokazał, że we własnej hali jest bardzo trudny do pokonania. Tym razem przekonał się o tym walczący o miejsce w czołowej czwórce na koniec rundy zasadniczej Camper Wyszków. Podopieczni Jana Sucha po dwóch setach remisowali z kęczanami 1:1, ale kolejne odsłony należały do gospodarzy. To zwycięstwo spowodowało, że zawodnicy Marka Błasiaka po raz pierwszy w tym sezonie znaleźli się w czołowej ósemce, choć tuż za ich plecami czają się jeszcze suwalczanie i siedlczanie. Z kolei wyszkowianie utrzymali piąte miejsce w tabeli, ale do czwartego Cuprum tracą już trzy oczka.

Bezcenne trzy punkty zdobyła także Stal AZS PWSZ Nysa, która w miniony weekend pokonała we własnej hali Ślepsk Suwałki. Było to spotkanie niemalże za przysłowiowe sześć punktów, bowiem obie drużyny były sąsiadami w tabeli, a ich start w play-off wisiał na włosku. W trakcie spotkania więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Jarosława Stancelewskiego i to oni mogli cieszyć się z triumfu. Suwalczanie po raz kolejny w tym sezonie nie wykorzystali szansy, która się przed nimi otworzyła. Prowadzili w końcówce pierwszego i czwartego seta, ale nie potrafili postawić kropki nad „i”, przez co ich sytuacja znacznie się skomplikowała. – Obserwując relację ze spotkania, byłem pewny, że chłopcy wygrają 3:1. W pierwszym i czwartym secie prowadziliśmy już pięcioma punktami i tego nie wykorzystaliśmy. Bardzo tego żałuję – skomentował na łamach Gazety Wyborczej kontuzjowany rozgrywający Ślepska, Łukasz Jurkojć. Marząc o walce w play-off, siatkarze Ślepska w trzech ostatnich spotkaniach rundy zasadniczej nie mogą sobie pozwolić na kolejne porażki, a nie są one wykluczone, bowiem czekają ich jeszcze pojedynki z drużynami z Lubina, Będzina oraz Ostrołęki. Sytuacja mistrzów I ligi jest nieco lepsza, jednak również im grozi jeszcze wypadnięcie poza czołową ósemkę.

Do walki o czołową ósemkę próbują włączyć się jeszcze podopieczni Macieja Nowaka, którzy w sobotę zdobyli punkt na trudnym terenie w Lubinie. Co prawda, Cuprum wygrywało już 2:1, a w końcówce czwartej partii miało dwa oczka przewagi nad rywalami, ale to siedlczanie znaleźli skuteczną receptę na odwrócenie losów tej odsłony. Tie-break należał już jednak do zawodników Pawła Szabelskiego. Dzięki zwycięstwu lubinianie utrzymali miejsce w czołowej czwórce. Z kolei KPS wciąż plasuje się na dziesiątej pozycji, ale do ósmego Kęczanina traci zaledwie trzy oczka, więc wszystko może się jeszcze zdarzyć.



Równie zacięte spotkanie odbyło się w Będzinie, gdzie tamtejszy MKS Banimex podejmował BBTS Bielsko-Biała. Punkty bardziej potrzebne były gospodarzom, którzy plasują się niżej w tabeli, ale ostatnio nie najlepiej również spisywali się podopieczni Janusza Bułkowskiego, przez co nawet druga pozycja wymykała im się z rąk. Po zaciętym i pełnym zwrotów akcji meczu lepsi okazali się siatkarze z Beskidów, którzy zwyciężyli 3:2, dzięki czemu wciąż są wiceliderem tabeli. Zawodnicy Rafała Legienia utrzymali szóste miejsce, a na koniec sezonu zasadniczego mogą powalczyć jeszcze o piątą lokatę, bowiem do Campera tracą tylko jeden punkt.

Tym razem niespodzianki nie udało się sprawić Energetykowi Jaworzno. Podopieczni Sławomira Gerymskiego jedynie w trzeciej odsłonie nawiązali wyrównaną walkę z Energą Pekpol Ostrołęka, jednak w końcówce gospodarze zwyciężyli 26:24. Tak naprawdę rzeczywistą różnicę pomiędzy oboma tymi zespołami pokazała inauguracyjna odsłona, którą ostrołęczanie wygrali 25:12. – Cieszę się z tego, że mogłem dać szansę zagrania wszystkim zawodnikom, szczególnie rezerwowym, którzy wcześniej od przypadku do przypadku znajdowali się na boisku – powiedział po meczu szkoleniowiec Pekpolu, Andrzej Dudziec. Dzięki zdobyciu kompletu punktów podopieczni Andrzeja Dudźca powrócili na trzecie miejsce w tabeli. W ostatnich trzech kolejkach rundy zasadniczej mogą nawet zaatakować wicelidera, bowiem tracą do niego zaledwie dwa oczka. Z kolei jaworznianie od dłuższego czasu są czerwoną latarnią rozgrywek. Wszystko wskazuje na to, że ten etap rozgrywek zakończą na ostatniej pozycji, a jedyną szansą na pozostanie w I lidze będzie dla nich faza play-out.

W podobnej sytuacji znajdują się poznańscy akademicy, którzy po krótkotrwałej zwyżce formy powrócili do przegrywania. Tym razem podopieczni Nicoli Vettoriego nie sprostali u siebie Czarnym Radom. Zespół z Mazowsza praktycznie przez cały czas kontrolował spotkanie. Praktycznie nie było w nim momentu, w którym wielkopolska ekipa mogłaby mieć nadzieję na rozstrzygnięcie na swoją korzyść chociażby jednego seta. Wywiezienie trzech punktów z Poznania spowodowało, że zawodnicy Wojciecha Stępnia mają już cztery oczka przewagi nad drugim w tabeli BBTS-em Bielsko-Biała, więc wielce prawdopodobne jest, że uda im się zakończyć fazę zasadniczą na fotelu lidera. Z kolei akademicy raczej skupiają się już na jak najlepszym przygotowaniu się do play-out, choć rywala zapewne poznają dopiero po ostatniej kolejce, bowiem walka o znalezienie się w czołowej ósemce jest niezwykle zacięta. Szansę na to ma jeszcze wciąż aż dziesięć zespołów.

Zobacz również
Wyniki 19. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved