Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Jakub Skwarek: Przede wszystkim walczyliśmy

Jakub Skwarek: Przede wszystkim walczyliśmy

fot. archiwum

- Rywale nie radzili sobie z naszą zagrywką, a u nas wszystko funkcjonowało jak należy: bardzo dobrze rozgrywaliśmy akcje, blokowaliśmy, broniliśmy czy atakowaliśmy - powiedział po wygranym meczu Jakub Skwarek, rozgrywający MOS-u Wola Warszawa.

Podobno gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Wam rywale pozwolili na bardzo dużo w tym meczu.

Jakub Skwarek: Tak, choć w pierwszym secie troszkę inaczej to wyglądało. Oni nie radzili sobie z naszą zagrywką, a po naszej stronie wszystko funkcjonowało jak należy: bardzo dobrze rozgrywaliśmy akcje, blokowaliśmy, broniliśmy czy atakowaliśmy. Walczyliśmy – to przede wszystkim, bo przed meczem byliśmy bardzo spięci, chcieliśmy utrzymać się w lidze bez gry w play-out. Drugi i trzeci set też rozpoczęliśmy dobrze, później trochę za bardzo się rozluźniliśmy, tracąc przez to przewagę, ale rezultat był dla nas korzystny.

Zdecydowanie waszym największym atutem w tym meczu była zagrywka, którą wywieraliście dużą presję na rywalach.



Tomek Urbański, Piotrek Cichocki zagrywali bardzo mocno, także Mateusz Kańczok czy Rafał Obermeler zrobili kilka punktów floatem. Fajnie, że potrafiliśmy dobrze zagrać w tym elemencie.

Biorąc pod uwagę fakt, że w całym sezonie graliście dość nierówno, to musicie cieszyć się z tak dobrego ostatniego meczu u siebie.

Końcówkę mieliśmy naprawdę dobrą, bo mecz z Caro Rzeczyca, z pretendentem do tytułu, przegraliśmy u siebie 2:3, z Pronarem Hajnówka mieliśmy dwie piłki setowe na 2:0, ale niestety nie udało się. Nie wyszedł nam tak naprawdę mecz w Olsztynie, resztę spotkań, jako kapitan, oceniam bardzo dobrze.

Jesteście zadowoleni z 6. miejsca? To słabszy wynik niż w zeszłym sezonie.

Poprzedni sezon zakończyliśmy na 5. miejscu, w tym chcieliśmy grać w play-off, ale niestety nie wyszło. Realia ligi okazały się inne, niż się tego spodziewaliśmy. Zajęliśmy 6. miejsce i czujemy mały niedosyt, ale cieszymy się, że jesteśmy na pozycji, która daje nam spokojne utrzymanie.

Zwłaszcza, że przez krótki czas zajmowaliście 7. miejsce i byliście bliscy gry w play-out.

Spięliśmy się wszyscy i udało się. Trener Adam Nowik z nami współpracował, trener Wójcik ciągle nam pomagał, a trener Felczak swoją obecnością na meczach dodawał nam otuchy i pewności siebie. Mieliśmy też wielką chęć utrzymania się w lidze, wygrywania meczów. Bardzo zależało nam na tym, żeby MOS Wola nie spadł z II ligi.

To, że nie będziecie musieli grać w play-out, będzie też o tyle korzystne, że zmniejszy wam się natężenie meczów i pozostanie wam skupić się jedynie na Młodej Lidze.

Chcielibyśmy w tych rozgrywkach zająć pozycję medalową. Bardzo nam na tym zależy. W niedzielę gramy u siebie z Jastrzębskim Węglem i chcemy wygrać za trzy punkty. Odnośnie meczu z ZAKSĄ natomiast, to jeszcze nie wiemy w jakim składzie pojedziemy do Kędzierzyna-Koźla. Mamy jeszcze jeden mecz w tygodniu, kilku chłopaków ma zajęcia na uczelni i nie wiadomo, kto będzie mógł zagrać, a od tego zależy przede wszystkim wynik meczu. Jeśli Tomek Urbański nie będzie mógł zagrać, Paweł Sęk, Osiecki, Kańczok, to różnie może się to potoczyć.

W tym roku jednak w Młodej Lidze w play-off gra osiem zespołów, nie cztery, jak to miało miejsce przed rokiem.

Tak, całe szczęście tak. W roku graliśmy naprawdę dobrze, ale bardzo dużo punktów straciliśmy w tie-breakach, Paweł Sęk też nie mógł wtedy grać, a w tym sezonie spisuje się naprawdę dobrze. No niestety, nie wyszło nam w minionym sezonie, ale nie możemy go uznać za stracony: bardzo wiele się nauczyliśmy na własnych błędach, a głównie na tych porażkach w końcówkach. Nabraliśmy też trochę pokory i zgraliśmy się ze sobą.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved