Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Patryk Szczurek: W końcu mogę zbierać boiskowe doświadczenie

Patryk Szczurek: W końcu mogę zbierać boiskowe doświadczenie

fot. Cezary Makarewicz

- Bydgoszczanie zasłużenie zwyciężyli. Cały sezon potwierdza, że grają bardzo dobrze. W tym roku mają szansę osiągnąć historyczny sukces. Uważam, że są w stanie zdobyć medal - mówi po porażce z Delectą rozgrywający Trefla Gdańsk, Patryk Szczurek.

Delecta Bydgoszcz potwierdziła, że nie przez przypadek zajęła pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. W ćwierćfinale podopieczni Piotra Makowskiego bez najmniejszego problemu trzykrotnie pokonali gdańskiego Trefla. – Patrząc w statystyki, w przyjęciu i w ataku mieliśmy podobne wskaźniki. Jednak popełnialiśmy o wiele więcej błędów od rywali i to głównie zaważyło na naszych porażkach – powiedział Patryk Szczurek. – Delecta jest bardziej doświadczonym i ogranym zespołem od naszego. Chłopaki grają razem już trzy lata, a niektórzy nawet jeszcze dłużej i to było widać na boisku. Bydgoszczanie zasłużenie zwyciężyli. Cały sezon potwierdza, że grają bardzo dobrze. W tym roku mają szansę osiągnąć historyczny sukces pod wodzą trenera Makowskiego. Uważam, że są w stanie zdobyć medal – dodał rozgrywający Lotosu Trefla Gdańsk.

Podopieczni Dariusza Luksa mieli szansę na wygranie pojedynczych setów, ale bydgoszczanie zachowali więcej zimnej krwi w końcówkach i nie pozwolili rywalom nawet na triumf w jednej partii. – Zabrakło nam szczęścia. W drugim meczu w pierwszym secie było już naprawdę bardzo blisko naszej wygranej. Zablokowaliśmy wtedy Konarskiego, ale wyszło doświadczenie Antigi, który podasekurował ten atak, a rywale szczęśliwie zdobyli punkt. Później były dwie kontrowersyjne piłki. Nie były to mecze telewizyjne, więc nie można było obejrzeć powtórki – skomentował zawodnik pomorskiego zespołu.

Dla Patryka Szczurka ostatnie mecze stanowiły spore wyzwanie, bowiem kłopoty Grzegorza Łomacza sprawiły, że to Szczurek dostał szansę pokazania swoich umiejętności od pierwszej piłki. – W trakcie trzech lat ostatni mecz w Rzeszowie, kiedy wyszedłem w szóstce, był to tak naprawdę czwarty mecz, który miałem okazję rozegrać w barwach Trefla w podstawowym składzie. Wcześniej trzy mecze zagrałem w pierwszej lidze. Przez półtora roku nie grałem w pierwszym składzie. Dlatego jest to dla mnie coś nowego. Nie jest to łatwe, ale te rozegrane mecze na pewno zaprocentują, bo w końcu mogę się ogrywać i zbierać boiskowe doświadczenie – podsumował rozgrywający Trefla.



Gdańszczanie po raz pierwszy w historii znaleźli się w fazie play-off. – Był to nasz cel minimum. Zrealizowaliśmy go, choć nieefektownie, bo walka trwała do ostatniego meczu – ocenił zawodnik. – Podziękowania należą się bydgoszczanom, którzy wygrali spotkanie z olsztynianami. Mimo tego, że mieli zapewnione pierwsze miejsce, to pokazali, że sportowy duch jest dla nich ważny – dodał.

Teraz gdańszczanie czekają na rywala, z którym zmierzą się w walce o miejsca 5-8. Pewne jest, że Trefla czeka trudne zadanie, bowiem zagra z mistrzem lub wicemistrzem Polski. – Najprawdopodobniej będą to bełchatowianie (Asseco Resovia prowadzi ze Skrą 2:0 – przyp. red.), chociaż bywały już takie przypadki, kiedy drużyna świetnie grała i prowadziła 2:0, a ostatecznie przegrywała – zaznaczył Szczurek. – Dla tych zespołów nieznalezienie się w czwórce na pewno będzie dużym rozczarowaniem, bo ich cele przed sezonem były zupełnie inne. Zobaczymy jak drużyny te zachowają się, grając o miejsca 5-8 – dodał. Mimo że podopieczni trenera Luksa nie będą faworytem tej konfrontacji, to i tak zapowiadają walkę. – Na pewno będziemy walczyli. Zostawimy serducho na parkiecie, bo nic innego nam nie pozostało – zakończył Patryk Szczurek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved