Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > M. Nowak: Zagrywka ZAKSY uniemożliwiła nam rozwinięcie skrzydeł

M. Nowak: Zagrywka ZAKSY uniemożliwiła nam rozwinięcie skrzydeł

fot. Maciej Dąbrowski

- Sądzę, że gdyby nie Felipe Fonteles, wszystko zupełnie inaczej by się ułożyło - mówił po dzisiejszym meczu z ZAKSĄ Marcin Nowak. Dodał on także, iż do kolejnych spotkań solidnie się przyłożą i mocno się na nie skoncentrują. - Fajnie byłoby zająć piąte miejsce.

Trafił wam się bardzo trudny rywal w ćwierćfinałach, wielu mówi, że obecnie najlepszy zespół w Polsce. Wy jednak, w przekroju tych trzech meczów, nie macie się czego wstydzić, bo walczyliście.

Marcin Nowak: – Walczyliśmy w drugim meczu w Kędzierzynie-Koźlu. Dziś może z początku i były chęci, ale przeciwnik szybko wybił nam siatkówkę z głowy, pokazując, że jest bardzo silnym rywalem, z którym wszyscy musielibyśmy zagrać na 80-90%, żeby nawiązać wyrównaną walkę i wygrać spotkanie. Tego zabrakło. Kędzierzynianie mają bardzo silną zagrywkę, która uniemożliwiła nam rozwinięcie skrzydeł. Dziś nie było takiego momentu, gdzie choć przez chwilę bylibyśmy faworytem do wygrania seta. To kędzierzynianie od samego początku kontrolowali przebieg spotkania.

Tylko na 80-90%?



– Tylko? Myślę, że to jest bardzo dużo. Gdybyśmy zagrali na 100%, to wygralibyśmy ze wszystkimi zespołami na świecie. ZAKSA to bardzo dobra, solidna drużyna, prezentująca światowy poziom, która pokazała, że potrafi wygrywać, nie tylko w Polsce, ale i na arenie międzynarodowej. Myślę, że jest to jeden z najlepszych zespołów w lidze i kandydat do wywalczenia mistrzostwa kraju.

Być może byłoby wam łatwiej, gdyby udało wam się zatrzymać Felipe Fontelesa, który napsuł wam sporo krwi.

– Tak, sądzę, że gdyby nie ten zawodnik, to zupełnie inaczej wszystko by się ułożyło. Ale co poradzić… Każdy zespół w swoich szeregach ma jakieś asy, a w ZAKSIE jednym z tych asów jest Felipe Fonteles. I rzeczywiście, nie mogliśmy zneutralizować jego gry w żadnym spotkaniu.

Teraz czeka was walka o miejsca 5-8, a waszym kolejnym przeciwnikiem najprawdopodobniej będzie Effector Kielce.

– To jest bardzo trudny rywal, z którym ciężko się gra. Kielczanie pokazali, że potrafią wygrywać z najlepszymi i sądzę, że będziemy musieli się mocno skoncentrować i solidnie przyłożyć do tych meczów, bo jak mówię, to trudny rywal, którego nie wolno nam zlekceważyć.

Będziecie mieli aż miesięczną przerwę, żeby dobrze przygotować się do tych meczów.

– Z tego co mi wiadomo, to jeśli obie drużyny się dogadają, i jeżeli i my, i kielczanie będziemy chcieli, to zagramy już za tydzień. 
– Z Effectorem musimy grać swoją siatkówkę, której nie pokazaliśmy w meczach z ZAKSĄ. Zabrakło nam przede wszystkim zagrywki, która jest naszym głównym atutem, a bez której pozostałe elementy funkcjonują o wiele słabiej. My zagrywką potrafimy ustawić sobie grę i wygrywać z najlepszymi.

Pewnie na te mecze będziecie mocno zmotywowani, bo wciąż macie szansę zająć piąte miejsce, dające grę w europejskich pucharach. A chyba ubiegłoroczną przygodę z Challenge Cup miło wspominacie.

– My, zawodnicy – tak, ale klub – niekoniecznie. Myślę, że to ogromne dodatkowe koszty dla klubu, z których po ubiegłym sezonie jeszcze sobie nie poradził. Fajnie będzie zająć piąte miejsce, ale czy te puchary są nam rzeczywiście potrzebne? Ta decyzja należy do prezes i zarządu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved