Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lukas Tichacek: Musimy zaufać sobie najbardziej jak to możliwe

Lukas Tichacek: Musimy zaufać sobie najbardziej jak to możliwe

fot. Cezary Makarewicz

Rzeszowianie w niedzielę będą mieli okazję zakończenia rywalizacji play-off ze Skrą. We własnej hali mistrzowie Polski odnieśli dwa zwycięstwa i są jedną nogą w półfinale. - Skra będzie na pewno walczyła - przyznał rozgrywający, Lukas Tichacek.

Resovia Rzeszów po bardzo łatwo wygranym pierwszym pojedynku, w drugim musiała już bardzo mocno pracować, by pokonać bełchatowian. W tie-breaku wydawało się, że to podopieczni Jacka Nawrockiego tym razem wyjdą z meczu zwycięsko, jednak w najważniejszym momencie na boisku pojawił się Zbigniew Bartman. Stojący przez cały mecz w kwadracie dla rezerwowych reprezentant Polski był kluczem do wygranej. Po wejściu do gry Bartman zanotował stuprocentową skuteczność ataku i swoimi uderzeniami wyprowadził zespół na prowadzenie 2:0 w całej rywalizacji. – To nie był mój pomysł, by grać do końca tylko do niego. Gdybym sam miał decydować, pewnie bym tak nie zrobił. Ale Zbyszek przyszedł i powiedział „wszystko do mnie, na moją odpowiedzialność”. Więc dlaczego nie? Dopóki kończył, to bym mu dawał i do 25. punktu – zdradził kulisy seta decydującego Lukas Tichacek.Super, że się to wydarzyło w takim momencie, gdy bardzo tego potrzebowaliśmy. Ale musimy mieć świadomość, że to się zdarzy raz na sezon, może dwa – dodał rozgrywający.

Zespół z Bełchatowa w drugim pojedynku stracił dużą szansę na wyrównanie rywalizacji. W tie-breaku wicemistrzowie Polski prowadzili czterema punktami, ale nadwyżki tej nie utrzymali do końca. Postawa Skry przed meczem bądź meczami rewanżowymi wydaje się być jednak dla nich dobrym prognostykiem. – Skra Bełchatów zagrała dziś lepiej niż wczoraj, dlatego graliśmy pięć setów. To nie tak, że w którymś z setów oddaliśmy im coś – przyznał od razu po meczu Tichacek, który teraz w hali rywala będzie mógł zapewnić sobie awans do półfinałów. W tym sezonie rzeszowianie w Bełchatowie przegrali jednak 0:3, więc przygotowują się do tego starcia najlepiej, jak potrafią. – Musimy teraz zaufać sobie najbardziej jak to możliwe. Jedziemy do Bełchatowa wygrać jeden mecz, nieważne, czy pierwszy, czy drugi. Na razie myślimy jednak tylko o pierwszym spotkaniu. Nie możemy zawracać sobie głowy tym, że się nie uda. Skra będzie na pewno walczyła, ale my też i mam nadzieję, że uda nam się skończyć tę rywalizację tam – zakończył zawodnik.

Rozmawiał: Marcin Lew, więcej w serwisie sport.pl



źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved