Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski: Wrocławianki kolejnymi ćwierćfinalistkami

Puchar Polski: Wrocławianki kolejnymi ćwierćfinalistkami

fot. Łukasz Krzywański

Wrocławianki, mimo iż do spotkania z siatkarkami z Aleksandrowa Łódzkiego przystąpiły bez Djurisić i Rosner, nie pozwoliły rywalkom na wiele. Podopieczne Tore Aleksendersena pokonały zawodniczki Mariusza Bujka 3:1, awansując do 1/4 Pucharu Polski.

Po udanym spotkaniu w Aleksandrowie Łódzkim gospodynie dzisiejszej konfrontacji były stawiane w roli zdecydowanych faworytek. Norweski szkoleniowiec Impelu Wrocław pozwolił odpocząć kapitan zespołu, Vesnie Djurisic, i Milenie Rosner, które nie pojawiły się w składzie meczowym. Pierwszy set rozpoczął się od zdecydowanie lepszej gry gospodyń, które już na starcie rywalizacji udowodniły, iż poprzedni wynik nie był dziełem przypadku. Dobra gra na siatce pozwoliła zawodniczkom z Wrocławia wyjść na czteropunktowe prowadzenie (9:5) – o czas poprosił wówczas trener ekipy przyjezdnych. Krótka przerwa nie przyniosła jednak pożądanego rezultatu, bowiem siatkarki z Aleksandrowa Łódzkiego nie były w stanie nawiązać walki ze świetnie dysponowanymi zawodniczkami Impelu. Podopieczne Tore Aleksandersena tuż przed końcówką seta mogły pochwalić się aż dziesięciopunktową przewagą (19:9). Sam finisz seta także należał do ekipy z ORLEN Ligi: niesione dopingiem kibiców wrocławianki zwyciężyły pewnie 25:11 i trzeba przyznać, że wręcz zdeklasowały rywalki w premierowej odsłonie.

Druga partia także rozpoczęła się od dobrej gry gospodyń, które wykorzystując liczne błędy po stronie rywalek, szybko wyszły na czteropunktowe prowadzenie (9:5). Wydawało się, że korzystając z przewagi, wrocławianki pójdą za ciosem i podobnie jak w poprzedniej partii, tak i teraz konsekwentnie będą powiększać dystans. Do głosu doszły jednak rywalki z I ligi, które najpierw zablokowały Makare Wilson, a następnie asem serwisowym popisała się Ewa Kwiatkowska (8:9). W kolejnej akcji Impel pomylił się w przyjęciu i tym samym na tablicy pojawił się remis (9:9). Podopieczne Tore Aleksandersena, podrażnione poprawą gry rywalek, szybko zabrały się za odrabianie strat – po chwili prowadziły już dwoma oczkami (14:12). Jednak i tym razem gospodynie nie zdołały pójść za ciosem: kolejne trzy akcje należały do rywalek, które wyszły na prowadzenie, głównie dzięki licznym błędom wrocławianek (15:14). Tore Aleksandersen, chcąc odmienić obraz gry podopiecznych, poprosił o czas dla swojego zespołu. Przerwa jednak nie doprowadziła do przełamania zespołu z ORLEN Ligi, ekipa z Aleksandrowa Łódzkiego nabrała pewności siebie i coraz bardziej powiększała swoje prowadzenie (19:15), co zmusiło norweskiego szkoleniowca Impelu do przywołania zawodniczek do siebie po raz drugi. W kolejnych akcjach gra toczyła się punkt za punkt – ku niezadowoleni miejscowych kibiców na prowadzeniu wciąż były siatkarki Jedynki (23:19). To, co nie udawało się przez znaczną cześć seta, nie udało się także w końcówce. Impel Wrocław nie zdołał się „przełamać” i tym samym w drugiej odsłonie musiał uznać wyższość rywalek, przegrywając 19:25.

Mając na uwadze wynik pierwszego spotkania, jak i rezultat w premierowej odsłonie dzisiejszej konfrontacji, trzeba przyznać, że zwycięstwo w Jedynki w drugim secie można rozpatrywać w kategorii sensacji. Początek  trzeciej partii to pokaz gry błąd za błąd z minimalnym prowadzeniem gospodyń w tle (6:4). Na półmetku trzeciej odsłony spotkania Impel Wrocław mógł pochwalić się, aż czterema punktami przewagi (13:9). Wtedy też Mariusz Bujek poprosił o czas dla swojej ekipy, wierząc, że krótka przerwa pozwoli odmienić nieco obraz rywalizacji. Po powrocie na plac gry zawodniczki lidera pierwszej ligi, korzystając z błędów wrocławianek, zdołały zniwelować straty do jednego oczka (14:15). W kolejnej akcji zablokowana została Bogumiła Pyziołek i o czas poprosił Tore Aleksandersen (15:15). Wydawało się, że kibiców zgromadzonych w hali Orbita czeka wyrównana końcówka, jednak w tym momencie w polu zagrywki pojawiła się Katarzyna Konieczna, której serwis napsuł sporo krwi rywalkom – popisała się trzema asami serwisowymi. Wspaniała zagrywka atakującej gospodyń sprawiła, że już po chwili mogły one cieszyć się z pięciopunktowej przewagi – o czas ponownie poprosił trener Bujek (21:16). Przerwa nie wybiła jednak Koniecznej z rytmu, która wróciwszy na boisko, zapisała na swoim koncie kolejny punkt z zagrywki. Siódma ekipa rundy zasadniczej ORLEN Ligi nie oddała już przewagi do końca seta, którego zwyciężyła 25:18.



Kolejna partia rozpoczęła się od słabszej postawy gospodyń, które popełniały sporo błędów i tym samym pozwoliły swoim rywalkom wyjść na pięciopunktowe prowadzenie (7:2). Wrocławianki w kolejnych akcjach przystąpiły do odrabiania strat – trudna zagrywka Mroczkowskiej, a następnie Patrycji Polak sprawiała sporo problemów przyjmującym ekipy z Aleksandrowa Łódzkiego. Serwis okazał się kluczowym elementem: już po chwili na tablicy widniał remis (10:10). Kolejne akcje to gra punkt za punkt, lecz tuż przed samą końcówką seta Impel Wrocław wyszedł na trzypunktowe prowadzenie (18:15) i o czas poprosił Mariusz Bujek. Po powrocie na plac gry wrocławianki kontynuowały swoją dobrą grę, konsekwentnie zmierzając ku końcowemu zwycięstwu. Ekipa z Aleksandrowa Łódzkiego starała się jeszcze w końcówce seta „wrócić do gry”, ale duża strata do Impelu okazała się barierą nie do przejścia. Spotkanie zakończyła zepsuta zagrywka Kwiatkowskiej.

Impel Wrocław – Jedynka Aleksandrów Łódzki 3:1
(25:11, 19:25, 25:18, 25:22)

Składy zespołów:
Impel: Szkudlarek (9), Konieczna (11), Wilson (7), Pyziołek (12), Polak (9), Ognjenovic (11), Medyńska (libero) oraz Mroczkowska (3)
Jedynka: Natanek, Mieszała (5), Kwiatkowska (13), Wilk (4), Nowakowska (1), Kaliszuk (11), Korzycka (libero) oraz Przepiórka, Michalkiewicz, Yordanska, Tomczyk (4) i Babicz (7)

Zobacz również:
Wyniki VI rundy Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved