Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Szalony mecz w Wyszkowie i ścisk w tabeli po 18. kolejce

I liga M: Szalony mecz w Wyszkowie i ścisk w tabeli po 18. kolejce

fot. archiwum

Trzecia porażka BBTS Bielsko-Biała w czterech ostatnich spotkaniach oraz tie-breaki w meczach czy to na szczycie, czy na dole tabeli. Tak oto w skrócie wyglądała osiemnasta kolejka spotkań na zapleczu ekstraklasy.

Do tego, że w I lidze każdy może wygrać z każdym, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Najlepszym tego przykładem są siatkarze Campera Wyszków. Dwa tygodnie temu podopieczni Jana Sucha przegrali 0:3 ze Ślepskiem Suwałki i tracili do pierwszego BBTS Bielsko-Biała dziewięć punktów. Dziś różnica między obiema drużynami wynosi zaledwie cztery oczka. Wszystko dlatego, że wyszkowianie wygrali dwa mecze z rzędu, a w ostatniej kolejce pokonali przed własną publicznością Czarnych Radom 3:2. – Pojedynek obfitował w wiele zwrotów. Sytuacja zmieniała się na korzyść raz jednej, raz drugiej drużyny. Niestety muszę to powiedzieć, ale sędziowie nie mieli chyba najlepszego dnia. Na gorąco policzyliśmy, że na naszą niekorzyść pomylili się kilkanaście razy. Tak z grubsza dałoby nam to 13, 14 punktów w meczu. Było zatem trochę nerwowo, w pewnym momencie chcieliśmy nawet zejść z boiska – podkreślił Robert Prygiel, atakujący i drugi trener Czarnych. – Dawno nie grałem w takim szalonym meczu – dodał.

Porażka nie przyniosła jednak radomianom większej szkody, bowiem wspomniani wcześniej bielszczanie przegrali trzeci mecz w czterech ostatnich kolejkach. Tym razem pogromcami podopiecznych Janusza Bułkowskiego okazała się ekipa Cuprum Lubin, dla której było to piąte zwycięstwo w sześciu kolejnych spotkaniach. W efekcie po 18 kolejkach w tabeli I ligi zrobiło się strasznie tłoczno, a różnica między trzecim a szóstym zespołem wynosi zaledwie trzy punkty. Wszystko dlatego, że swoje pojedynki wygrali gracze Pekpolu Ostrołęka i MKS Banimexu Będzin. Ci pierwsi rozprawili się w trzech setach z przedostatnim AZS UAM Poznań, czym pogrzebali szanse podopiecznych Nicoli Vettoriego na awans do play-off. Będzinianie natomiast zgarnęli pewne trzy punkty na boisku najsłabszego na zapleczu ekstraklasy Energetyka Jaworzno. Zawodnicy Sławomira Gerymskiego tylko w drugim secie postawili się Banimexowi, wygrywając 25:21. W trzech pozostałych partiach jaworznianie zdobyli zaledwie 50 małych punktów, dzięki czemu ze zwycięstwa cieszyli się siatkarze Rafała Legienia.

W kratkę – tak najlepiej ocenić można grę Stali Nysa. Trzy tygodnie temu podopieczni Jarosława Stancelewskiego pokonali silną ekipę z Ostrołęki, po czym ulegli słabiutkiemu Energetykowi Jaworzno. W przedostatniej kolejce zwyciężyli wicelidera z Bielska-Białej, natomiast w minionej serii spotkań znów przegrali z niżej notowanym rywalem. Tym razem nysanie potknęli się w Siedlcach. Mało tego, tamtejszy Jadar, który po 17. kolejce pożegnał trenera Dominika Kwapisiewicza, nie pozwolił Stali na zdobycie nawet jednego seta. Dzięki temu zwycięstwu różnica między ekipą z Mazowsza a drużyną z Nysy wynosi już tylko dwa punkty i nie tylko na miejscach 3-6, ale również 7-10 zrobiło się bardzo ciasno. Wszystko dlatego, iż w meczu „o sześć punktów” ósmy Ślepsk Suwałki pokonał po tie-breaku dziewiątego Kęczanina Kęty. Przed tym spotkaniem obie ekipy miały na koncie po 24 oczka i zwycięstwo 3:0 lub 3:1 którejś ze stron stanowiłoby spory krok na drodze do play-off. Tak się jednak nie stało i sytuacja na dole tabeli stała się arcyciekawa. Po 18. kolejkach różnica między dziesiątym Jadarem a siódmym Ślepskiem wynosi zaledwie dwa punkty. Z tego powodu cztery ostatnie serie spotkań zapowiadają się fascynująco.



Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved