Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Szymański: Szybko zapomnieliśmy o sobotnim spotkaniu

Grzegorz Szymański: Szybko zapomnieliśmy o sobotnim spotkaniu

fot. Maciej Dąbrowski

Po porażce 0:3 w pierwszym meczu, w drugim AZS Politechnika Warszawska postawił się ZAKSIE. - Szybko zapomnieliśmy o sobotnim spotkaniu, zresztą można było się spodziewać, że ciężko zagrać dwa takie same mecze - mówi Grzegorz Szymański.

Po dwóch meczach fazy play-off ZAKSA Kędzierzyn-Koźle prowadzi w rywalizacji z AZS Politechniką Warszawską 2:0. O ile pierwsza wygrana przyszła podopiecznym Daniela Castellaniego łatwo, to w drugim spotkaniu musieli się sporo natrudzić, bo warszawianie postawili twarde warunki i blisko byli odniesienia wygranej. Jak mówi Grzegorz Szymański, takie rozstrzygnięcie nie jest niczym zaskakującym, bo nie da się zagrać dwóch takich samych meczów. – O sobotnim spotkaniu zapomnieliśmy szybko, a dzisiaj można było się spodziewać, że ciężko zagrać dwa takie same mecze jak ten wczoraj, szczególnie zagrywką. Wczoraj rywale zaserwowali 15 asów i nie dali nam się w ogóle rozwinąć. Dzisiaj ta gra całkiem inaczej wyglądała, szkoda, bo była duża szansa nawet to wygrać – żałuje atakujący AZS-u.

Szansa na wygraną była, warszawianie prowadzili 2:1 w meczu, również tie-break zaczęli od prowadzenia, jednak ostatecznie to ZAKSA zwyciężyła. Zdaniem atakującego Politechniki decydujące okazały się błędy. – Niepotrzebne błędy, ta seria trzech moich błędów po kolei, gdzie piłka mi wpadła między palce, potem dwa ataki złe, nagle ze stanu 17:17 zrobiło się 20:17. Nie można z taką drużyną robić trzech błędów pod rząd, bo się tego nie odwróci, to już jest ciężko odmienić. Zabrakło niedużo. W dwóch setach wychodziliśmy w końcówkach z opresji, a tym razem tego zabrakło, w tie-breaku też, niby było do 13, ale były też głupie błędy, chociażby ta ostatnia zagrywka. Niby było na styku, ale jednak lepszy wygrał – podsumowuje zawodnik warszawskiej drużyny.

W rywalizacji do trzech wygranych ZAKSA prowadzi już 2:0, ale teraz kolejny mecz zostanie rozegrany w Warszawie. Czy na swoim terenie akademicy pokuszą się o niespodziankę i wygrają? – Pomimo tego, że to ZAKSA i uważam, że to najlepszy zespół jak na dzień dzisiejszy, to będziemy starali się, tym bardziej po takim meczu jak dzisiaj, gdzie rzeczywiście można było wygrać to spotkanie i u nas może to się uda, kto wie. Wtedy pewnie i dla kibiców, i dla siebie zrobimy frajdę. Będziemy na pewno walczyć – zapowiada Grzegorz Szymański.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved