Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Grzegorz Fijałek: Tych kilka piłek będę pamiętał do końca życia

Grzegorz Fijałek: Tych kilka piłek będę pamiętał do końca życia

fot. archiwum

- Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by sięgnąć po medal - zapowiada przed MŚ w Starych Jabłonkach Grzegorz Fijałek. Urodzony w Andrychowie siatkarz opowiada o przygotowaniach do bieżącego sezonu, a także nawiązuje do ubiegłorocznych igrzysk.

Na początku naszej rozmowy chciałbym zapytać o zdrowie. Czy zarówno pan, jak i Mariusz Prudel zakończyliście już rehabilitację kolana i w pełni możecie skupić się na treningach?

Grzegorz Fijałek: – Jeżeli chodzi o mnie, to jestem wyleczony i gram bez bólu nogi od około trzech miesięcy. Mariusz (Prudel – przyp. red.) rozpoczął później rehabilitację i jest już na końcu leczenia. Trenujemy na pełnych obrotach i z tego jestem bardzo zadowolony.

Czy podczas treningów „nie przyplątały” się żadne inne urazy?



– Zawsze coś boli, ale nie są to już takie problemy, jakie dokuczały nam w zeszłym sezonie. Bardziej wynika to z dużych obciążeń i pracy na wysokim zmęczeniu. Doczekaliśmy się fizjoterapeuty na wyjazdy, co jest dla nas bardzo ważne. Po takich kontuzjach, jakie przebyliśmy, pomoc specjalisty jest potrzebna.

Przygotowania do sezonu rozpoczęliście w Łodzi, następnie byliście w Wiedniu i na Teneryfie. Czy mógłby pan pokrótce opisać jak przebiegały te zgrupowania?

– Jak co roku zaczynamy pod balonem w Łodzi, aby wdrożyć się do zajęć. Dwa, trzy tygodnie lekkich treningów na piasku i później zaczynamy pracę już na wyższych obrotach. W Austrii, gdzie również spędzamy dwa, trzy tygodnie, mamy kolegów na nieco wyższym poziomie sportowym i wówczas treningi procentują. Następnie rozpoczynamy pracę na powietrzu, by skupić się już na tej prawdziwej siatkówce. Gra pod balonem w bezwietrznych warunkach to całkiem inna siatkówka.

Kolejnym waszym przystankiem w przedsezonowych przygotowaniach była Fuerteventura. Czy na hiszpańskiej wyspie sparowaliście z zagranicznymi parami? Jeśli tak, to może pan zdradzić jakie były to duety?

– Wyspy kanaryjskie to nasza baza wypadowa. Był tutaj silny wiatr, czyli idealna pogoda dla treningów. W tygodniu trenowaliśmy z niemiecką parą Sebastian Dolinger/Stefan Windscheif.

W Łodzi nie mieliście najlepszych warunków do treningu. Czy wierzy pan, że wraz ze wzrostem popularności siatkówki plażowej w Polsce poprawi się także infrastruktura sportowa?

– Ciężko powiedzieć. Gdyby miało się coś zmienić, to już dawno zostałoby to zrobione. Z roku na rok wyniki są coraz lepsze, stajemy się bardziej popularni, ale nie przynosi to dużych korzyści dla rozwoju siatkówki plażowej. Można nawet powiedzieć, iż jest lekki kryzys. Jednakże my dalej będziemy walczyć i wynikami udowadniać, że warto stawiać na plażówkę.

Od tego sezonu Martin Olejnak jest również trenerem duetów Kądzioła/Szałankiewicz oraz Kantor/Łosiak. Podczas zgrupowań pracujecie wspólnie, czy dla każdej z par jest przygotowany indywidualny tok treningów?

– U nas nic się nie zmieniło. Trenujemy z Martinem (Olejnak – przyp. red.) osobno, łącząc czasami treningi wspólnie z Michałem Kądziołą i Jakubem Szałankiewiczem lub Piotrem Kantorem i Bartoszem Łosiakiem. Po zeszłorocznych urazach mamy jeszcze wiele do poprawy i skupiamy się na swojej grze. Chcemy jak najszybciej złapać dobry rytm gry i prezentować swoją siatkówkę.

Czy w pana opinii dobrą decyzją było powierzenie słowackiemu szkoleniowcowi dwóch kolejnych polskich par? Czy być może dalej chcielibyście mieć trenera tylko na wyłączność?

– Dużo lepiej trenuje się, gdy uwaga jest skoncentrowana tylko na jednej parze. To był wybór trenera i my tę decyzję akceptujemy. Dla młodych zawodników, jak Piotr Kantor czy Bartosz Łosiak, jest to tylko na plus, ponieważ do tej pory nie mieli okazji trenować z takim szkoleniowcem. Mam nadzieję, że teraz i oni będą mogli zbliżyć się do światowej czołówki.

Podczas których zawodów zamierzacie rozpocząć tegoroczny sezon?

– Na ten moment FIVB nie podało jeszcze kalendarza, co dla nas i wszystkich zawodników jest niepojęte. Sezon ponoć miałby się rozpocząć pod koniec marca, a my dalej nie wiemy gdzie i w jakim systemie. Z nieoficjalnych wiadomości wynika, że system ulegnie zmianie, ale nikt tego nie potwierdził oficjalnie.

Nowy szef FIVB zapowiedział, że w tym roku zwiększy się ilość turniejów Open. Czy będziecie skupiali się na zawodach rangi Grand Slam, pomijając turnieje niższej kategorii?

– Jeżeli będziemy mogli grać w turniejach Open, to będziemy chcieli jeździć na wszystkie zawody.

Jakie jest pana zdanie na temat nowych przepisów wprowadzonych przez FIVB? Sprawdzenie czy przeciwnik dotknął siatki uatrakcyjni plażówkę i będzie pomocne dla was, zawodników?

– Będzie to niezwykle trudne zadanie dla drugiego sędziego. Czy ktoś dotknął siatki zaraz po kontakcie z piłką, czy w trakcie, będzie bardzo trudne do oceny. Zapewne, jak zawsze, będzie dużo dyskusji i kłótni z arbitrami. Osobiście uważam, że ten przepis został wprowadzony wyłącznie po to, aby pokazać, że jest nowy szef ze swoimi pomysłami. Bezpiecznej dla zawodników było wtedy, gdy dotknięcie siatki odgwizdywano jako błąd. Teraz może stać się to niebezpieczne, gdyż przy możliwości dotknięcia siatki, siatkarze nie będą bali się kontaktu z przeciwnikiem.

Rozgrywki 2012/2013 będą szczególne dla polskiej siatkówki plażowej, gdyż w Starych Jabłonkach odbędą się mistrzostwa świata. Czy wasze przygotowania są ukierunkowane do tej wielkiej imprezy?

– Nasze przygotowania są ukierunkowane na cały sezon. Mistrzostwa świata są w lipcu i wierzę, iż do tego czasu rozegramy się. Musimy złapać dobry rytm gry i prezentować swoją skuteczną siatkówkę.

Kibice są spokojni o organizacyjną stronę zawodów. A czy mogą być także spokojni o parę Fijałek/Prudel? Czy w was jest przekonanie, że na polskiej ziemi możecie stanąć na podium czempionatu?

– Na każdym turnieju gramy o zwycięstwo i tak samo będzie podczas zawodów w Starych Jabłonkach. Wyjdziemy na boisko i będziemy walczyć o każdą piłkę. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by sięgnąć po medal.

Czy doświadczenie jakie zdobyliście na mistrzostwach świata w Rzymie i podczas igrzysk olimpijskich w Londynie będzie przydatne w Starych Jabłonkach?

– Jak w każdym sporcie doświadczenia nabiera się poprzez starty w zawodach. Byliśmy już na kilku prestiżowych i bardzo ważnych turniejach, co działa na naszą korzyść.

W tym roku ze światowego kalendarza wypadł turniej w Mysłowicach. Czy pana zdaniem to duża strata dla polskiej siatkówki plażowej?

– Jeżeli chcemy promować siatkówkę plażową, to trzeba organizować turnieje dużej rangi. Mysłowice zrezygnowały z zawodów seniorskich, ale dalej przodują w organizacji młodzieżowych imprez, co również popularyzuje plażówkę w Polsce. Jeśli do tego uda się dołożyć turnieje krajowe na wyższym poziomie organizacyjnym i sportowym, wówczas będzie można uczynić krok do przodu.

Czy w związku z coraz większymi sukcesami, jakie odnosicie, wzrasta zainteresowanie sponsorów?

– Nie odczuliśmy tego, aby było łatwiej. Niestety u nas ten system jest bardzo niekorzystny dla zawodników. Mało firm chce inwestować w siatkówkę plażową. Osobiście taki obrót spraw nie dziwi mnie, ponieważ jeszcze mało kto zna ten sport. Jak wspomniałem wcześniej, w Polsce turnieje muszą być systematycznie ulepszane i musi się zaangażować w ten projekt telewizja, żeby sponsor mógł wyłożyć pieniądze.

Na koniec naszej rozmowy chciałbym jeszcze powrócić do igrzysk olimpijskich w Londynie. Czy wracacie jeszcze myślami do tych zawodów?

Ja staram się nie myśleć o tym co było, ale o tym co mnie czeka i jak dużo sił trzeba włożyć w pracę, aby poprawić wynik.

Zapytam więc inaczej, czy z perspektywy czasu bardziej cieszycie się z piątego miejsca, czy jednak żałujecie, że nie udało się wygrać kilku piłek więcej z brazylijskim duetem, aby znaleźć się w strefie medalowej?

– Póki nie zdobędę medalu na igrzyskach, będę te kilka piłek pamiętał do końca życia. Takie sytuacje zostają w głowie na długo, ale wierzę w to, że można dobrymi wynikami wymazać niepowodzenia.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved