Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Agata Durajczyk: Same sobie możemy być winne

Agata Durajczyk: Same sobie możemy być winne

fot. Piotr Woźniak

Mimo że siatkarki Budowlanych Łódź wygrały rewanżowe spotkanie w Pucharze Polski z Eliteskami AZS UEK, to jednak przegrana w Krakowie zaważyła na awansie zespołu z I ligi. - Zabrakło chyba dwóch punktów - przyznała Agata Durajczyk.

Zespół Budowlanych Łódź wygrał rewanżowy mecz Pucharu Polski z Eliteskami UEK Kraków w trzech setach. Jednak pomimo tego nie awansował do dalszej fazy rozgrywek. W ostatnim secie tego spotkania łodziankom udało się zbudować dziewięciopunktową przewagę, ale to nie wystarczyło do odrobienia strat z meczu wyjazdowego. – Żałujemy, bo w sumie chyba dwóch punktów zabrakło, abyśmy przeszły dalej. No niestety, w pierwszym meczu dziewczyny z Krakowa były lepsze – nie kryła smutku po takim rozstrzygnięciu dwumeczu Agata Durajczyk. Jednak to przede wszystkim wysoka porażka w stolicy Małopolski, będąca dla wielu kibiców zaskoczeniem „in minus”, zdecydowała o awansie krakowianek. Libero Budowlanych Łódź zapytana o to, co stało się w tamtym meczu, wskazuje na słabszą niż zwykle grę swojego zespołu. – My zagrałyśmy słabo. Tak naprawdę tylko sobie możemy być winne. Teraz mamy miesiąc na przygotowanie się do play-off. W związku z tak długą przerwą drużyna musi organizować odpowiednio przygotowania, aby utrzymać formę – powiedziała. – Podobno wyjeżdżamy na obóz treningowy, ale szczegółów jeszcze nie znamy – zakończyła Agata Durajczyk.

W ostatnim secie dzisiejszego spotkania łodzianki zdominowały mecz. W szeregach krakowianek mogła pojawić się obawa o utratę upragnionego awansu. – Na pewno była obawa. Przyjechałyśmy tutaj z nadziejami, że awansujemy do tej dalszej fazy rozgrywek Pucharu Polski i spotkamy się z Muszynianką. Natomiast nie miałyśmy nic do stracenia. Wiadomo, jesteśmy po ciężkich podróżach, ze Stężycy wróciłyśmy o godzinie 2.00 w nocy. Nie miałyśmy czasu na regenerację. Cieszymy się jednak, że udało się te dwa punkty więcej zdobyć i to my gramy dalej – mówiła Katarzyna Urban, jedna z wyróżniających się siatkarek w zespole z Krakowa. Teraz zespół z południa Polski czekają mecze z Muszynianką. Zapytaliśmy przyjmującą Elitesek, jak podejdą do tego meczu, mając na uwadze kolejne spotkania w I lidze. – Nasza liga i faza play-off są dla nas najważniejsze. Ale będziemy na pewno chciały pokazać się z dobrej strony i powalczyć. Oby nam się to udało i żebyśmy może i wygrały (śmiech) – odpowiedziała Urban. Zawodniczka wskazała także co zdecydowało o tym, że oglądaliśmy dwa zupełnie inne spotkania, zakończone dokładnie odwrotnymi rezultatami. – Tak naprawdę mecz meczowi nie jest równy. Warunki są różne, tutaj wszyscy mówią, że są inne piłki. Natomiast nie można na to zganiać, bo warunki dla każdego zespołu są takie same. Tak tu, jak i tak samo Budowlani Łódź przyjechali do nas i grali innymi piłkami. Tutaj na pewno też doświadczenie wzięło górę. My byłyśmy troszeczkę zmęczone po podróży, ale bardzo cieszymy się, że udało nam się awansować – zakończyła Katarzyna Urban.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved