Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Turecko-włoski finał

Puchar CEV M: Turecko-włoski finał

fot. archiwum

Halkbank Ankara po raz drugi wykazał wyższość nad Lokomotivem Charków, a dzięki temu wywalczył awans do finału Pucharu CEV. W nim zmierzy się z zespołem Jakuba Jarosza - Andreoli Latina, który po złotym secie wygrał rywalizację z Maliye Milli Piyango Ankara.

Po pierwszych meczach półfinałowych wszystko wskazywało na to, że o końcowy prymat w tych rozgrywkach mogą zagrać dwa tureckie zespoły, ale ich ukraińscy i włoscy przeciwnicy nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Jednak tym razem Lokomotiv Charków nie wykorzystał atutu własnego parkietu i po raz drugi nie sprostał Halkbankowi Ankara. Co prawda, gospodarze starali się odrabiać straty poniesione w Turcji, ale byli w stanie dotrzymać kroku rywalowi tylko na początku poszczególnych setów. Już na drugiej przerwie technicznej drużyna z Ankary uzyskiwała dwu, trzypunktową przewagę nad przeciwnikiem i nie oddawała jej już do końca żadnej z partii. Wygraną 3:0 podopieczni Veselina Vukovicia przypieczętowali awans do finału Pucharu CEV. Do triumfu turecką ekipę ponownie poprowadził Ahmed Abdelhay, który zgromadził na swoim koncie 20 punktów. Halbank we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła był lepszy od rywala, a największą przewagę osiągnął w bloku, w którym zdobył 12 oczek, przy zaledwie 6 Lokomotivu. W ukraińskim zespole pierwsze skrzypce grał Sergiej Tyutlin, zdobywca 20 oczek, ale otrzymał za mało wsparcia ze strony kolegów z drużyny, by nawiązać bardziej wyrównaną walkę z przyjezdnymi.

W drugiej parze bliżej znalezienia się w decydującej rozgrywce było Maliye Milli Piyango Ankara, które w pierwszym meczu półfinałowym wykazał wyższość nad Andreoli Latina. Jednak drużyna z Italii w pojedynku na własnym parkiecie zrewanżowała się rywalowi, wygrywając 3:0. O bezsilności podopiecznych Josko Milenkoskiego świadczy przede wszystkim druga odsłona, w której goście ugrali zaledwie 13 oczek. W pozostałych dwóch setach prezentowali się nieco lepiej, ale i tak nie wystarczyło to do wyrwania Andreoli chociażby seta. Jednak szansę na awans do finału turecki zespół miał jeszcze w złotym secie. Ten był dość zacięty, niemniej niemal od jego początku uwidoczniła się niewielka przewaga drużyny Jakuba Jarosza. Ostatecznie padł on łupem gospodarzy (15:11), a więc to oni o końcowy triumf zmierzą się z Halkbankiem Ankara. Do sukcesu włoską ekipę poprowadził Jeroen Rauwerdink, który zdobył 18 oczek dla swojego zespołu. Jakub Jarosz zapisał na swoim koncie 11 punktów, z czego 1 w polu zagrywki, 1 w bloku, a 9 w ataku. Jego skuteczność w tym ostatnim elemencie wyniosła 45%. Wśród przyjezdnych jedynie Nikola Gjorgiew popisał się dziesięciopunktową zdobyczą.

Zobacz również:
Wyniki Pucharu CEV mężczyzn



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved