Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Piotr Makowski: Gra w Challenge Cup to tylko wydatki

Piotr Makowski: Gra w Challenge Cup to tylko wydatki

fot. Cezary Makarewicz

Delecta Bydgoszcz po pewnie wygranych czterech setach awansowała do półfinału Challenge Cup, w którym prawdopodobnie zagra z Uralem Ufa. - Bardzo liczymy na wsparcie kibiców, zmierzymy się z klubem światowej klasy - mówił Piotr Makowski.

Poświęcacie wiele czasu i pieniędzy na grę w Challenge Cup. Czy jest jakaś wartość, którą wynosicie z tego pucharu? W przypadku piłki nożnej gra w tego typu rozgrywkach wiąże się z zyskiem i jest wyróżnieniem dla każdego klubu, mecze w ramach Challenge Cup nie są nawet transmitowane w telewizji…

Piotr Makowski:Nic nie otrzymujemy, ponosimy same koszty i jeśli to się nie zmieni, to prawdopodobnie zespoły nie będą już brały udziału w tych rozgrywkach. Podliczyliśmy wszystko w klubie i wychodzi na to, że gra w Challenge Cup to olbrzymia strata finansowa dla naszego zespołu. Gramy w pucharze, bo chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, ale to raczej pytanie bardziej do prezesa niż do mnie. Z ekonomicznego punktu widzenia gra w pucharze to tylko wydatki.

Od początku sezonu zmiany w składzie były podyktowane jedynie kontuzjami poszczególnych zawodników. Nie obawia się pan, że kiedy zaczną się najważniejsze mecze w sezonie, zawodnicy będą odrobinę przemęczeni?

Myślę, że wszystkich zawodników w trakcie sezonu łapie zmęczenie. Oprócz tego, że gramy, też trenujemy, a jeśli nie na meczu czy treningu, to na ulicy zawodnik może się poślizgnąć i złamać nogę, tego nie można przecież wykluczyć. Co do zmęczenia, to po to właśnie do Serbii pojechali zawodnicy, którzy na co dzień grają rzadziej, żeby pierwszoszóstkowi gracze mogli choć chwilę odpocząć.

Bardzo ważnym zawodnikiem dla zespołu jest Stephane Antiga, jest to siatkarz kompletny. Niestety, powoli zbliża się moment, kiedy przyjmujący zakończy swoją sportową karierę. Jest na świecie kilku zawodników, którzy z powodzeniem zastąpiliby go, ale nie jestem pewny, czy Delectę na nich stać. Nie obawia się pan spadku jakości gry zespołu po odejściu Stephana Antigi?

Nie wybiegam tak daleko w przyszłość. W tym momencie skupiam się na najbliższym meczu z Gdańskiem i tylko to mnie interesuje. Stephane, nawet gdyby miał 57 lat i byłby sprawny, to żaden trener nie skreślałby go. Z drugiej strony inny zawodnik może mieć 19 lat i mentalność 60-latka. Stephane mógłby jeszcze w przyszłości zmienić pozycję i zagrać na libero, ale póki co nie ma sensu o tym myśleć.

Kolejnym świetnie spisującym się w tym sezonie zawodnikiem jest Michał Masny. Przed rozpoczęciem sezonu w trakcie okienka transferowego do klubu przymierzano kilku innych rozgrywających, chociażby Fabiana Drzyzgę czy Rafaela Redwitza, jednak kredyt zaufania przydzielony Masnemu okazał się chyba najlepszym możliwym wyjściem?

To są tylko medialne doniesienia, my od początku byliśmy umówieni z Michałem Masnym. Po sezonie rozmawialiśmy z nim, poruszając różne kwestie. Mówiliśmy o tym, jaką siatkówkę chcielibyśmy grać i jaki chcielibyśmy mieć zespół. Z jednej i z drugiej strony słowo zostało dotrzymane, Michał został z nami i to jest najważniejsze.

Wokół wyboru trenera kadry kobiet wzburzony został duży szum medialny. W tej sprawie wypowiedzieli się już chyba wszyscy, a pańskie nazwisko zostało odmienione przez wszystkie przypadki. Biorąc pod uwagę to, że czeka na pana wiele wyzwań w Bydgoszczy, nie jest pan trochę zmęczony tymi spekulacjami?

Powiedział pan bardzo dużo na ten temat, ja powiem tylko jedno – w tej chwili skupiam się na Delekcie Bydgoszcz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved