Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn: Szykują się kolejne emocje

I liga mężczyzn: Szykują się kolejne emocje

fot. archiwum

Przed nami 18. kolejka na zapleczu ekstraklasy. Czy Czarni Radom utrzymają po niej pozycję lidera? Czy Cuprum Lubin zbliży się do czołówki? Czy Kęczanin pójdzie za ciosem? A może kolejne niespodzianki sprawią drużyny z Jaworzna lub Poznania?

Czarni Radom tym razem udadzą się do Wyszkowa, gdzie zagrają z tamtejszym Camperem. Dla podopiecznych Wojciecha Stępnia będzie to wyjątkowe spotkanie, bowiem po raz pierwszy będą bronić pozycji lidera, którą wywalczyli po ostatniej wygranej nad Ślepskiem Suwałki. – To, że obecnie jesteśmy liderem, nie oznacza, że będziemy nim do końca. Musimy walczyć, aby utrzymać się na szczycie, ale przed nami jeszcze pięć ważnych i ciężkich meczów. Postaramy się je wygrać, aby do play-off przystąpić z pierwszego miejsca – przekonuje przyjmujący mazowieckiego zespołu Jakub Wachnik. Jednak z pewnością Camper tanio skóry nie sprzeda, tym bardziej że w Radomiu poniósł dotkliwą porażkę. Zatem na swoim parkiecie podopieczni Jana Sucha spróbują odegrać się przeciwnikowi za wcześniejsze niepowodzenie. W miniony weekend wyszkowianie wygrali w Poznaniu z akademikami, więc wydaje się, że również są w dobrej formie. Dlatego też w Wyszkowie zapowiada się ciekawe widowisko.

Kolejne trudne zadanie czeka BBTS Bielsko-Biała, który ostatnio przeżywa lekki kryzys formy. Podopieczni Janusza Bułkowskiego w czterech spotkaniach zdobyli zaledwie cztery punkty. Ostatnia porażka w Nysie ze Stalą AZS PWSZ kosztowała bielszczan utratę pierwszego miejsca w tabeli. Teoretycznie na razie BBTS ma pewną drugą pozycję, ale ewentualne niepowodzenie w pojedynku z Cuprum Lubin sprawi, że zawodnicy Pawła Szabelskiego będą tracić do ekipy z Beskidów już tylko trzy oczka. – Jedziemy do Bielska-Białej po to, żeby odnieść tam zwycięstwo. Wierzymy, że możemy pokonać BBTS po raz drugi w tym sezonie. Jednak nie lekceważymy przeciwnika. Na pewno jest to rywal z najwyższej, pierwszoligowej półki. W swoim składzie ma kilku doświadczonych graczy, którzy w przeszłości grali w najwyższej klasie rozgrywkowej – mówi szkoleniowiec lubinian, Paweł Szabelski.

Ciekawie zapowiada się również starcie Pekpolu Ostrołęka z AZS-em UAM Poznań. Pierwsze spotkanie między tymi zespołami padło łupem ostrołęczan, którzy w Wielkopolsce pokonali rywala 3:2. Teraz również będą faworytem spotkania, tym bardziej że zagrają we własnej hali, gdzie nie zwykli tracić punktów. Mało tego, jeżeli Pekpol marzy jeszcze o zajęciu miejsca w czołowej czwórce przed fazą play-off, musi koniecznie wygrywać z niżej notowanymi przeciwnikami. Akademicy z Poznania z pewnością nie jadą do Ostrołęki na wycieczkę. Mimo że na awans do czołowej ósemki mają już tylko matematyczne szanse, to widać, że Nicola Vettori sprawił, iż poznaniacy uwierzyli, iż mogą wygrywać. Co prawda, w miniony weekend polegli z Camperem 1:3, ale dwie wcześniejsze wygrane pozwalają przypuszczać, że w pięciu ostatnich meczach rundy zasadniczej mogą jeszcze pokrzyżować plany niejednemu rywalowi.



Stal AZS PWSZ Nysa szybko odbudowała się po kompromitacji w Jaworznie. W ostatniej kolejce podopieczni Jarosława Stancelewskiego pokonali we własnej hali dotychczasowego lidera z Bielska-Białej. Jednak mistrz I ligi w tym sezonie prezentuje się dość chimerycznie. W drużynie z Opolszczyzny tkwi spory potencjał, lecz jak na razie nie potrafi go w pełni wykorzystać. Może zwycięstwo nad BBTS-em będzie momentem przełomowym dla akademików, ale o tym przekonamy się dopiero po kilku następnych kolejkach. Siedlczanie natomiast z pewnością nie położą się przed ekipą z Nysy. Tym bardziej, że na wyjeździe zdołali ich pokonać. Poza tym sytuacja w tabeli KPS-u nie jest najciekawsza. Obecnie ma trzy punkty straty do ósmego Ślepska Suwałki. Ostatnia porażka 2:3 z Kęczaninem Kęty spowodowała, że zarząd siedleckiego klubu podziękował za współpracę Dominikowi Kwapisiewiczowi. Do końca sezonu drużynę poprowadzić ma Maciej Nowak z Witoldem Chwastyniakiem. Czas pokaże, czy duet ten tchnie zwycięskiego ducha w siedlecki zespół.

Do arcyważnego pojedynku dojdzie w Suwałkach, gdzie Ślepsk podejmie Kęczanina Kęty. Obecnie obie drużyny mają na swoim koncie taką samą ilość punktów i plasują się odpowiednio na ósmej i dziewiątej pozycji. W związku z tym pojedynek ten można określić mianem meczu za sześć punktów. Jego triumfator zbliży się do upragnionego celu, jakim jest walka w play-off. W Kętach lepsi okazali się gospodarze, którzy pokonali podopiecznych Tomasza Wasilkowskiego 3:1. Teraz trudno wskazać faworyta. Wprawdzie suwałczanie zagrają na własnym parkiecie, na którym porażki przytrafiają im się niezwykle rzadko, ale obecnie ich głównym zmartwieniem są kłopoty z rozgrywającymi. Do końca sezonu nie zagra Łukasz Jurkojć, natomiast pod znakiem zapytania stoi występ Mateusza Leszczawskiego.Staram się nie interesować takimi informacjami, bo często jest tak, że kłopoty zdrowotne wpływają bardzo mobilizująco na drużynę. Być może właśnie na suwałczan to tak zadziała. Wcale nie jest powiedziane, że bez rozgrywających zagrają jeszcze gorzej. Uważam, że musimy być przygotowani na bardzo ciężki mecz, bo chłopaki wiedzą, w jakiej są sytuacji i o co walczą – mówi libero Kęczanina Marcin Mierzejewski.

W ostatnim meczu rozgrywanym w ramach osiemnastej kolejki MKS Banimex Będzin zmierzy się z Energetykiem Jaworzno. Choć podopiecznym Sławomira Gerymskiego udało się ostatnio sprawić niespodziankę i pokonać Stal, to jednak zdecydowanym faworytem tego meczu będą będzinianie. Punkty im są bardzo potrzebne, bowiem po kilku słabszych spotkaniach ich udział w fazie play-off był zagrożony. W miniony weekend pokonali jednak Energę Pekpol Ostrołęka, a jak zdobędą komplet punktów w spotkaniu z Energetykiem, to oddalą się od grupy pościgowej. – Walczymy, aby wygrywać i prezentować godną postawę na boisku, bo to jest dla nas najważniejsze, a wynik sam się pojawi – mówi atakujący MKS-u Damian Zborowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved