Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Eleonora Dziękiewicz: Kluczem będzie zagrywka

Eleonora Dziękiewicz: Kluczem będzie zagrywka

fot. archiwum

Za niespełna cztery godziny o finał Pucharu CEV powalczą wicemistrzynie Polski. - Całym zespołem stanowimy dużą siłę i mam nadzieję, że to pokażemy - przekonuje Kinga Kasprzak, przyjmująca Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna.

W pierwszym pojedynku „mineralne”, mimo iż przegrywały 1:2, wyszły obronną ręką i wygrały z rosyjską Omiczką 3:2. – Nasz zespół lepiej przyjmował, a blok zrealizował podstawowe zadanie, jakim było zatrzymanie Mammadowej. Zdobyła dużo punktów, ale też wielokrotnie była przez nas powstrzymywana. Omiczka miała też problemy w obronie – podsumowała spotkanie w Omsku przyjmująca wicemistrzyń Polski Helene Rousseaux.

Położona nieopodal granicy z Kazachstanem miejscowość ma szansę w najbliższym czasie na chwilę stać się stolicą europejskiej siatkówki, bowiem to właśnie w Omsku odbędzie się turniej finałowy Ligi Mistrzów, którego gospodarzem będzie Lokomotiw Nowosybirsk. Podopieczne Bogdana Serwińskiego z pewnością będą chciały powalczyć o polski finał Pucharu CEV, bowiem na zwycięzcę meczu Muszynianka – Omiczka już czeka Fenerbahce Stambuł, którego barwy reprezentuje Berenika Okuniewska.

Portal sport.pl przypomina, że ostatni finał z udziałem żeńskiej drużyny z Polski w europejskich pucharach miał miejsce 50 lat temu. W 1963 roku AZS AWF Warszawa przegrał w finale Ligi Mistrzyń z Dynamem Moskwa. – Dziewczyny stoją przed historyczną szansą. Wiadomo, że Puchar CEV to nie elitarna Liga Mistrzyń, ale tu rywale są również bardzo mocni – powiedział portalowi sport.pl Aleksander Trojanowicz, były prezes Banku BPS, który zdecydował się zainwestować w drużynę z przygranicznego miasteczka.



Co zrobić, aby pokonać Omiczkę? – Kluczem będzie zagrywka. Jeśli zaskoczy, to w każdym elemencie będzie zdecydowanie łatwiej – twierdzi Eleonora Dziękiewicz, środkowa Muszynianki. Podobnego zdania jest Kinga Kasprzak.Pocelować przeciwnika zagrywką, ustawić dobrze blok. Całym zespołem stanowimy dużą siłę i mam nadzieję, że to pokażemy – przekonuje przyjmująca wicemistrzyń Polski.

Wartością nieocenioną w ekipie z Rosji jest mierząca 195 centymetrów Natalia Mammadowa, która w pierwszym pojedynku obu drużyn zdobyła 30 punktów. – Nie, nikt się jej nie obawia – zapewnia Kasprzak. – Na pewno wysoko atakuje, ale to nie tak, że jest nie do zatrzymania, że to taka siła ognia, z którą nie da się nic zrobić. To nie jest zawodniczka, która przyjedzie i sama nas rozbije – dodaje.

Muszynianki zdają sobie sprawę ze stawki meczu, jednak nie odczuwają specjalnej presji przed spotkaniem z Omiczką. – Czy czujemy się mocne? Cóż mogę powiedzieć? Wszystko wskazuje na to, że tak – mówi Eleonora Dziękiewicz.Nie myślimy, że możemy osiągnąć najlepszy wynik od 50 lat, bo to tylko zwiększyłoby presję. Specjalnego stresu nie odczuwamy – dodaje.

Kibice w Polsce nie mogą się doczekać na triumf naszej drużyny w Pucharze CEV. Przed rokiem pogromcami Resovii Rzeszów okazali się siatkarze Dynama Moskwa, natomiast dwa lata temu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie dała rady Sisleyowi Treviso.

Zapowiada się najważniejszy mecz w sezonie. Odkąd zainwestowaliśmy w zespół, celowaliśmy w Final Four Ligi Mistrzyń. Skoro jednak nadarza się okazja na finał CEV, to trzeba zrobić wszystko, by ją wykorzystać. Będę trzymał za dziewczyny kciuki – zapewnia w rozmowie z portalem sport.pl Aleksander Trojanowicz.

źródło: Dziennik Polski, inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved