Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Russell Holmes: Teraz liczy się tylko złoto

Russell Holmes: Teraz liczy się tylko złoto

fot. Cezary Makarewicz

Jastrzębski Węgiel w swoim ostatnim spotkaniu w fazie zasadniczej PlusLigi wygrał 3:0 z Wkręt-metem AZS Częstochowa. Dzięki temu zwycięstwu jastrzębianie awansowali na drugie miejsce. - Dzisiaj mieliśmy jasny cel - wygrać za trzy punkty - przyznał Russell Holmes.

Strefa Siatkówki: W pierwszych dwóch odsłonach nie daliście swoim rywalom dojść do głosu i wygraliście bardzo wyraźnie. W trzeciej partii gra była wyrównana, a znakomita postawa w polu zagrywki w końcówce przypieczętowała waszą wygraną.

Russell Holmes:Według mnie Częstochowa przegrała wysoko, bo słabo spisywała się w zagrywce. W tym elemencie popełniali wiele błędów, czym znacznie ułatwiali nam zdobywanie punktów. Mecz mógł być bardzo trudny, ale te nieudane zagrywki znacznie go uprościły i dopiero w trzeciej odsłonie zaczęła się jakaś większa walka z obu stron. My wykorzystywaliśmy wszystkie okazje do zdobycia punktów i chyba to było największą różnicą pomiędzy tymi zespołami.

Dzisiaj znowu bardzo dobrze spisaliście się na zagrywce i w bloku. Tymi elementami znacząco przewyższaliście częstochowian.



Już kiedyś o tym wspominałem, że do wygrania meczu czasem wystarczy dobra zagrywka i szczelny blok. Jeśli mocno serwujemy i rywal ma kłopoty z odbiorem, to ustawienie równego bloku jest dużo łatwiejsze. Oczywiście obrona też odegrała dzisiaj dużą rolę, ale zagrywką i blokiem wypracowaliśmy znaczną ilość punktów.

Siatkarze AZS-u Częstochowa kilkukrotnie pokazali w tym sezonie, że potrafią grać z najlepszymi i wygrywać z nimi mecze lub chociażby urywać punkty. Nie obawialiście się, że taki los może dzisiaj spotkać was i w Jastrzębiu Zdroju zostanie rozegrany tie-break?

Ta drużyna w części spotkań nie miała nic do stracenia, więc mogła grać na luzie i ryzykować w niektórych elementach. Dzisiaj mieliśmy jasny cel – wygrać za trzy punkty i zdobyć drugie miejsce przed fazą play-off. Wiedzieliśmy, że może nas czekać trudny pojedynek, ale byliśmy skoncentrowani i szliśmy cały czas do przodu. Częstochowa pokazała, że może być niebezpieczna, ale dzisiaj nie udało im się zaprezentować maksimum możliwości.

AZS Częstochowa to niezwykle młody zespół, a przede wszystkim – mniej doświadczony od was. Odważne stawianie na młodych siatkarzy spowodowało, że AZS gra teraz w play-out a nie play-off?

To młody zespół, który z każdym meczem uczy się czegoś nowego i stawia jakiś krok naprzód. Porażki faktycznie biorą się często z braku doświadczenia tych graczy, ale PlusLiga jest na tyle mocna i równa, że praktycznie każdy może wygrać z każdym. Czasami decyduje dzień i poziom koncentracji, więc Częstochowa może jeszcze pokazać dobrą siatkówkę.

Faza zasadnicza PlusLigi już za nami, więc teraz pora na play-off. W nich zmierzycie się z Effectorem Kielce. Jak oceniasz tego rywala?

To ekipa, która potrafi wpędzić w kłopoty najlepsze zespoły w PlusLidze. Kiedy graliśmy w Kielcach, to o wyniku zadecydował dopiero piąty set, więc jest to ekipa, przeciwko której musimy pokazać naszą najlepszą siatkówkę. W każdej kolejce mogło przytrafić się coś nieoczekiwanego, a w play-off jest to tym bardziej prawdopodobne. Musimy przygotować się mentalnie na konkretne spotkanie i myśleć tylko o jednym meczu naraz. Jeśli zbytnio wybiegniemy w przyszłość, możemy przegrać tę rywalizację.

Nie udało się zawojować europejskich parkietów, nie udało się zdobyć Pucharu Polski. Nie półfinał, nie jakiś medal, ale po prostu złoto mistrzostw Polski to teraz cel numer jeden?

Zdecydowanie to nasz podstawowy cel. Teraz liczy się tylko złoto. Będziemy mieć wszystko albo nic.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved