Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Łasko: Chcieliśmy zakończyć rundę na drugim miejscu

Michał Łasko: Chcieliśmy zakończyć rundę na drugim miejscu

fot. archiwum

Jastrzębianie bez większych problemów pokonali AZS Częstochowa. Nerwowo było tylko w secie trzecim, ale ostatecznie gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. - Wyszliśmy na parkiet z maksymalnym respektem dla przeciwnika - mówi Michał Łasko.

Podopieczni Lorenzo Bernardiego dość pewnie, bo w trzech setach pokonali siatkarzy spod Jasnej Góry. Gospodarze meczu mieli o tyle ułatwione zadanie, że w przekroju całego spotkania przyjezdni oddali im aż dwadzieścia cztery oczka. – AZS Częstochowa to młoda drużyna, która może zagrać albo bardzo dobrze, albo bardzo źle – tłumaczył rywali kapitan Jastrzębskiego Węgla, Michał Łasko. Podkreślił on także, iż sami jastrzębianie nie zlekceważyli swych przeciwników. – My wyszliśmy na parkiet z maksymalnym respektem dla przeciwnika i maksymalną koncentracją. W końcówce trzeciego seta mieliśmy też trochę szczęścia, bo traciliśmy do rywali trzy punkty, ale na zagrywkę wszedł Mateusz Malinowski i ułatwił nam zadanie – mówił jastrzębski atakujący. Podkreślał on także, iż w trzeciej partii jego drużyna znalazła się w trudnej sytuacji, bowiem przez cały czas jej trwania to podopieczni Marka Kardoša mieli kilka oczek zapasu. Nie powinno to w zasadzie nikogo dziwić, bowiem była to ich ostatnia szansa na przedłużenie swych nadziei na zwycięstwo. Gospodarze jednakże, mimo iż przez cały czas musieli „gonić” wynik, nie stracili wiary w swoje umiejętności. – Wyjść z tak trudnej sytuacji i skończyć mecz w trzech setach jest z pewnością bardzo motywujące. Zdobycie tych trzech punktów było dla nas bardzo istotne, głównie dlatego, że chcieliśmy zakończyć rundę na drugim miejscu – podkreślił Łasko.

Jastrzębianie, jako iż na koniec rundy zasadniczej uplasowali się na fotelu wicelidera tabeli, w pierwszej fazie play-off zmierzą się z kielczanami, okupującymi siódmą pozycję. Jeśli uda im się uporać z siatkarzami z województwa świętokrzyskiego, zaś kędzierzynianie pokonają warszawian, obie te ekipy trafią na siebie w półfinałach. Dla jastrzębian z pewnością będzie to o tyle ciekawa sytuacja, że będą chcieli sobie wziąć rewanż na podopiecznych Daniela Castellaniego choćby za porażkę w Pucharze Polski. – Na początku gramy z Effectorem Kielce. Musimy wygrać z tą drużyną, a dopiero później będziemy myśleć kogo spotkamy i czy ZAKSA w ogóle wyjdzie z półfinału – studził nastroje Michał Łasko. – Mówiłem, że jeśli ponownie trafimy na ZAKSĘ, to na pewno ze względu na to, iż zajmiemy w tabeli wysokie miejsce. Po ostatnich wynikach natomiast bardziej to wygląda w ten sposób, że to oni chcą grać z nami. Ale to już całkiem inna kwestia – dodał.

Kapitan jastrzębian pochwalił także swoich kolegów z boiska, bowiem z dobrej strony pokazał się nie tylko Mateusz Malinowski, który swoimi silnymi zagrywkami skutecznie utrudniał częstochowianom wyprowadzenie akcji, ale też Krzysztof Gierczyński. Przyjmujący jastrzębian rozegrał świetne zawody, zastępując na pozycji Matteo Martino. – Dobra ławka rezerwowych jest potrzebna w tak długim sezonie i tak ciężkim, jakim jest sezon PlusLigi. Sześcioma graczami na pewno nie ligi się nie wygra – zakończył Łasko.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved