Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Avia nadal niepokonana, GTPS będzie bił się o utrzymanie

II liga M: Avia nadal niepokonana, GTPS będzie bił się o utrzymanie

fot. archiwum

W ubiegły weekend rozegrano kolejne mecze w ramach II ligi mężczyzn. W najciekawszym spotkaniu zmierzył się lider z wiceliderem czwartej grupy - AGH AZS Kraków z Avią Świdnik. Po czterech setach lepsi okazali się świdniczanie, którzy nadal są niepokonani.

Rywalizacja w pierwszej grupie rozpoczęła się od zaległego spotkania 13. kolejki pomiędzy GTPS-em Gorzów Wlkp. a Sobieskim Żagań. Po emocjonującym meczu ostatecznie w pięciu setach zwyciężyli przyjezdni. Porażka gorzowian oznacza, że do końca będą oni walczyć o drugoligowy byt, gdyż nie zdołają już zapewnić sobie bezpiecznego, szóstego miejsca. – Dziś z czołówką tabeli potrafimy walczyć jak równy z równym, ale w tabeli pokutujemy za fatalny początek sezonu. Będziemy szukać punktów do końca sezonu, a baraże trzeba potraktować tak, żeby nikt nie miał wątpliwości, że GTPS zasługuje na wyższe miejsce w drugiej lidze – mówił po tym spotkaniu na łamach portalu gazeta.pl trener GTPS-u – Radosław Maciejewicz.

Siatkarze Sobieskiego, oprócz zwycięstwa w zaległym meczu, wygrali także mecz 16. kolejki z LO MS Świnoujście i do samego końca będą liczyć się w walce o awans do czołowej czwórki. W innych spotkaniach Morze Szczecin bez większych problemów pokonało MKS Kalisz. – W pierwszych dwóch setach mogliśmy powalczyć o zwycięstwo, ale nasze błędy spowodowały, że zespół ze Szczecina zasłużenie wygrał. Był po prostu lepszy – powiedział szkoleniowiec kaliszan, Marian Durlej. AZS UZ Zielona Góra bez żadnego problemu zwyciężył z przedostatnią ekipą w tabeli – Orłem Międzyrzecz. – Przeciwnik był o klasę lepszy – skwitował po meczu trener międzyrzeczan – Jerzy Boguta. Najciekawiej było w Sulęcinie, gdzie miejscowa Olimpia podejmowała lidera z Wrześni. Mecz miał bardzo wyrównany przebieg i do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break. W nim lepsi okazali się przyjezdni, co sprawiło, że powiększyli oni jeszcze prowadzenie w tabeli nad MKS-em Kalisz do trzech „oczek”.

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela 1 grupy II ligi M



W grupie drugiej dosyć niespodziewanie punkty stracił lider. TKS Nascon Tychy dopiero w pięciu setach wygrał z Bielawianką Bielawa. Warto dodać, że tychowianie przegrywali już 1:2, lecz zdołali się podnieść i wywalczyć dwa punkty. Czterech partii potrzebowali zawodnicy Rafako Racibórz, by pokonać AZS Politechnikę Opolską. Zwycięstwo to sprawiło, że Rafako awansowało o dwie pozycje w tabeli i zajmuje aktualnie czwarte miejsce. Raciborzanie zanotowali awans za sprawą porażki Victorii Wałbrzych z wiceliderem – KS-em Milicz.

W innym pojedynku Gwardia Wrocław nie sprostała Juvenii Głuchołazy i na własnym boisku przegrała w czterech odsłonach. Wrocławianie po przegranych dwóch pierwszych partiach, zdołali pozbierać się w trzecim secie. Jednak to było wszystko, na co stać było w tym dniu Gwardię.

Mecze Czarnych Rząśnia ze Spodkiem Katowice oraz Norwida Częstochowa z Volley Rybnik zostaną rozegrane w innym terminie.

Zobacz również:
Wyniki 19. kolejki i tabela 2 grupy II ligi M

W grupie trzeciej pierwsze miejsce stracili zawodnicy z Hajnówki, którzy ulegli drużynie AKS-u UŁ Łódź. Pewną ciekawostką jest fakt, że w drużynie z Łodzi gra syn Pawła Blomberga – szkoleniowca Pronaru Hajnówka – Wojciech. – Wojtek Blomberg chyba znał nasze słabe punkty. Bardzo dobrze rozgrywał przez cały mecz, rozrzucając nasz blok – mówił po tym spotkaniu atakujący Pronaru – Bartłomiej Sikorski, który jednocześnie przyznał, że gospodarze rozegrali dobry mecz w elemencie obrony. – Jest tam dużo miejsca do gry w obronie. Trzeba przyznać, że rywale przez cały mecz w tym elemencie spisywali się znakomicie – dodał Sikorski. Hajnowianie mają jeszcze szanse zająć pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Wydaje się, że kluczowy będzie ostatni mecz, z aktualnym liderem – Trójką Międzyrzec Podlaski, który w sobotę w czterech setach rozprawił się z Bzurą Ozorków i wskoczył na pierwsze miejsce.

Bez straty seta swoje mecze wygrali siatkarze AZS UWM Olsztyn oraz beniaminek ligi – LKS Caro Rzeczyca. Podopieczni Jarosława Sobczyńskiego nie mieli większych problemów z ekipą Centrum Augustów i zajmują znakomitą – trzecią pozycję w tabeli. Jedyny tie-break w tej kolejce odbył się w Mławie. Miejscowe Zawkrze po niezwykle zaciętym boju pokonało Żyrardowiankę Żyrardów. Zwycięstwo nie pozwoliło co prawda podopiecznym Grzegorza Kucińskiego opuścić ostatniego miejsca w tabeli, jednak do przedostatniego zespołu mławianie tracą już tylko dwa „oczka”, co sprawia, że walka będzie toczyć się do ostatniej kolejki.

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela 3 grupy II ligi M

W meczu na szczycie grupy czwartej Avia Świdnik pokonała AZS AGH Kraków 3:1. Podopieczni Marcina Jarosza zapewnili sobie tym samym pierwsze miejsce w tabeli po fazie zasadniczej na dwie kolejki przed jej końcem. – Rozegraliśmy to spotkanie bardzo dobrze pod względem taktycznym – mówił na łamach Dziennika Wschodniego trener Marcin Jarosz. – Wyłączyliśmy z gry skrzydłowego Patryka Łabę, który w pierwszym meczu w Świdniku zaszedł nam za skórę – dodał szkoleniowiec. Świdniczanie mogli to spotkanie wygrać w trzech setach, ale po dwóch łatwo zwyciężonych setach przyszedł moment dekoncentracji. – Za szybko uwierzyliśmy, że mamy zwycięstwo, w szeregi zespołu wkradło się rozluźnienie i musieliśmy rozgrywać jeszcze czwartego seta – wyjaśniał Jarosz.

W innym spotkaniu Błękitni Ropczyce pokonali na wyjeździe MOSiR Bochnię 3:0 i są już pewni utrzymania w II lidze. Mają nawet jeszcze szanse na poprawę siódmego miejsca. – Z Bochnią cała drużyna zagrała bardzo dobrze. W pierwszym i drugim secie prowadziliśmy grę i kontrolowaliśmy sytuację. Było trochę problemów w trzeciej partii, bo przegrywaliśmy już 20:22, ale udało się dogonić rywali i wygrać w trzech setach – mówił po meczu przyjmujący Błękitnych – Paweł Rusin.

W derbach Podkarpacia zmierzyły się zespoły Wisłoka Strzyżów oraz Karpat Krosno. Po ciężkim, pięciosetowym boju zwyciężyli strzyżowianie, którzy wykorzystali potknięcie STS-u Skarżyska-Kamiennej i wskoczyli na trzecie miejsce w tabeli. Wspomniany wcześniej STS nie dał rady uczniom ze spalskiego SMS-u. Porażka podopiecznych Łukasza Kruka zepchnęła ich tym samym na szóste miejsce w tabeli. Pomimo tego skarżyszanie w dalszym ciągu liczą się w walce o awans do czołowej czwórki. Ich strata do trzeciego w tabeli Wisłoka Strzyżów wynosi zaledwie dwa punkty.

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela 4 grupy II ligi M

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved