Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Damian Sławiak: Przez cały sezon trzeba ciułać punkty

Damian Sławiak: Przez cały sezon trzeba ciułać punkty

fot. archiwum

- Po dobrym rozpoczęciu sezonu mierzyliśmy w czwórkę, ale boisko zweryfikowało nasze plany. Dziś cieszymy się z tego, że mamy spokojne utrzymanie. Na czwórkę mamy raczej już tylko matematyczne szanse - mówi Damian Sławiak.

W miniony weekend Olimpia Sulęcin po dramatycznym, pięciosetowym boju przegrała z Krispolem Września 2:3. – Weszliśmy w mecz bardzo usztywnieni. Dobrze zagrywający wrześnianie odskoczyli nam na kilka punktów i nie mieli problemów, aby pokonać nas w pierwszym secie. Z kolei w drugiej partii to my przejęliśmy inicjatywę na boisku, dzięki czemu doprowadziliśmy do remisu. Najgorszy był trzeci set, bo prowadziliśmy w nim już 24:20, ale w końcówce zabrakło nam chłodnej głowy, wyrachowania, doświadczenia, a przez to uciekł nam ten set. Ta część meczu była decydująca, bo gdybyśmy ją wygrali, mielibyśmy duże szanse na zdobycie trzech punktów. W czwartej partii się podnieśliśmy, ale tie-break to zawsze loteria. Tym razem zakończył się on zwycięstwem wrześnian – podsumował spotkanie kapitan Olimpii Sulęcin, Damian Sławiak.

Podopieczni Łukasza Chajca mieli w tym sezonie już drugą okazję na pokonanie lidera pierwszej grupy. Zatem może przestraszyli się szansy, która się przed nimi otworzyła? – Nie myśleliśmy o tym w ten sposób. Jak graliśmy spotkanie we Wrześni, to Krispol też był liderem, a w dodatku nie doznał do tamtej pory porażki. A jednak poradziliśmy sobie z nim dość łatwo. Wychodzi na to, że to my nie leżymy zespołowi z Wrześni – zaznaczył środkowy lubuskiego zespołu.

Obecnie Olimpia plasuje się na szóstej pozycji w tabeli. Sulęcinianie zapewnili już sobie bezpieczne utrzymanie w lidze, a wciąż mają niewielką szansę na znalezienie się w czołowej czwórce, dającej prawo gry w fazie play-off. – Po dobrym rozpoczęciu sezonu mierzyliśmy w czwórkę, ale boisko zweryfikowało nasze plany. Dziś cieszymy się z tego, że mamy spokojne utrzymanie. Na czwórkę mamy raczej już tylko matematyczne szanse, bo mało zależy od nas. Nawet jeśli wygralibyśmy dwa spotkania, to inne zespoły musiałyby zagrać „pod nas” – skomentował zawodnik Olimpii. – Ale po ostatnim meczu jesteśmy pozytywnie naładowani. Nawet, jeśli mielibyśmy grać o przysłowiową pietruszkę, to na pewno nie będzie tak, że wyjdziemy na boisko i damy się zlać przeciwnikowi w godzinę z prysznicem. Będziemy walczyć o każdą piłkę w każdym secie i robić wszystko, aby zachować szansę na czwórkę – dodał.



Zdaniem Sławiaka na obecnej pozycji Olimpii zaważyły straty punktów w pojedynkach z Orłem i MKS-em. – W Międzyrzeczu prowadziliśmy 2:0, a przegraliśmy praktycznie wygrany mecz. Później u siebie polegliśmy z MKS-em 0:3, a do tego momentu kaliszanie nie radzili sobie najlepiej – stwierdził środkowy sulęcińskiej ekipy. – Jak widać, nie wystarczy wygrać jednego spotkania z Krispolem Września i spocząć na laurach. Przez cały sezon trzeba ciułać punkty – dodał.

Dwie ostatnie kolejki rundy zasadniczej zostaną rozegrane co dwa tygodnie, co negatywnie może wpłynąć na formę poszczególnych drużyn. – To już nie pierwszy sezon, w którym jest taki dziwny system – powiedział kapitan Olimpii. – Moim zdaniem nie jest to dobre rozwiązanie, bo dłuższa przerwa wybija z meczowego rytmu. Ale inne zespoły również mają dwa tygodnie przerwy. Dlatego jak wyjdziemy na boisko w następnych meczach, to zarówno my, jak i przeciwnik będzie miał równe szanse na zwycięstwo – zakończył Damian Sławiak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved