Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bogdan Serwiński: Wierzę w determinację swojego zespołu

Bogdan Serwiński: Wierzę w determinację swojego zespołu

fot. topvolley.ch

- Mój jest dość mocno eksploatowany, stąd wejście w mecz jest bardzo trudne. Pokazał jednak, że jest dobrze przygotowany do gry, bardzo odporny psychicznie - w ten oto sposób Bogdan Serwiński chwalił swój zespół po meczu z Budowlanymi Łódź.

Muszynianka Fakro Muszyna zakończyła sezon zwycięstwem 3:2 nad Budowlanymi Łódź. Oznacza to, iż Muszynianki uplasowały się na fotelu lidera z dorobkiem 46 punktów, w wyniku czego przeszły do historii, wyrównując rekord sprzed dwóch lat. Dla Bogdana Serwińskiego nie jest to jednak istotne. – Tego typu sprawy to zabawa dla kibiców. Dla profesjonalnego zespołu pobijanie tak mało istotnych rekordów jest niewiele znaczące. Liczy się zdobycie mistrzostwa, pucharu kraju i awans do finału Pucharu CEV. To są istotne rzeczy – mówił.

– To jest dobry, nawet bardzo dobry wynik. Pełne gratulacje dla zespołu. To wszystko efekt ciężkiej i systematycznej pracy – trener Serwiński w ten sposób skomentował fakt, iż w bieżącym sezonie tylko dwie ekipy były w stanie pokonać jego podopieczne. Sztuka ta udała się zespołom z Bielska-Białej i z Piły. Przed taką szansą stanęły także łodzianki, lecz nie potrafiły wykorzystać tego, iż w szeregach drużyny z Małopolski zabrakło kilku zawodniczek, takich jak Sanja Popović, Anna Werblińska i Agnieszka Bednarek-Kasza. – Koniecznością było dać im trochę luzu. One przez całą rundę zasadniczą i w pucharach były najbardziej eksploatowane. W Rosji graliśmy na bardzo twardej, trudnej nawierzchni. Pod parkietem znajdował się lód. Liczba skoków, które oddały, pozostawiła duży ślad. Szczególnie na kolanach. Ich dyspozycja w rewanżu jest wręcz newralgiczna, stąd takie decyzje. Wszystkim jednak dać odpocząć się nie da. Zresztą są inne siatkarki, które palą się do gry. Szansę muszą dostawać i dostają – tłumaczył absencję wcześniej wspomnianych siatkarek trener Muszynianek.

Wicemistrzynie kraju, mimo iż start w fazie play-off miały zapewniony z pierwszego miejsca oraz pomimo kilku braków kadrowych, nie odpuściły meczu z ekipą Budowlanych Łódź i pozostawiły w Muszynie dwa punkty. – Każdy zespół ma jakiś kres wytrzymałości fizycznej i psychicznej. Mój jest dość mocno eksploatowany, stąd wejście w mecz jest bardzo trudne. Pokazał jednak, że jest dobrze przygotowany do gry, bardzo odporny psychicznie, zdeterminowany i że chce wygrywać nawet w spotkaniach, w których poza czystym sportem kwestie punktowe nie mają najmniejszego znaczenia. To wielkie pozytywy – nie krył radości z postawy swoich podopiecznych trener Serwiński. Lecz i on nie popadł w huraoptymizm przed kolejną częścią sezonu, w której jego team spotka się z Pałacem Bydgoszcz. – W siatkówce play-off to zupełnie inna historia. Trzeba rozpocząć wszystko od nowa. Oczywiście, wierzę w determinację i możliwości swojego zespołu.



Teraz jednak szkoleniowiec Muszynianki Muszyna zamierza skupić się na treningu siłowym, na który w ostatnich tygodniach zabrakło czasu w jego drużynie. – Wreszcie możemy sobie pozwolić na siłownię. Brakowało nam tego niesamowicie. Nie mieliśmy gdzie takich zajęć zmieścić. Ze względu na podróże, wielu treningów nie mogliśmy odbyć – zakończył.

źródło: Dziennik Polski, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved