Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Faworyci oszczędzali siły, ale z bitew wyszli zwycięsko

ORLEN Liga: Faworyci oszczędzali siły, ale z bitew wyszli zwycięsko

fot. archiwum

Przed rozpoczęciem ostatniej kolejki dziennikarze i kibice prześcigali się w analizowaniu - kto kogo może przeskoczyć w tabeli na miejscach 2-4. Tymczasem zwycięstwa zainteresowanych drużyn sprawiły, iż jedynie Impel i Pałac zamieniły się pozycjami.

To był pierwszy wygrany mecz na wyjeździe i nie ostatni – tak mówiła Kinga Bąk po wygranej Siódemki Legionovii Legionowo z AZS-em Metal-Fach Białystok. Słowa rozgrywającej beniaminka nie znalazły jednak odzwierciedlenia w postawie zespołu w wyjazdowym starciu z Impelem Wrocław. Podopieczne Wojciecha Lalka gładko, w trzech partiach uległy drużynie z Dolnego Śląska. Tym samym wrocławianki w piątkowy wieczór wskoczyły na siódme miejsce w tabeli i po kolejnych rozstrzygnięciach w ostatniej kolejce ORLEN Ligi utrzymały swoją lokatę. Miejscowe sukces zawdzięczają głównie trzem siatkarkom. Najwięcej punktów, czternaście, uzbierała Makare Wilson, ale granicę dziesięciu zdobytych oczek przekroczyły także Bogumiła Pyziołek i Katarzyna Konieczna. Statuetka MVP trafiła w ręce środkowej ze Stanów Zjednoczonych. – Wspomnianą nagrodę dostałam tylko dlatego, że miałyśmy dzisiaj świetne przyjęcie, a dzięki temu otrzymałam wspaniałe piłki od Mai – skromnie swój sukces oceniła najlepiej punktująca zawodniczka pojedynku, która przede wszystkim zwróciła uwagę na rozgrywającą Maję Ognjenović. Po stronie przyjezdnych jedyną wyróżniającą się siatkarką na boisku była Kristina Michajlenko. Trzynaście punktów zdobytych przez Białorusinkę nie pozwoliło drużynie gości nawiązać równorzędnej walki z przeciwniczkami. Dla obu drużyn to nie koniec zmagań w bieżącym sezonie. Podopieczne Tore Aleksandersena z siódmej pozycji przystąpią do fazy play-off. Z kolei drużyna z Legionowa walczyć będzie w barażach z AZS-em Metal-Fach Białystok, a także z wicemistrzyniami pierwszej ligi o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. – Teraz będziemy się skupiać na najważniejszym dla nas celu, czyli utrzymaniu się – zapowiedziała Kinga Bąk.

Nietrudno było wskazać faworyta pojedynku pomiędzy Atomem Trefl Sopot a AZS-em Metal-Fach Białystok. Mistrzynie Polski udowodniły swoją wyższość nad outsiderkami ligowej tabeli, pokonując rywalki na własnym terenie bez straty seta. Pierwsze dwie partie sobotniego pojedynku nie miały większej historii, a akademiczki walkę podjęły jedynie w przegranej 20:25, trzeciej odsłonie meczu. Adam Grabowski do starcia z AZS-em nie desygnował najmocniejszego składu. W kwadracie dla rezerwowych zostały między innymi Rachel Rourke, Izabela Bełcik czy Julia Szeluchina.Plan był taki, żeby dać pograć przeciwko AZS-owi dziewczynom, które mniej grały w przeciągu sezonu. I ten plan się powiódł. Zdobyliśmy trzy punkty. Nie trzeba było wykonywać żadnych zmian czy nerwowych ruchów – mówił na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec sopocianek, Adam Grabowski. Pod nieobecność najlepszych siatkarek, pierwsze skrzypce w zespole gospodarzy grała Justyna Łukasik. Młoda środkowa zdobyła czternaście punktów i po raz drugi z rzędu otrzymała statuetkę MVP. W zespole przeciwnym gra w ataku spoczywała na barkach Laury Tomsi i Natalii Kurnikowskiej. Jednakże ich zdobycze, wynoszące odpowiednio dziewięć i dziesięć oczek, nie przełożyły się na lepszy wynik przyjezdnych. Zwycięstwo bez straty seta w ostatniej kolejce, przy identycznych wynikach zespołów z Bielska-Białej i Dąbrowy Górniczej, nie pozwoliło mistrzyniom Polski awansować w tabeli. Tym samym podopieczne Adama Grabowskiego przystąpią do play-off z czwartego miejsca. Z kolei białostoczanki zakończyły rundę zasadniczą na ostatnim, dziesiątym miejscu, z dorobkiem zaledwie sześciu punktów. – W tej chwili przygotowujemy się na baraże z Legionovią i mamy naprawdę ciężkie treningi. Chociaż chciałyśmy, żeby gra wyglądała lepiej w naszym wykonaniu, nie miałyśmy siły na ten mecz – nawiązała do meczu z sopociankami i nadchodzących baraży Natalia Kurnikowska.

W sobotę w Bielsku-Białej rywalizowały siatkarki miejscowego BKS-u i PTPS-u Piła. Dla przyjezdnych mecz był z gatunku spotkań o pietruszkę, gdyż podopieczne Mirosława Zawieracza już w poprzedniej kolejce zapewniły sobie piąte miejsce przed fazą play-off. – Ciężko się gra mecze praktycznie o nic, jeśli chodzi o miejsce w tabeli, bo ani wygrana, ani przegrana nie przesuwa. Chodziło nam o to, by przy telewizji pograć otwartą siatkówkę, powalczyć. Udawało się to nam fragmentarycznie – mówił po ostatnim gwizdku sędziego szkoleniowiec PTPS-u. Fragmenty dobrej gry, o której wspomniał trener, okazały się niewystarczające na bielszczanki, które we własnej hali triumfowały 3:0. Joanna Wołosz i jej koleżanki, mimo zwycięstwa bez straty seta, zachowały status quo w tabeli i do pierwszej rundy play-off przystąpią z trzeciej pozycji. Wiesław Popik postąpił podobnie jak szkoleniowiec Atomu Trefla Sopot i w sobotnie popołudnie desygnował do gry skład oparty na dotychczas zawodniczkach rezerwowych. Z drugiego garnituru bielszczanek najlepiej zaprezentowała się Joanna Frąckowiak, która zapisała na swoim koncie trzynaście oczek. Nagrodę dla najlepszej zawodniczki spotkania odebrała natomiast Agata Sawicka. Libero BKS-u zanotowała prawie osiemdziesięcioprocentowy poziom przyjęcia pozytywnego. Drużyna gości okazała się słabsza od rywalek głównie w ataku. O nieskutecznej grze przyjezdnych w tym elemencie świadczy chociażby efektywność Tijany Malesević, która ukształtowała się na poziomie dwudziestu dwóch procent. Z kolei, mimo zwycięstwa, Wiesław Popik dostrzegł również mankamenty w grze swojej drużyny. – Naszą zmorą są własne błędy. W trzecim secie popełniliśmy ich dziesięć, a to troszeczkę za dużo – stwierdził trener miejscowych. Czy zawodniczkom i szkoleniowcowi uda się ograniczyć pomyłki przed fazą play-off?



Dziewięć przegranych i zero wygranych setów – tak przedstawia się bilans Pałacu Bydgoszcz po trzech ostatnich spotkaniach z zespołami z czuba tabeli. W osiemnastej kolejce kujawska drużyna poniosła wyjazdową porażkę 0:3 z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza. Przewaga miejscowych w sobotni wieczór była widoczna zwłaszcza w dwóch pierwszych odsłonach meczu, wygranych odpowiednio do 17 i 11. – Tam jest wiele młodych dziewczyn, które tak na dobrą sprawę zaczynają dopiero grać na tym poziomie w siatkówkę. Widać było, że nie miały przyjęcia, a wtedy Magdalena Mazurek niestety nie miała co zrobić z piłką – tak scharakteryzowała sobotnią grę rywalek Aleksandra Liniarska. Słowa środkowej MKS-u znalazły swoje odzwierciedlenie na boisku, gdyż trener Gąsior, podobnie jak w starciu z Muszynianką, również w Dąbrowie Górniczej dał szansę większej ilości gry młodszym zawodniczkom. Z kolei Waldemar Kawka, w porównaniu do meczu z PTPS-em Piła, tym razem nie dokonał w czasie trwania meczu żadnej zmiany. Najwięcej punktów po stronie zespołu gospodarzy uzbierała Charlotte Leys i to właśnie Belgijka otrzymała statuetkę MVP. Z kolei w Pałacu Bydgoszcz gra była oparta na Zuzannie Czyżnielewskiej i Annie Grejman. Triumf bez straty seta pozwolił dąbrowiankom utrzymać pozycję wicelidera rozgrywek i z takiej lokaty przystąpić do fazy play-off. Daje to miejscowym przewagę własnego parkietu zarówno w ćwierćfinale, jak i półfinale. – To jest najważniejsze, żeby dwa pierwsze mecze grać u siebie. Przy ewentualnym piątym, a zarazem decydującym meczu wracamy do siebie, a nie gramy na wyjeździe – zaznaczyła Aleksandra Liniarska. Natomiast bydgoszczanki ostatecznie zostały na samym finiszu rundy zasadniczej wyprzedzone przez Impel Wrocław i z ósmej pozycji przystąpią do dalszych rozgrywek w ORLEN Lidze.

Po dwóch pierwszych odsłonach pojedynku pomiędzy Bankiem BPS Muszynianką Fakro Muszyna a Budowlanymi Łódź kibice obu drużyn mogli przecierać oczy ze zdumienia. Wicemistrzynie Polski we własnej hali przegrywały z łodziankami 0:2. Trener Bogdan Serwiński, podobnie jak inni trenerzy czołowych drużyn, dał odpocząć najbardziej eksploatowanym zawodniczkom. Dzięki temu niedzielne spotkanie w wyjściowej szóstce rozpoczęły między innymi Anna Kaczmar i Dominika Sieradzan. Obie siatkarki zostały jednak już w drugiej partii zmienione przez Valentine Serenę i Helenę Rousseaux, gdyż gra miejscowych nie wyglądała najlepiej. Roszady przeprowadzone przez Bogdana Serwińskiego zdały egzamin. „Mineralne” od trzeciego seta przejęły kontrolę nad wydarzeniami na boisku, doprowadzając do tie-breaka i rozstrzygając go, wynikiem 15:11, na swoją korzyść. Po trzech statuetkach MVP z rzędu dla Eleonory Dziękiewicz, tym razem tą nagrodą została uhonorowana Aleksandra Jagieło. Przyjmująca Muszynianki zdobyła osiemnaście punktów, a takim samym dorobkiem mogła się jeszcze poszczycić Helene Rousseaux. Warty odnotowania jest fakt, iż Sanja Popović i Anna Werblińska w niedzielne popołudnie w ogóle nie pojawiły się na parkiecie. W zespole przyjezdnym trenera Kosmola może martwić obniżka formy Magdaleny Piątek. Była atakująca Muszynianki po serii udanych spotkań zanotowała drugi z rzędu słaby występ, tym razem kończąc zaledwie jeden z dwudziestu ataków. Wobec jej niższej dyspozycji, grę Budowlanych Łódź napędzały Dorota Ściurka, Katarzyna Bryda i Sylwia Pycia. Wczorajsze rozstrzygnięcia nie wpłynęły na zmianę pozycji zespołów w tabeli. Siatkarki z Muszyny już tydzień temu zapewniły sobie zwycięstwo w fazie zasadniczej. Z kolei podopieczne Macieja Kosmola do play-off przystąpią z szóstej pozycji.

Już pierwsza runda play-off powinna przynieść kibicom sporo emocji. Bez wątpienia ciekawie powinno być w rywalizacji zespołów z Dąbrowy Górniczej i Wrocławia. Z kolei mistrzynie Polski, aby mieć możliwość obrony tytułu, będą musiały uporać się z nieobliczalnym PTPS-em Piła.

Pary I rundy fazy play-off:
Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna – Pałac Bydgoszcz
Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – Impel Wrocław
BKS Aluprof Bielsko-Biała – Budowlani Łódź
Atom Trefl Sopot – PTPS Piła

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved