Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Magda Żochowska: Wierzę, że ciężkie treningi przyniosą efekty

Magda Żochowska: Wierzę, że ciężkie treningi przyniosą efekty

fot. archiwum

- Bardzo się cieszę, że w sobotę zdobyłyśmy cenne trzy punkty. Nie jest to jeszcze ta gra, którą prezentowałyśmy wcześniej, ale ciężko pracujemy - mówiła po wygranym meczu ze Spartą Warszawa Magda Żochowska.

Pokonałyście w sobotę outsidera z Warszawy, ale ważniejsze jest chyba to, że udało się przełamać po porażkach z zespołami z Aleksandrowa Łódzkiego i Ostrowca Świętokrzyskiego. Czy podczas meczu ze Spartą te spotkania jeszcze gdzieś siedziały w głowie?

Magda Żochowska: – Takie porażki, jak z Aleksandrowem Łódzkim czy z Ostrowcem Św., siedzą na pewno gdzieś w głowach.  Bardzo się cieszę, że w sobotę zdobyłyśmy cenne trzy punkty. Nie jest to jeszcze ta gra, którą prezentowałyśmy wcześniej, ale ciężko pracujemy i liczę, że niedługo wyjdziemy z tego dołka i małymi kroczkami odbudujemy swoją wcześniejszą grę. Wierzę w to, że ciężkie treningi przyniosą oczekiwane przez wszystkich efekty.

W czym upatrywałaby pani przyczyn porażki w secie drugim?



– Ciężko mi jest odpowiedzieć na takie pytanie, bo będąc na boisku trudno jest oceniać grę swojego zespołu, a jeszcze nie omawialiśmy tego meczu. Myślę jednak, że wynikało to z dużej ilości naszych błędów. Najważniejsze jest to, że po przegranym secie potrafiłyśmy wrócić do swojej gry i na tym musimy się skupić.

W meczach z teoretycznie słabszym rywalem ważne jest na pewno zachowanie koncentracji i skupienie się przede wszystkim na własnej grze. To pani zdaniem było kluczem do sukcesu?

– W tym sezonie było bardzo dużo niespodzianek, gdzie teoretycznie słabszy zespół pokonał lepszego. Nie wiem czy jest to kwestia koncentracji, czy po prostu taki jest urok sportu. Druga runda zawsze jest trudniejsza, bo zespoły już się znają, pojawiają się już jakieś drobne dolegliwości spowodowane dużą ilością meczów. Wydaje mi się, że kluczem do tego sukcesu była po prostu wiara we własne umiejętności, bo przez wcześniejsze przegrane trudno było nam wyjść na mecz i być pewnym siebie, a mimo to wygrałyśmy.

Wisła, jako beniaminek, zajmuje obecnie szóstą lokatę, chociaż był okres, gdzie byłyście nieco wyżej. Czy dotychczasowe wyniki są dla was satysfakcjonujące?

– Sportowiec zawsze chce wygrać, zdobyć jak najwyższą lokatę, więc powiem, że nie. Wiem, że stać nas na wiele i mam nadzieję, że to udowodnimy. Nasz zespół pokazał w tym sezonie, że mimo to, że jesteśmy beniaminkiem, nie można nas lekceważyć.

Przed wami mecze z teoretycznie słabszymi rywalami i tylko kataklizm mógłby odebrać wam miejsce w fazie play-off. Czy na treningach skupiacie się już bardziej na tej najważniejszej części sezonu?

– Na treningach skupiamy się na własnej grze. Nie możemy wybiegać tak bardzo do przodu, bo jeszcze nie wiadomo z kim spotkamy się w fazie play-off. Teraz przed nami ciężki mecz z Budowlanymi Toruń. Po pierwsze dlatego, że gramy na wyjeździe, a po drugie jest to tak samo beniaminek jak my i też ma w tej lidze coś do udowodnienia. Więc na razie pracujemy nad tym, żeby w sobotę zagrać jak najlepiej.

Budowlane wygrały dwa ostatnie mecze i na pewno nie będą łatwym przeciwnikiem. Z jakim nastawieniem podejdziecie do tego pojedynku?

– Tak jak już mówiłam, będzie to trudny mecz, ale jedziemy po trzy punkty. Nie potrzeba nam dodatkowej mobilizacji, bo wiemy, że jest to ważny mecz. Budowlani chcą wskoczyć do ósemki, więc na pewno zrobią wszystko, żeby wygrać. Wierzę, że jak zagramy na swoim poziomie, to wywieziemy z Torunia trzy punkty.

 

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved