Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > „Team spirit” kluczem do sukcesu Delecty?

„Team spirit” kluczem do sukcesu Delecty?

fot. Cezary Makarewicz

Siatkarze Delecty Bydgoszcz okazali się prawdziwą rewelacją sezonu zasadniczego PlusLigi. Zarówno trener Makowski, jak i sami zawodnicy podkreślają, że w tym zespole jest prawdziwy "duch drużyny", co niewątpliwie przekłada się na wyniki.

Nie ma jednoznacznej definicji, choć popularnie mówi się oczywiście o duchu współpracy i poczuciu przynależności do zespołu – tak odpowiada zapytany o definicję "team spirit" psycholog sportu, Sebastian Maliszewski. Bydgoszczanie przegrali w rundzie zasadniczej zaledwie cztery mecze, wygrywając aż czternaście, co dało im pierwszą lokatę w tabeli i zwycięstwo w fazie zasadniczej. Na każdym kroku było widać, że zawodnicy w każdym aspekcie ściśle ze sobą współpracują i w zespole można wyczuć tzw. chemię. – W każdej grupie są różne osobowości, ludzie odmienni pod względem mentalności, temperamentu. Z tego każdy trener zespołu zdaje sobie sprawę. Sztuką jest tak dobrać członków zespołu, żeby taka mieszanka wypaliła na boisku i także poza nim – opowiada Maliszewski.

W Bydgoszczy Piotrowi Makowskiemu niewątpliwie się to udało, w zespole wszyscy wzajemnie się szanują, wszystkie działania podporządkowują tylko i wyłącznie dobru drużyny. – To jeden z tajników sukcesów trenera Piotra Makowskiego i jego zespołu. To jego wielka zasługa. Wiem, z jakim wielkim szacunkiem wypowiadają się o nim zawodnicy. Mówiliśmy już o mieszance, a w Delekcie jest jeszcze idealna mieszanka rutyny z młodością. W zespole jest kilku starszych i młodszych siatkarzy. Jest też na boisku lider, Stephane Antiga, obdarzony ogromnym autorytetem – analizuje Sebastian Maliszewski.

Psycholog zwrócił przy okazji uwagę na PGE Skrę, gdzie tak naprawdę trudno wskazać jednego lidera, a w zespole nie zawsze współpraca pomiędzy poszczególnymi jego członami układa się idealnie. – Tam moim zdaniem trwa rywalizacja między kilkoma zawodnikami, którzy tymi liderami są. A to oczywiście nie sprzyja zbudowaniu odpowiedniej chemii. Na pewno atmosferze panującej w bełchatowskim zespole nie służą odnoszone porażki. – Jasne, że porażki nie sprzyjają tworzeniu dobrego "team spirit". Łatwiej jest się na szczyt wdrapać, niż potem na nim utrzymać.



tekst Wojciecha Borakiewicza czytaj także w serwisie sport.pl

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved