Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Kozłowski: Najważniejsze spotkania dopiero przed nami

Michał Kozłowski: Najważniejsze spotkania dopiero przed nami

fot. archiwum

W spotkaniu rozgrywanym w ramach ostatniej kolejki rundy zasadniczej PlusLigi siatkarze Effectora Kielce pokonali w Kędzierzynie miejscową ZAKSĘ. Mecz ten nie został jednak potraktowany przez obie ekipy priorytetowo.

Pojedynek w Kędzierzynie-Koźlu lepiej rozpoczął się dla siatkarzy gospodarzy, którzy bardzo pewnie zwyciężyli w partii inaugurującej całe spotkanie. – Na pewno nie najlepiej weszliśmy w ten mecz i przez pierwszego seta nie potrafiliśmy złapać swojego rytmu gry. Próbowaliśmy nie patrzeć na to, co dzieje się po drugiej stronie siatki i samemu narzucić rywalom naszą siatkówkę. W drugiej partii nam się to w końcu udało i szybko znalazło swoje odzwierciedlenie również w samym wyniku – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego kapitan gości, Michał Kozłowski. Po zwycięskiej drugiej odsłonie siatkarze z Kielc poszli za ciosem i również w kolejnej partii okazali się zespołem lepszym. Stanęli oni zatem przed szansą wywiezienia z Kędzierzyna pełnej puli punktów, jednak w czwartym secie sytuacja na boisku znów się odwróciła i to podopieczni Daniela Castellaniego kontrolowali jego przebieg. – Trudno mi powiedzieć, co zacięło się w naszej grze. Chyba trochę przestraszyliśmy się łatwego zwycięstwa i zaczęliśmy popełniać zbyt wiele błędów własnych. Dobrze, że w tie-breaku udało nam się jednak ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść – dodał rozgrywający Effectora.

Odniósł się on także do składu, w jakim w piątek na boisko wybiegli siatkarze ZAKSY. – Dla kędzierzynian na pewno nie było to najważniejsze spotkanie, bowiem już we wtorek zagrają oni w Turcji rewanż z Arkasem. Gdyby dzisiaj wybiegli oni w swoim najmocniejszym zestawieniu, wszystko mogłoby oczywiście wyglądać zupełnie inaczej, jednak mimo wszystko wygrana nad takim zespołem daje nam dużo radości – powiedział. Zwycięstwo ekipy z Kielc zapewniło jej siódme miejsce w tabeli rozgrywek PlusLigi po zakończeniu rundy zasadniczej. Biorąc pod uwagę problemy, z jakimi borykał się ten zespół jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, ta pozycja może być traktowana jako spory sukces. – Jesteśmy zadowoleni, że udało nam się awansować do fazy play-off, jednak najważniejsze spotkania dopiero przed nami i może uda nam się sprawić jeszcze jakąś niespodziankę – skomentował Michał Kozłowski. Swojego pierwszego rywala w decydującej części sezonu kielczanie poznają dopiero po zakończeniu pojedynku Jastrzębiego Węgla z AZS-em Częstochowa. Według kapitana Effectora nie ma jednak dla nich żadnego znaczenia, z jakim zespołem będzie im dane się zmierzyć. – Być może będziemy mieli jeszcze okazję wrócić tutaj, do Kędzierzyna, ale chyba nie robi nam to większej różnicy. Obaj nasi potencjalni rywale są bardzo mocni i żadnego z nich nie można uważać za łatwiejszego – zakończył swoją wypowiedź zawodnik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved