Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Magdalena Mazurek: Wierzyłam, że w końcu nastąpi przełom

Magdalena Mazurek: Wierzyłam, że w końcu nastąpi przełom

fot. archiwum

- Nawet przez chwilę nie przeszło mi przez myśl, że nasz zespół mógłby grać w barażach - mówi Magdalena Mazurek. Kapitan Pałacu Bydgoszcz zapowiada także walkę swoją i koleżanek w fazie play-off. - Wszystko jest jeszcze możliwe - twierdzi rozgrywająca.

Pałac Bydgoszcz nie będzie najlepiej wspominał trzech ostatnich pojedynków w rundzie zasadniczej. W starciach z zespołami z Sopotu, Muszyny i Dąbrowy Górniczej podopieczne Rafała Gąsiora nie były w stanie ugrać ani jednej partii. W wyżej wymienionych pojedynkach szansę gry w bydgoskiej drużynie otrzymało wiele młodych zawodniczek. – Rzeczywiście młodsze dziewczyny coraz częściej wychodzą w pierwszej szóstce. Teraz to tylko od nich zależy, jak wykorzystają swoją szansę. Ja zawsze z chęcią służę radą i pomocą – stwierdziła Magdalena Mazurek. Rozgrywająca jest jedną z najbardziej doświadczonych siatkarek zespołu z grodu nad Brdą, u boku której występują młodsze koleżanki.

Magdalena Mazurek jest kapitanem bydgoskiej drużyny. Czy taka rola to dodatkowe, pod względem psychologicznym, obciążenie? – Jest to na pewno duża odpowiedzialność i szczególnie trudna funkcja, jeśli zespół ponosi porażki. Kiedy jednak ma się wsparcie koleżanek i trenera, można wspólnie przetrzymać te ciężkie chwile – zaznaczyła była reprezentantka Polski w ówczesnej kadrze Andrzeja Niemczyka.

Porażki z drużynami z czuba tabeli nie miały jednak większego znaczenia dla Pałacu Bydgoszcz w kwestii zrealizowania głównego celu na sezon 2012/2013. Podopieczne Rafała Gąsiora już przed szesnastą kolejką zmagań były pewne znalezienia się w czołowej ósemce rozgrywek, co gwarantowało bezpieczne utrzymanie. Jednakże po kilku pierwszych kolejkach nastroje wśród bydgoskich fanów nie były najlepsze. Zespół nie prezentował dobrej siatkówki, przez co groźba walki w barażach i spadnięcia z ORLEN Ligi nabrała realnych kształtów. Czy taką myśl dopuszczała do siebie także kapitan bydgoszczanek? – Nawet przez chwilę nie przeszło mi przez myśl, że nasz zespół mógłby grać w barażach. Cały czas wierzyłam, że w końcu nastąpi w naszej grze jakiś przełom, bo tak niewiele nam zawsze brakowało – zapewniła Magdalena Mazurek.



W historii Pałacu Bydgoszcz pora otworzyć nową kartę o nazwie „faza play-off 2013”. Kujawski zespół już w pierwszej rundzie zmierzy się ze zwyciężczyniami fazy zasadniczej, siatkarkami Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna. Czy zrealizowanie głównego celu na bieżące rozgrywki zdejmie presję z bydgoszczanek i pomoże im nawiązać równorzędną walkę z wicemistrzyniami Polski? – Zdecydowanie lepiej się gra, wiedząc, że jest się w ósemce. Co prawda czekają nas teraz trudne mecze, ale najważniejsze jest to, żeby zostawić swoje serce na boisku i walczyć do końca o każdy punkt – zapewniła rozgrywająca ósmej drużyny przed fazą play-off.

W bieżących rozgrywkach siatkarki bydgoskiego Pałacu są w cieniu ich kolegów z Delecty Bydgoszcz. Podopieczni Piotra Makowskiego okazali się rewelacją rundy zasadniczej i po wczorajszym triumfie w Olsztynie nad Indykpolem AZS-em mogą cieszyć się z przystąpienia do play-off z pierwszej pozycji. Oprócz lepszych wyników sportowych, gra Delecty Bydgoszcz przyciąga na trybuny hali Łuczniczka znacznie szersze grono kibiców niż na pojedynki siatkarek. Czy w związku z tym u kapitan Pałacu pojawia się nutka sportowej zazdrości albo niedosytu? – Męska siatkówka zawsze miała rzesze fanów, może dlatego, że jest bardziej widowiskowa niż kobieca. Sukcesy również napędzają kibiców. Chciałabym oczywiście, żeby kiedyś na naszych meczach były pełne trybuny, bo to właśnie kibice budują tę niesamowitą atmosferę – podkreśliła Magdalena Mazurek.

Najsłabszą drużyną fazy zasadniczej ORLEN Ligi okazał się AZS Metal-Fach Białystok. Jednakże akademiczki bardziej niż kłopotami sportowymi myśli miały zaprzątnięte kwestiami organizacyjnymi. Co rusz do mediów docierały informacje o problemach finansowych klubu czy odejściu kolejnych zawodniczek. W latach 2009-2011 barw zespołu z Podlasia broniła Magdalena Mazurek. Czy wówczas klub także miewał podobne kłopoty? –  Owszem pojawiły się podobne problemy i zdaję sobie sprawę, że na pewno dziewczynom jest ciężko grać w takiej sytuacji – przyznała zawodniczka Pałacu Bydgoszcz.

Po meczu siatkarek Muszynianki z bydgoszczankami trener Bogdan Serwiński na konferencji prasowej przyznał, iż zawodniczki nie powinny wypowiadać się na temat wyboru nowego szkoleniowca kadry narodowej. Czy rzeczywiście ich głos nie jest ważny w tak istotnej kwestii dla reprezentacji Polski? – Wszystkie aspekty przy wyborze trenera powinny być ważne, ale głos decydujący w tym przypadku będzie miał Polski Związek Piłki Siatkowej – swój punkt widzenia przedstawiła Magdalena Mazurek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved