Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Sobieski wciąż w grze o czwórkę

II liga M: Sobieski wciąż w grze o czwórkę

fot. archiwum

W zaległym meczu 13. kolejki GTPS Gorzów Wlkp. przegrał z Sobieskim Żagań 2:3. Porażka zamknęła gospodarzom drogę do szóstego miejsca, natomiast goście wciąż mają szanse na grę w play-off, bo tracą tylko dwa oczka do drugiego MKS-u.

Dla GTPS-u pojedynek z Sobieskim był ostatnią szansą na uniknięcie baraży. Mimo że klub rozwiązał kontrakt z Wagnerem, to gospodarze nie zamierzali się poddawać w meczu z wyżej notowanym rywalem. Początek spotkania był bardzo zacięty. Żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć od przeciwnika na dystans chociażby dwóch oczek. Po stronie gorzowian jak zwykle widoczni byli Kocik i Maciejewicz, zaś w szeregach gości wyróżniał się Grześkowiak (10:10). Po zbiciu Kaczurowskiego goście osiągnęli dwa oczka przewagi (12:10). Grześkowiak na spółkę z Lisem sprawiali, że żaganianie wciąż utrzymywali niewielkie prowadzenie (17:15). Jednak duet Maciejewicz/Kocik zrobił różnicę w końcówce premierowej odsłony. Najpierw gospodarzom udało się doprowadzić do remisu (19:19), a następnie doświadczenie tych dwóch zawodników pozwoliło gorzowianom odskoczyć od przeciwników. Dodatkowo punkt dołożył jeszcze Janas, a GTPS pewnie zwyciężył w tej części meczu 25:21.

W drugiej odsłonie obraz gry nie ulegał zmianie. Na parkiecie walka toczyła się o każdy punkt. Po stronie gospodarzy nadal wyróżniali się Kocik z Maciejewiczem. To właśnie po udanym bloku tego drugiego zawodnika GTPS wyszedł na prowadzenie 9:6. Jednak nie cieszył się z niego zbyt długo, bowiem jego błędy oraz dobra dyspozycja Lisa sprawiły, że Sobieski błyskawicznie odrobił straty (10:10). W kolejnych minutach żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Oba lubuskie zespoły szły łeb w łeb do stanu 17:17. Od tego momentu zaczęła uwidaczniać się przewaga podopiecznych Adriana Milczarka. Punktowa zagrywka Grześkowiaka, kolejne oczka dokładane przez Lisa oraz kilka błędów siatkarzy Radosława Maciejewicza dało triumf w drugim secie przyjezdnym (25:22).

Początek trzeciego seta ponownie przyniósł spore emocje. Oba zespoły walczyły cios za cios, a wynik oscylował wokół remisu. Dopiero oczko zdobyte przez Lisa i żółta kartka dla gorzowian za dyskusję z sędziami spowodowały, że żaganianie wygrywali 10:7. Jednak ta sytuacja nie wpłynęła negatywnie na zawodników GTPS-u, ponieważ w ataku dwukrotnie pomylił się Sajdak (12:12). Losy tej części meczu również rozstrzygnęły się w końcówce. Po dwóch blokach Markiewicza gospodarze wyszli na prowadzenie 21:18. Później swoje trzy grosze do wyniku dorzucili Janas z Kocikiem, a kropkę nad „i” postawiła kolejna pomyłka w ataku Sajdaka (25:21).



Porażka w trzeciej partii najwyraźniej podziałała bardzo mobilizująco na Sobieskiego, który chcąc liczyć się w walce o czołowe pozycje w grupie pierwszej na koniec rundy zasadniczej, nie mógł już sobie pozwolić na porażkę w kolejnym secie. Dlatego żaganianie od mocnego uderzenia rozpoczęli tę część spotkania. Po bloku na Kociku oraz dwóch zbiciach ze środka Świerzewskiego odskoczyli od rywali na trzy oczka (10:7). Ale gorzowianie nie zamierzali odpuszczać. Udana kontra Maciejewicza oraz szczelny blok dały gospodarzom upragniony remis (12:12). Lecz od tego momentu zaczęła ponownie uwidaczniać się przewaga przyjezdnych. Coraz lepiej czytali oni grę przeciwników, a w ataku nie do zatrzymania był Grześkowiak (19:14). W końcówce podopieczni trenera Maciejewicza próbowali jeszcze odrabiać straty, ale popełniali zbyt wiele błędów, by odwrócić losy tej części spotkania. Ostatecznie padła ona łupem gości, a zakończyło ją zbicie Sajdaka (25:18). Porażka GTPS-u w tej odsłonie spowodowała, że nie ma on już żadnych szans na zajęcie na koniec rundy zasadniczej szóstej lokaty, gwarantującej pozostanie w II lidze. O utrzymanie się na tym szczeblu rozgrywkowym gorzowianie powalczą w fazie play-out.

Mimo niekorzystnego obrotu spraw podopieczni Radosława Maciejewicza nie poddali się i ambitnie walczyli w tie-breaku o końcowy sukces. Przy zmianie stron nawet wygrywali jednym punktem (8:7). W kolejnych akcjach żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Gdy na świetlnej tablicy pojawił się wynik 13:13, wiadomo było, że końcówka meczu będzie bardzo emocjonująca. Pomyłka Janasa dała podopiecznym trenera Milczarka pierwszego meczbola (14:13). Jednak GTPS go obronił, tak samo jak dwa kolejne. Dopiero zbicie Świerzewskiego, a następnie autowy atak Maciejewicza dały zwycięstwo żaganianom (18:16). Są to bezcenne dwa oczka Sobieskiego, który pozostaje w grze o czołową czwórkę. Z pewnością liczył on na komplet punktów w starciu z GTPS-em, ale musi być zadowolony z dwóch, bo niewiele brakowało, aby z Gorzowa Wielkopolskiego wyjechał w ogóle bez punktów. Wydaje się, że dla zawodników Adriana Milczarka kluczowe będzie spotkanie w Szczecinie z Morzem Bałtyk, które może przypieczętować awans żaganian do fazy play-off lub ich go pozbawić.

GTPS Gorzów Wielkopolski – Sobieski Arena Żagań 2:3

(25:21, 22:25, 25:21, 18:25, 16:18)

Składy zespołów:
GTPS: Czapla, Maciejewicz, Paniączyk, Kocik, Zborowski, Janas, Januszewski (libero) oraz Markiewicz
Sobieski: Janusz, Grześkowiak, Lis, Śląski, Świerzewski, Kaczurowski, Baumgarten Mi. (libero) oraz Sajdak i Baumgarten Ma.

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki i tabela gr.1 II ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved