Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Resovia goni jastrzębian, Trefl ucieka AZS-owi Olsztyn

PlusLiga: Resovia goni jastrzębian, Trefl ucieka AZS-owi Olsztyn

fot. archiwum

W ostatniej kolejce fazy zasadniczej w hali na Podpromiu mistrz Polski Asseco Resovia Rzeszów podejmie ósmą drużynę w tabeli PlusLigi - Lotos Trefl Gdańsk. Rzeszowianie mają jeszcze teoretyczną szansę na poprawę czwartej pozycji.

Aby tak się stało, podopieczni Andrzeja Kowala muszą pokonać gości z Pomorza za trzy punkty, lecz to nie wystarczy. Potrzebna będzie jeszcze pomoc Jastrzębskiego Węgla, który będzie mierzył się z AZS-em Czestochowa. Jeżeli drużyna z Górnego Śląska przegra swój mecz w dowolnym stosunku, to „Resoviacy” przeskoczą w tabeli podopiecznych Lorenzo Bernardiego. Z kolei zawodnicy z Gdańska wcale nie są pewni udziału w fazie play-off, gdyż dziewiątą w tabeli drużynę (AZS Olsztyn) wyprzedzają zaledwie o dwa „oczka”, a w konfrontacji z mistrzem Polski o punkty będzie bardzo trudno.

Podopieczni Dariusza Luksa ósmą lokatę mogli zapewnić sobie już tydzień temu, w bezpośrednim pojedynku z AZS-em Olsztyn. Gdańszczanie nie wykorzystali jednak swojej szansy i ulegli rywalowi w trzech setach. – Nie istnieliśmy na boisku. W tym spotkaniu mogło się wydarzyć naprawdę dużo. Wystarczyłyby nam dwa sety do tego, żeby zapewnić sobie awans do play-off. Nie ma co szukać jakiejś wielkiej filozofii. Olsztyn był po prostu lepszy w każdym elemencie, a my nie dostosowaliśmy się poziomem do rywala – mówił po tamtym meczu przyjmujący Trefla – Wojciech Żaliński. Wydaje się, że w spotkaniu z Resovią goście będą mieli jeszcze trudniejsze zadanie, a co za tym idzie – niewielkie szanse na zwycięstwo, tym bardziej że zespół z Podkarpacia we własnej hali rzadko przegrywa. W tym sezonie na swoim boisku mistrzowie Polski w rozgrywkach PlusLigi polegli tylko raz – 2:3 z AZS-em Częstochowa. – Nic nie jest przesądzone, przecież my też możemy coś z Resovią ugrać. Po tym, jak zagraliśmy w tym meczu, po tym blamażu, nie jedziemy do Rzeszowa w roli faworyta. Musimy chyba liczyć na to, że Resovia nas zlekceważy – twierdzi Żaliński.

W ostatnim tygodniu pojawiało się wiele informacji o rzekomym kombinowaniu drużyn z czołówki. W dodatku ostatnia kolejka nie będzie rozegrana w tym samym dniu i o tej samej porze, co jeszcze bardziej zaostrzyło komentarze na ten temat. – Nie są to miłe komentarze, bo ja sobie nie wyobrażam, żebyśmy mieli kombinować! Jaki byłby w tym nasz cel? Tak naprawdę cały czas szukamy swojej gry. Nie wierzę w to, że któremuś z nas siedziałby w głowie jakiś pomysł na kombinowanie – mówił na łamach Przeglądu Sportowego rozgrywający Resovii – Maciej Dobrowolski. Rzeszowianie w poprzedniej kolejce pokonali w meczu wyjazdowym 3:1 AZS Politechnikę Warszawską. – Pomimo tego, że ta gra naprawdę ciężko nam się układała, robiliśmy wszystko, żeby wygrać za trzy punkty. Finalnie ten cel zrealizowaliśmy. Kiedy teraz, pod koniec sezonu, pojawiają się dziwne wyniki, mecze, w których zdecydowany faworyt przegrywa, to zarzuty kalkulacji będą miały miejsce. Aczkolwiek myślę, że trochę na wyrost – komentował po spotkaniu z Politechniką środkowy – Wojciech Grzyb. Zawodnicy z Podkarpacia zachowali jeszcze co prawda szanse na zajęcie trzeciego miejsca po rundzie zasadniczej, lecz są one już tylko teoretyczne i wszystko wskazuje na to, że już w ćwierćfinale spotkają się z wicemistrzem Polski – Skrą Bełchatów. – Na razie czekamy na mecz z Treflem Gdańsk, później na pierwszą rundę fazy play-off. Te mecze wszystko zweryfikują, możemy być albo zadowoleni, albo mieć spore powody do złości i smutku. To mogą być te najważniejsze mecze – zaznacza Grzyb.



Na którym miejscu w tabeli zakończą fazę zasadniczą zawodnicy Resovii Rzeszów? Czy Lotos Trefl Gdańsk obroni ósmą pozycję? Na te i inne pytania odpowiedź poznamy już w niedzielę. Początek meczu o godzinie 14:30.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved