Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Gładkie zwycięstwo warszawianek w meczu na szczycie

II liga K: Gładkie zwycięstwo warszawianek w meczu na szczycie

fot. archiwum

Siatkarki AZS Politechniki Warszawskiej pewnie, w trzech setach, pokonały zespół ŁKS Commercecon Łódź i zachowały szansę na awans z pierwszego miejsca do dalszej fazy rozgrywek. Łodzianki przegrały już po raz drugi z drużyną z czołówki na własnym parkiecie.

Mecz pomiędzy drugą i trzecią drużyną grupy 3 II ligi kobiet miał dać odpowiedź na pytanie, która z tych ekip znajdzie się w korzystniejszej sytuacji przed fazą play-off. Siatkarki z Warszawy, aby zachować szansę na pierwsze miejsce w grupie, musiały wygrać z faworyzowanymi gospodyniami. Od początku spotkania widać było, że prowadzone przez trenera Roberta Strzałkowskiego warszawianki przystąpiły do tego meczu niezwykle zmotywowane. Łodzianki nie potrafiły powstrzymać ataków Moniki Scecewicz i Małgorzaty Zaciek z prawego skrzydła. Kiedy Beata Mielczarek umieściła piłkę pomiędzy blokiem gospodyń a siatką, było już 3:5. Chwilę później, ku zaskoczeniu przeciwniczek, sprytną kiwką w środek boiska popisała się rozgrywająca ŁKS, Katarzyna Machnicka, wyrównując tym samym stan meczu. Jednak drugi raz już jej się ta sztuka nie udała, a kolejne plasy podbijała bardzo dobrze dysponowana tego dnia libero AZS-u, Paulina Snopkiewicz. Zmotywowało to jej koleżanki do lepszej gry w ataku, a także bloku. Natomiast rywalki nie były w stanie nadążyć za atakami warszawskich siatkarek. W konsekwencji zasłużone zwycięstwo w pierwszej partii odniosły przyjezdne, a kropkę nad „i” postawiła Scecewicz.

Druga partia to niemal powtórka pierwszej odsłony, choć tym razem łodzianki rozpoczęły od mocnego akcentu w polu serwisowym w wykonaniu Katarzyny Buchalskiej, która trudną zagrywką utrudniła rywalkom dokładne przyjęcie i umożliwiła ustawienie szczelnego bloku. W drużynie prowadzonej przez Michała Cichego wciąż brakowało jednak asekuracji i dobrego dogrania, co powodowało błędy i niedokładność w rozegraniu piłki. Przy stanie 11:14 o czas poprosił szkoleniowiec gospodyń, ale wciąż na fali były siatkarki z Mazowsza. W końcówce z dobrej strony pokazała się Zaciek, a także Magdalena Sibiga, która ustaliła wynik tej odsłony na 20:25. Set ostatniej szansy łodzianki ponownie otworzyły pozytywnym akcentem, a niewielką przewagę wypracowała wprowadzona do gry Karolina Kłodzińska, dając nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Przy stanie 7:9 gra ŁKS zdecydowanie się pogorszyła. Brak przyjęcia w drużynie gospodyń sprawił, że przewaga przyjezdnych urosła do sześciu punktów (10:16). Piłki przechodzące padały łupem środkowej AZS-u i nic już nie było w stanie powstrzymać wyjątkowo dobrze dysponowanych tego dnia siatkarek ze stolicy. W tej partii dodatkowo pomogły im w realizacji tego celu siatkarki z Alei Unii 2, popełniając dużo błędów własnych. Nawet lekkie rozluźnienie przyjezdnych w końcówce spotkania nie wpłynęło na końcowy rezultat, a AZS pewnie pokonał siatkarki z Łodzi 3:0.

ŁKS to na pewno jedna z czołowych drużyn w całej II lidze. Nie ma co ukrywać, jest to drużyna bardziej doświadczona, mająca lepszy, bo szerszy, skład. W zasadzie to był nasz pierwszy mecz w całym sezonie, gdzie mogliśmy sobie pozwolić na grę pierwszą szóstką. Grunt, że wygraliśmy. Widać, że dziewczyny grają coraz lepiej. Trzy punkty jadą z nami do domu. Zobaczymy czy da to jakikolwiek efekt później, w fazie play-off. Mimo wszystko, sportowo jesteśmy gotowi, chcemy awansować do I ligi. Z organizacją jest troszeczkę gorzej. Mam bardzo młode dziewczyny. Średnia wieku to niewiele ponad 20 lat, więc w porównaniu do innych czołowych zespołów II ligi jesteśmy „kopciuszkiem”. Patrząc na budżety, teoretycznie, nie powinniśmy mieć żadnych szans. Jednak gramy, wygrywamy. Póki co, jesteśmy jedną z niewielu niepokonanych ekip w drugiej rundzie, także oby tak dalej – mówił po meczu trener AZS-u Politechnika Warszawska, Robert Strzałkowski.



Więcej optymizmu zachowała natomiast jedna z bohaterek tego spotkania, Paulina Snopkiewicz.Bardzo chciałyśmy wygrać to spotkanie i taki miałyśmy cel. Cieszymy się, że udało się zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby tego dokonać. Liczyłyśmy, że takie będą tego efekty. Bardzo byśmy chciały awansować do I ligi. Myślę, że w takim składzie jesteśmy w stanie to zrobić. Motywację mamy bardzo dużą, dlatego uważam, że jest to możliwe – zakończyła młoda libero zwycięskiego zespołu.

ŁKS Commercecon Łódź – Imtech AZS Politechnika Warszawska 0:3
(20:25, 20:25, 19:25)

Składy zespołów:
ŁKS: Rolińska (5 pkt.), Gruszecka (1), Buchalska (11), Machnicka (4), Wołoszyn (6), Gajewska (1), Markiewicz (libero) oraz Lipińska, Mielczarek A. (2) i Kłodzińska (8)
AZS Politechnika: Sibiga (19), Mielczarek B. (10), Scecewicz (6), Zaciek (9), Oyibo, Gurtowska (7), Snopkiewicz (libero) oraz Szerszeńska

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved