Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Porażka lidera w Nysie

I liga M: Porażka lidera w Nysie

fot. archiwum

Siatkarze Stali AZS PWSZ Nysa szybko pozbierali się po porażce w Jaworznie. W ten weekend podopieczni trenera Stancelewskiego wygrali 3:1 z dotychczasowym liderem I ligi, BBTS-em Bielsko-Biała, dzięki czemu powrócili do czołowej ósemki.

Początek meczu nie był do końca udany dla gospodarzy, bowiem po błędzie Piotra Łuki oraz zbiciu z przechodzącej piłki Wołosza goście wyszli na prowadzenie 5:2. Po bloku na Karpiewskim o pierwszy czas dla nysan poprosił Jarosław Stancelewski (4:8). Przyniósł on efekt, bowiem chwilę później asem serwisowym popisał się Łuka, a sytuacyjną piłkę skończył Pietkiewicz, co spowodowało, że na świetlnej tablicy pojawił się remis (8:8). Po dobrym początku meczu w szeregi bielszczan wdarła się niepewność, ich błędy sprawiły, że inicjatywę na boisku przejęli akademicy (12:10). W kolejnych minutach lider I ligi starał się odrabiać straty, ale trudne zagrywki Stancelewskiego oraz skuteczna kontra Karpiewskiego pozwoliły drużynie z Opolszczyzny odskoczyć od przeciwników na pięć oczek (18:13). Później przewaga nysan stawała się coraz wyraźniejsza. Przyjezdni nie mogli odnaleźć rytmu gry z początku meczu, psuli sporo zagrywek, a gospodarze krok po kroku zbliżali się do triumfu w premierowej odsłonie. Ostatecznie padła ona łupem Stali, a kropkę nad „i” postawiła kiwka Bartłomieja Matejczyka (25:18).

Na początku drugiej odsłony goście popisali się szczelnym blokiem, co dało im prowadzenie 3:1. W kolejnych minutach akademicy popełniali sporo błędów w polu serwisowym, przez co nie mogli zbliżyć się do rywali (5:7). Co więcej, kolejna czapa bielszczan – tym razem na Karpiewskim – sprawiła, że osiągnęli oni trzypunktową przewagę nad przeciwnikiem (10:7). Skuteczne zbicie Błońskiego sprawiło, że goście kontrolowali boiskowe wydarzenia (13:9). Po ataku Macionczyka z przechodzącej piłki przyjezdni coraz wyraźniej „odjeżdżali” rywalom (15:10). Tym razem to podopieczni trenera Stancelewskiego nie potrafili znaleźć skutecznej recepty na powstrzymanie coraz lepiej prezentującego się BBTS-u. Wołosz na spółkę z Błońskim przybliżali lidera I ligi do wygranej w drugiej partii (19:12). Pojedyncze udane zagrania nysan nie były już w stanie odwrócić losów tej części meczu W końcówce ani Karpiewski, ani Kęsicki nie potrafili sforsować bloku bielszczan, przez co gospodarze zostali rozgromieni w drugim secie 15:25.

Już pierwsze akcje trzeciej odsłony, kiedy kontry kończyli Wołosz i Błoński, spowodowały, że podopieczni Janusza Bułkowskiego wygrywali 4:1. W kolejnych akcjach gospodarze zwiększyli swoją skuteczność w ataku, lecz wciąż z przodu znajdowali się bielszczanie (9:6). Dopiero udane zbicie Pietkiewicza oraz blok gospodarzy pozwoliły im zbliżyć się do rywali (9:10). Jednak remis na świetlnej tablicy się nie pojawił, a po zbiciu Latochy przewaga przyjezdnych ponownie wzrosła (13:10). Ale co się odwlecze, to nie uciecze – dobra zagrywka Łuki w połączeniu z atakiem ze środka Jarząbskiego spowodowały, że akademicy doprowadzili do wyrównania (15:15). Punktowy serwis Jarząbskiego, a następnie zbicie Karpiewskiego dały prowadzenie nysanom (19:16). Wówczas wydawało się, że szala zwycięstwa przechyla się na stronę drużyny z Opolszczyzny. Ale BBTS błyskawicznie odrobił straty (20:20). Jednak ostatnie słowo należało do gospodarzy, którzy wykorzystali błędy rywali oraz skuteczność Karpiewskiego, dzięki czemu zwyciężyli 25:23.



Początek czwartego seta był wyrównany, wynik wciąż oscylował wokół remisu, a żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć skutecznej recepty, by odskoczyć od rywala chociażby na dwa oczka. Ta sztuka jako pierwszym udała się bielszczanom, którzy po zbiciu Modzelewskiego oraz dobrej grze blokiem odskoczyli od gospodarzy na dwa 9:7. W kolejnych minutach trwała nieco szarpana gra, ale as serwisowy Kalembki pozwalał ekipie z Beskidów być na prowadzeniu (13:10). Chwilę później nysanie zerwali się jeszcze do walki, ale po zbiciu Modzelewskiego podopieczni trenera Stancelewskiego wciąż przegrywali (14:17). Dopiero błąd Wołosza wlał jeszcze nadzieję w serca akademików na odwrócenie losów tej odsłony (18:19), tym bardziej że dzięki oczkom zdobywanym przez Karpiewskiego na świetlnej tablicy pojawił się remis (21:21). W końcówce więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy po pojedynczym bloku Matejczyka rozstrzygnęli tą część meczu na swoją korzyść 25:23.

Stal AZS PWSZ Nysa – BBTS Bielsko-Biała 3:1
(25:18, 15:25, 25:23, 25:23)

Składy zespołów:
Stal: Matejczyk, Karpiewski, Łuka, Stancelewski, Pietkiewicz, Jarząbski, Andrzejewski (libero) oraz Kęsicki, Biniek i Piórkowski
BBTS: Macionczyk, Wołosz, Błoński, Kalembka, Gaca, Lewiński, Swaczyna (libero) oraz Modzelewski, Latocha i Kwasowski

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved