Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Sparta urwała seta Wiśle w Krakowie

I liga K: Sparta urwała seta Wiśle w Krakowie

fot. archiwum

Sytuacja MUKS-u Sparta Warszawa w tabeli nie jest do pozazdroszczenia. Podopieczne Jacka Pasińskiego w rozgrywkach ligowych nie zdobyły dotąd punktu. Z Krakowa, gdzie grały z miejscową AGH Galeco Wisłą, wywiozły tylko seta.

Patrząc na układ tabeli zaplecza ekstraklasy, zdecydowanym faworytem konfrontacji wiślaczek ze spartankami były podopieczne Marcina Wojtowicza, jednak biorąc pod uwagę ostatnie wyniki beniaminka I ligi kobiet, szkoleniowiec krakowianek bardzo obawiał się konfrontacji z outsiderem rozgrywek. Przyglądając się poczynaniom siatkarek z Krakowa, wątpliwości trenera Wojtowicza były uzasadnione. Na boisku toczyła się w miarę wyrównana walka, jednak sporo do życzenia pozostawiała skuteczność krakowianek. – Tak naprawdę bardzo późno weszliśmy w mecz. Widać było, że dziewczyny w głowach mają dotkliwe porażki z Jedynką Aleksandrów Łódzki i AZS-em KSZO Ostrowiec Św. W ich oczach, zwłaszcza w ataku, było bardzo mało pewności siebie. Zespół bał się grać na poziomie sprzed miesiąca – krytycznie wypowiedział się szkoleniowiec AGH Galeco Wisły Kraków. Miejscowe przebudziły się po 10. punkcie, odskakując na 15:11. Jacek Pasiński próbował jeszcze motywować swoje zawodniczki, ale ze stanu 20:16 błyskawicznie zrobiło się 23:16. Ostatnie akcje to walka punkt za punkt, która dała Wiśle prowadzenie w meczu (25:18).

Po zmianie stron Marcin Wojtowicz zdecydował się na zmiany w wyjściowym składzie. Na boisku pojawiła się Magda Żochowska, która jeszcze w premierowej odsłonie meczu zastąpiła Magdalenę Jagodzińsą, Mirka Kijakova oraz Adrianna Szady. – Przed meczem założenie było takie, aby w tym spotkaniu dać zagrać wszystkim dziewczynom. Zarówno tym, które grały w ostatnim czasie, jak i tym, które miały mniej okazji do zaprezentowania swoich umiejętności na boisku – tłumaczył roszady Wojtowicz. Tymczasem drugi set początkowo toczył się pod dyktando spartanek, które szybko uzyskały dwupunktową zaliczkę. Krakowianki nie były dłużne i wyrównały przy stanie 5:5, następnie utrzymując jednopunktową przewagę. Przy stanie 9:8 sytuacja się zmieniła, bowiem stołeczne rzuciły się do ucieczki. – Niestety, ale pozwoliliśmy drużynie z Warszawy trochę pograć. W naszych szeregach szwankowało przede wszystkim przyjęcie zagrywki, a to przełożyło się na skuteczność w ataku – tłumaczył trener wiślaczek, które miały problemy z serwisami Małgorzaty Gogołek i Izabeli Kożon. – Spartanki zwietrzyły swoją szansę i wygrały 25:21 – dodał. W końcówce ekipa Jacka Pasińskiego prowadziła już 20:15. Wówczas kilka akcji Ewy Śliwińskiej i przy Reymonta przyjezdne prowadziły tylko 22:21. Ostatnie akcje należały do warszawianek, które zwyciężając 25:21, wygrały drugiego seta w tym sezonie.

Porażka w drugiej odsłonie meczu podziałała na zespół spod Wawelu jak „płachta na byka”. W szeregach miejscowych na środku pojawiła się wybrana później najwartościowszą zawodniczką meczu Dominika Nowakowska, a wiślaczki od pierwszej do ostatniej piłki kontrolowały przebieg spotkania. – Najkrócej rzecz ujmując, można powiedzieć, że wynik całkowicie odzwierciedlał to, co działo się na boisku. Spotkanie toczyło się już pod nasze dyktando, a mnie najbardziej cieszy to, że drużyna potrafiła wrócić do poziomu, jaki prezentowała we wcześniejszych meczach – zakończył Marcin Wojtowicz.



AGH Galeco Wisła Kraków – MUKS Sparta Warszawa 3:1
(25:18, 21:25, 25:12, 25:12)

Zobacz również:
Wyniki 19. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved