Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Eliteski idą jak burza. Silesia Volley pokonana

I liga K: Eliteski idą jak burza. Silesia Volley pokonana

fot. archiwum

Kolejny mecz i kolejne zwycięstwo. Siatkarki Elitesek AZS UEK Kraków w rozgrywkach I ligi kobiet idą jak burza. Tym razem w trzech setach pokonały sąsiadującą w tabeli Silesię Volley MOSiR Mysłowice/Chorzów.

Bez względu na wyniki, jakimi kończyły się pojedynki pomiędzy Eliteskami a Silesią Volley, Ślązaczki nigdy nie były wygodnym przeciwnikiem dla siatkarek z Krakowa. Podobnie było w premierowej odsłonie meczu. Do stanu 6:6 oba zespoły szły punkt za punkt. Wówczas podopieczne Jacka Skroka zyskały trzypunktową przewagę (9:6), która szybko została zniwelowana przez przyjezdne (10:10). Zespół Sebastiana Michalaka rozkręcał się z akcji na akcję, zyskując trzypunktowe prowadzenie. I kiedy wydawało się, że wypracowana przewaga utrzyma się do końca, przyjezdne stanęły w miejscu. – Pojawiły się problemy z rozegraniem, przestaliśmy też być skuteczni w ataku, a do tego rywalki podbijały bardzo wiele piłek – relacjonował końcówkę premierowej odsłony meczu Sebastian Michalak. Ze stanu 18:15 błyskawicznie zrobiło się 22:20 dla miejscowych, które do końca kontrolowały przebieg seta (25:22). – Końcówka partii tak naprawdę ustawiła dalszy przebieg meczu, bowiem Silesia Volley miała przewagę, jednak nam udało się wyrównać i przejąć inicjatywę – powiedział drugi szkoleniowiec Elitesek AZS-u UEK Kraków, Przemysław Płaczek.

Po zmianie stron krakowianki szybko ruszyły do ataku. Ze stanu 2:1 zrobiło się 12:8, a następnie 16:11. – Ten set, podobnie jak trzeci, mieliśmy pod kontrolą. Co prawda trochę słabiej spisywał się środek, ale za to doskonale grały skrzydłowe. Za mecz z Silesią Volley należą się im (skrzydłowym – przyp. red.) słowa uznania – chwalił siatkarki Przemysław Płaczek, któremu wtórował szkoleniowiec Ślązaczek. – Szczególnie z Agatą Skibą nie potrafiliśmy dać sobie rady. Była w tym meczu niezwykle skuteczna – dodał trener Michalak. Przy stanie 16:11 przewaga podopiecznych Jacka Skroka zaczęła gwałtownie topnieć, malejąc do jednego oczka (18:17). Wówczas krakowianki się przebudziły, wygrywając 25:21. – Sporym minusem naszej gry były błędy i brak konsekwencji, przez co rywalki nas doganiały. Na szczęście w porę się „ogarnęliśmy”, ale martwi, że w całym spotkaniu oddaliśmy aż 22 punkty przy 15 błędach własnych silesianek – tłumaczył asystent Jacka Skroka.

Pierwsze akcje trzeciej odsłony meczu były zacięte, ale nagle zrobiło się 7:2 dla gospodarzy. – Ten fragment seta nam uciekł, przez co trudno było później dogonić rywalki. Eliteski wciąż bardzo dobrze broniły i to złożyło się na to, iż na początku partii przegrywaliśmy pięcioma punktami – wyjaśnił trener Silesii Volley. Przy stanie 11:7 w polu serwisowym pojawiła się Sandra Cabańska, po zagrywkach której zrobiło się 14:7. – Wiedzieliśmy, że serwis jest potężną bronią tej zawodniczki. I o ile z jej zagrywką dawaliśmy sobie radę przed dwa i pół seta, tak wtedy przyszedł słabszy moment – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Michalak, którego zespół wkrótce przegrywał 20:13. W końcówce przyjezdne próbowały gonić zespół z Krakowa, zbliżając się na cztery oczka (20:24). Po chwili było jednak już po meczu (25:20). – Pierwszych dwóch setów nie mamy się co wstydzić. Zabrakło w nich trochę agresji. Nie byliśmy w tym meczu zespołem, który napędzał się po wygranych akcjach. Widać, że ostatnie porażki gdzieś siedzą w głowach dziewczyn. Do tego nałożyły się cięższe treningi, które na play-off powinny zaprocentować – optymistycznie zakończył trener Michalak.



Eliteski AZS UEK Kraków – Silesia Volley I MOSiR Mysłowice/Chorzów 3:0
(25:22, 25:21, 25:20)

Zobacz również:
Wyniki 19. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved