Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Ten mecz był daleki od dobrego spotkania

Dariusz Daszkiewicz: Ten mecz był daleki od dobrego spotkania

fot. archiwum

W meczu inaugurującym ostatnią kolejkę fazy zasadniczej PlusLigi dość niepodziewanie ZAKSA uległa Effectorowi Kielce. - Cieszymy się ze zwycięstwa, jednak z drugiej strony mogliśmy postarać się o trochę lepszą grę - podkreślał Dariusz Daszkiewicz.

Potknięciem fazę zasadniczą rozgrywek PlusLigi siatkarzy zakończyli zdobywcy Pucharu Polski. Kędzierzynianie, podobnie jak przed tygodniem, byli zmuszeni rozegrać pięć setów, jednak tym razem końcowe rozstrzygnięcie nie było szczęśliwym dla podopiecznych Daniela Castellaniego. – W tym meczu byliśmy zmuszeni wystawić formację, którą nigdy nie graliśmy i być może stąd wahania formy na boisku. Niestety, nie udało się zwyciężyć, miejmy nadzieję, że w następnych meczach nie potkniemy się – o spotkaniu mówił kapitan zespołu z Kędzierzyna-Koźla. Paweł Zagumny podkreślił także, że ZAKSĘ czekają teraz najważniejsze mecze sezonu, nie tylko na krajowym podwórku. Słowa rozgrywającego ZAKSY Kędzierzyn-Koźle potwierdził także szkoleniowiec zespołu. – Dla nas był to ciężki mecz pod względem mentalnym. Cała nasza energia i koncentracja jest wokół meczu rewanżowego rozgrywanego w ramach Ligi Mistrzów w Izmirze – przyznał Daniel Castellani, nawiązując także do problemów kadrowych swojego zespołu. – Mamy kilka urazów, które trzeba było zaleczyć. Nie chcieliśmy grać niektórymi zawodnikami. Zawodnicy, którzy wyszli na boisko, walczyli, chcieli jak najlepiej dla zespołu – zakończył.

Mimo że rezultat spotkania nie wywołał rotacji w ligowej tabeli (kędzierzynianie utrzymali pozycję wicelidera, a kielczanie pozycję siódmą), podopieczni Dariusza Daszkiewicza nie kryli satysfakcji z końcowego rozstrzygnięcia. – Cieszymy się, zawsze jest fajnie wygrać z takim zespołem jak ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, nawet kiedy grają w nieco innym składzie. Zwycięstwo zawsze cieszy – podkreślał Michał Kozłowski, analizując przebieg poszczególnych partii meczu. – Pierwszy set nam zupełnie nie wyszedł, całe szczęście że pozbieraliśmy się i od drugiego seta zaczęliśmy grać trochę lepiej – chcieliśmy narzucić własny styl gry, co ostatecznie nam się udało. W trzecim secie poszliśmy za ciosem, ale chyba baliśmy się wygrać za trzy punkty i ten czwarty set kompletnie nam nie wyszedł. Na szczęście w tie-breaku zagraliśmy dobrze i udało się zwyciężyć – podsumował kapitan Effectora Kielce. Końcowy wynik nie do końca jednak odzwierciedla przebieg rywalizacji, na co zwrócił uwag trener przyjezdnych. – Ten mecz nie należał do najładniejszych. Kędzierzynianie wystąpili w składzie, w jakim musieli. Wiadomo, że przed nimi te najważniejsze mecze zarówno w Lidze Mistrzów, jak i PlusLidze, więc tych spotkań w sezonie mają bardzo dużo. Na pewno cieszymy się ze zwycięstwa, z drugiej strony mogliśmy postarać się o trochę lepszą grę, chociażby w tym czwartym secie, bo przegraliśmy trochę na własne życzenie. Ogólnie w meczu popełniliśmy bardzo dużo błędów własnych, także mimo zwycięstwa ten mecz daleki był od dobrego spotkania – zakończył Dariusz Daszkiewicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved