Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Bełchatowie dobre nastroje przed play-off

PlusLiga: W Bełchatowie dobre nastroje przed play-off

fot. archiwum

Sobotni mecz w Bełchatowie najprawdopodobniej nie zmieni już układu w tabeli, ale nie oznacza to, że starcie pomiędzy Skrą a AZS Politechniką Warszawską będzie zupełnie pozbawione emocji. Oba zespoły będą chciały w dobrych nastrojach wejść w fazę play-off.

Warszawianie zajmują obecnie szóstą pozycję w tabeli i z takiego właśnie miejsca przystąpią do play-off, nie mają już bowiem szans na jego zmianę. Po dobrym początku sezonu Politechnikę dopadła plaga kontuzji, która wykluczyła z gry trzech zawodników, w tym dwóch z podstawowej szóstki, dała natomiast szansę zaprezentowania się rezerwowym. Zastępujący Macieja Zajdera Dawid Dryja daje sobie wyśmienicie radę na środku siatki. Z kolei przed tygodniem w meczu z Resovią Rzeszów błysnął Maksymilian Szuleka. Nominalny przyjmujący został przestawiony na atak i wszedł za Grzegorza Szymańskiego w trzecim secie. Został na boisku już do końca meczu i zdobył w sumie 11 punktów przy rewelacyjnej skuteczności w ataku wynoszącej 71%. Z trójki kontuzjowanych zawodników do gry powrócił już Krzysztof Wierzbowski, który przed tygodniem wchodził na zmiany, jednak, jak sam przyznaje, nie jest jeszcze w stanie pomóc zespołowi na tyle, na ile by chciał. Akademicy w rundzie rewanżowej wygrali tylko dwa mecze: z akademikami z Częstochowy i Olsztyna. Tydzień temu przegrali na własnym boisku z Resovią Rzeszów 1:3, chociaż mieli szansę na urwanie chociażby punktu. Jednak tamten mecz, podobnie jak i ten ze Skrą, to tylko przetarcie przed play-off, jak mówią zgodnym chórem zawodnicy i trener warszawskiego zespołu.

Bełchatowian, podobnie jak ich sobotnich rywali, również dopadły liczne urazy. Dopiero niedawno do treningów wrócili Michał Winiarski oraz Konstantin Cupković, a Paweł Zatorski ma wrócić lada dzień. Jeszcze wcześniej z gry byli wykluczeni m.in. Aleksandar Atanasijević i Mariusz Wlazły. Jednak kontuzje nie są jedynym zmartwieniem Jacka Nawrockiego. Skra jest obecnie bezpośrednim sąsiadem warszawian, zajmując piątą lokatę. Bełchatowianie mają jeszcze matematyczną szansę na zajęcie czwartego miejsca, co dawałoby im przewagę większej liczby meczów na własnym boisku w pierwszej fazie rundy play-off, jednak jest mało prawdopodobne, aby tak się stało. Musieliby wygrać z AZS Politechniką Warszawską, najlepiej za trzy punkty i liczyć na to, że Resovia Rzeszów przegra u siebie z Lotosem Treflem Gdańsk 0:3 lub 1:3. W najbardziej realnym scenariuszu wicemistrzowie Polski wpadną więc w pierwszej fazie play-off właśnie na rzeszowian, aktualnych… mistrzów Polski. Na pewno nie o takim rywalu marzono w bełchatowskim klubie, ale takie są owoce całego sezonu, najsłabszego w wykonaniu Skry od wielu lat. Osiem zwycięstw i dziewięć porażek, w tym z czerwoną latarnią ligi, AZS-em Częstochowa – tak wygląda dotychczasowy dorobek podopiecznych Jacka Nawrockiego. Swój ostatni mecz ligowy bełchatowianie jednak wygrali – pokonali Effector Kielce 3:1 i przerwali tym samym passę porażek na polskich parkietach.

W tym sezonie obydwa zespoły miały okazję zmierzyć się ze sobą raz. W Warszawie triumfowali gospodarze, wygrywając po niezwykle emocjonującym meczu 3:2. Zresztą warszawianom zawsze dobrze się grało ze Skrą, mogą więc postarać się o punkty w ostatnim spotkaniu fazy zasadniczej. Z drugiej strony bełchatowianie będą mieli większą motywację w tym meczu, gdyż nadal będą grali o coś. – Do Bełchatowa na pewno jedziemy walczyć i będziemy chcieli wygrać – zapowiada Krzysztof Wierzbowski, przyjmujący akademików. Czy to się uda, przekonamy się jutro. Początek meczu o godz. 17:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved