Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Dwie z trzech polskich siatkarek bliżej Final Four

Liga Mistrzyń: Dwie z trzech polskich siatkarek bliżej Final Four

fot. archiwum

Rabita Baku z Katarzyną Skorupą i Vakifbank Stambuł z Małgorzatą Glinką-Mogentale od zwycięstwa rozpoczęły dwumecz decydujący o awansie do Final Four. Z kolei porażkę zanotował Azerrail Baku, którego barw broni Milena Radecka.

Drugą fazę play-off Ligi Mistrzyń zainaugurowały siatkarki Yamamay Busto Arsizio i Azerrail Baku. Mecz nie zawiódł tych kibiców, którzy liczyli na pięciosetowy bój. We Włoszech losy pojedynku rozstrzygnęły się w tie-breaku, którego na swoją korzyść, dość wyraźnie, rozstrzygnęła drużyna gospodarzy. Przyjezdne mogą żałować niewykorzystanej szansy, gdyż po trzech setach prowadziły 2:1, a w końcówce czwartej partii miały jednopunktową przewagę (22:21). To jednak miejscowe okazały się lepsze w wojnie nerwów, wygrywając tę odsłonę spotkania do 23, a następnie tie-breaka. Zespół z Arsizio do zwycięstwa poprowadziły głównie reprezentantki Niemiec. Siedemnaście punktów zdobyła była atakująca Atomu Trefla Sopot, Małgorzata Kożuch, a jedno oczko mniej zapisała na swoim koncie Maren Brinker. Z kolei podopiecznym Alessandro Chiappiniego do triumfu nie wystarczyły dwadzieścia cztery punkty Megan Hodge i skuteczna gra w bloku, gdzie przyjezdne okazały się zdecydowanie lepsze od przeciwniczek (13-6). Milena Radecka pojawiła się w wyjściowym składzie Azerrail Baku i rozegrała całe spotkanie. – To jest bardzo ważny wynik i po tej wygranej uświadomiliśmy sobie, że możemy osiągnąć korzystny rezultat w przyszłym tygodniu w Baku – mówił po pierwszym pojedynku dwumeczu szkoleniowiec miejscowych, Carlo Parisi.

Po wtorkowej rywalizacji powodów do zadowolenia nie miały siatkarki Azerrail Baku. Jednakże słońce dla drużyn z Azerbejdżanu zaświeciło już w czwartek. Aktualne klubowe wicemistrzynie świata, zawodniczki Rabity Baku, odniosły cenny, wyjazdowy triumf z Dinamo Kazań. Podopieczne Marcello Abbondanzy potrzebowały czterech setów i niecałych dwóch godzin, by z trudnego rosyjskiego terenu wywieźć zwycięstwo 3:1 i postawić nie duży, a milowy krok w kierunku Final Four. Podobnie jak Milena Radecka, w barwach Azerrail Baku również Katarzyna Skorupa pojawiła się w wyjściowym składzie swojego zespołu i, z krótkimi przerwami, pozostała na boisku do końca pojedynku. Przyjezdne sukces zawdzięczają głównie Madelaynne Montano, która zdobyła aż dwadzieścia siedem punktów. Ważnymi ogniwami zespołu gości były również Aurea Cruz i Foluke Akinradewo. O porażce miejscowych w głównej mierze zadecydowała słabsza od rywalek dyspozycja w ataku. Dość dużą niespodzianką jest fakt, iż w drużynie gospodarzy głównej roli na parkiecie nie odegrała Jekaterina Gamowa, która tym razem zdobyła piętnaście oczek, minimalnie przekraczając trzydziestoprocentową skuteczność w ataku. Lepsza od reprezentantki Rosji okazała się, zdobywczyni dziewiętnastu oczek, Jordan Larson-Burbach.Zagraliśmy dobrze w obronie i wszystkie moje podopieczne zrealizowały taktykę, którą przygotowaliśmy na dzisiejsze spotkanie. To był klucz do sukcesu – to z kolei recepta na zwycięstwo z Dinamem Kazań trenera Rabity Baku, Marcelo Abbondanzy.

Ostatnia para drugiej rundy play-off Ligi Mistrzyń to wewnętrzna rywalizacja tureckich zespołów. W czwartkowy wieczór Vakifbank Stambuł we własnej hali podejmował Eczacibasi Stambuł. Drużyna gospodarzy, z Małgorzatą Glinką-Mogentale w wyjściowym składzie, w czterech setach pokonała rywalki i z optymizmem może udać się w przyszłym tygodniu na rewanż. Polska przyjmująca zapisała na swoim koncie we wczorajszym spotkaniu trzynaście punktów, na co złożyło się jedenaście oczek w ataku i dwa skuteczne bloki. Podopieczne Giovanniego Guidettiego do zwycięstwa poprowadziła zwłaszcza Jovana Brakocević. Serbka zdobyła dwadzieścia dwa punkty. Drużynowe statystyki wskazują, iż klucz do wiktorii miejscowych leżał w bloku, gdzie siatkarki Vakifbanku Stambuł uzyskały zdecydowaną przewagę nad rywalkami (15-5). Aż sześcioma udanymi „czapami” popisała się środkowa reprezentacji Niemiec, Christiane Fürst. W zespole Eczacibasi nie zawiodła największa gwiazda drużyny, Neslihan Darnel, która zdobyła dwadzieścia oczek. Urodziwej reprezentantce Turcji zabrakło jednak większego wsparcia ze strony koleżanek, głównie Liubow Szaszkowej.Właściwie nie było różnicy w tym meczu pomiędzy zespołami. W trzecim i czwartym secie byliśmy po prostu lepsi w przyjęciu i bloku, co ostatecznie ustaliło rezultat pojedynku – podkreślił Giovanni Guidetti.



Zobacz również:
Wyniki II rundy play-off Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved