Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wygrana z Effectorem da ZAKSIE pierwsze miejsce?

Wygrana z Effectorem da ZAKSIE pierwsze miejsce?

fot. archiwum

W 18. kolejce PlusLigi nie ma meczów o nic. Zespoły z dołu tabeli walczą o play-off, natomiast czołówka bije się o jak najlepsze lokaty przed decydującymi meczami. ZAKSA może zająć 1. miejsce, ale musi wygrać za 3 oczka i liczyć na potknięcie Delecty.

Kędzierzynianie przez większą część fazy zasadniczej zajmowali fotel lidera PlusLigi i wydawało się, że taki stan może potrwać do końca rozgrywek. Ekipa z województwa opolskiego zaczęła jednak gubić punkty i tracić przewagę nad swoimi rywalami, co skrzętnie wykorzystała Delecta Bydgoszcz. Gracze Piotra Makowskiego konsekwentnie powiększali swoje konto punktowe i zmniejszali dystans do ZAKSY, aż wreszcie spotkali się z ówczesnym liderem w ligowym pojedynku w Kędzierzynie-Koźlu. Bydgoszczanie wygrali 3:0 i tym samym wskoczyli na pierwszą lokatę, której będą bronić w ostatniej kolejce fazy zasadniczej PlusLigi.

Polski rodzynek wśród zespołów walczących w elitarnej Lidze Mistrzów ma jeszcze szanse na zajęcie pierwszego miejsca przed play-off. Warunki są dwa: siatkarze Daniela Castellaniego muszą wygrać z Effectorem Kielce za trzy punkty, natomiast Delecta musi wrócić z Olsztyna bez punktów. Przy takim układzie wyników ZAKSA zajęłaby pierwszą lokatę, bydgoszczanie przystąpiliby do play-off z drugiego miejsca. Trzecim beneficjentem tej sytuacji mógłby być Indykpol AZS Olsztyn, który dzięki kompletowi punktów w starciu z Delectą może zagwarantować sobie miejsce w najlepszej ósemce, pod warunkiem porażki Trefla Gdańsk 0:3 lub 1:3 w Rzeszowie. Znacznie mniej „kombinowania” jest w Kielcach, gdzie zespół Dariusza Daszkiewicza ma zagwarantowaną grę w play-off i może co najwyżej spaść z siódmego na ósme miejsce.

W ostatnich tygodniach dla kędzierzynian priorytetem jest awans do Final Four Ligi Mistrzów. Roszady w składzie wykonywane przez Castellaniego widoczne były w meczu z Delectą Bydgoszcz czy ostatnim ligowym pojedynku z Wkręt-Metem AZS Częstochowa. Były selekcjoner polskiej kadry dawał możliwość odpoczynku swoim kluczowym graczom, takim jak: Antonin Rouzier, Jurij Gladyr, Felipe Fonteles czy Michał Ruciak, a na boisku pojawiali się nominalni rezerwowi, jak Serhiy Kapelus, Dominik Witczak czy Marcin Możdżonek. Nie inaczej powinno być tym razem. Kędzierzynianie po ciężkim boju wygrali 3:2 z Arkasem Izmir, a już w nadchodzący wtorek udadzą się do Turcji na rewanżowe spotkanie, które zadecyduje o ich być albo nie być na turnieju finałowym w Rosji. – W piątek mamy mecz ligowy, nie chcę mówić, że nic nie znaczy, ale jest teraz dla nas mniej ważny od rewanżu z Arkasem. Zagramy to spotkanie spokojnie, bez nastawiania się na wielkie granie, z tego względu, że musimy dać odpocząć zawodnikom. Mamy dwa dni do spotkania ligowego, także czas pokaże w jakim składzie wyjdziemy na pojedynek z zespołem z Kielc – mówił po spotkaniu z Arkasem drugi trener ZAKSY, Sebastian Świderski. – Nie patrzymy na tabelę, chcemy po prostu wygrać ten mecz. Wygrana w tym spotkaniu podniesie naszą pewność siebie przed rewanżem w Izmirze zapewniał atakujący ZAKSY, Antonin Rouzier.



Kielczanie w ostatnich dwóch pojedynkach mierzyli się we własnej hali z ubiegłorocznymi finalistami PlusLigi – Resovią Rzeszów i Skrą Bełchatów. Pierwsze z dwóch spotkań gracze Dariusza Daszkiewicza dosyć niespodziewanie wygrali 3:2, natomiast w drugim meczu ulegli bełchatowianom 1:3 i tym samym pozwolili im przerwać fatalną passę porażek w lidze, Pucharze Polski i europejskich rozgrywkach. Wyjściowy skład Effectora nie powinien zostać naznaczony jakimikolwiek zmianami, ponieważ w zespole z województwa świętokrzyskiego nikt nie narzeka na poważniejsze urazy. Liderami kielczan są bez wątpienia dwa stranieriNikołaj Penczew i Armando Danger, którzy najczęściej są najlepiej punktującymi zawodnikami swojego zespołu. Nie można również zapominać o Adrianie Staszewskim czy wchodzącym z ławki rezerwowych doświadczonym Tomaszu Józefackim, którzy także swoją grą przynoszą Effectorowi wiele pożytku. – Cel, który był wcześniej założony – awans do fazy play-off – został już osiągnięty, a więc teraz każdy zdobyty punkt będzie wielkim plusem dla każdego z zawodników, ale przede wszystkim dla klubu – przyznał środkowy, Grzegorz Kokociński.

Kto okaże się lepszy w tym pojedynku? Czy ZAKSIE uda się odzyskać utracony fotel lidera? Jednego można być pewnym już teraz – czeka nas bardzo emocjonująca kolejka zmagań na parkietach PlusLigi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved