Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Sytuacja w Mielcu to dramat. Komedia czy tragedia?

Sytuacja w Mielcu to dramat. Komedia czy tragedia?

fot. Anna Mazurek

O tym, że w mieleckiej Stali sytuacja jest dramatyczna, wiedzą wszyscy. Różnica zdań dotyczy tego, czy to, co dzieje się w Mielcu, bardziej przypomina tragedię zasłużonego klubu, czy jest to już raczej komedia. Jeśli tak, to jest to śmiech przez łzy.

W środę siatkarki Stali Mielec przegrały kolejne ligowe spotkanie w Aleksandrowie Łódzkim. Spadkowicz z ekstraklasy już ma tylko iluzoryczne szanse na uniknięcie play-out i zapewne będzie do końca sezonu bronił się przed spadkiem do II ligi. Nie będzie to jednak łatwe, zważywszy na sytuację w zespole.

W grudniu Mielec opuściły dwie środkowe – Jowita Jaroszewicz oraz Magdalena Hawryła. Obie zawodniczki stwierdziły, że ich kontrakty ze Stalą straciły ważność wobec znacznych zaległości klubu wobec nich. Z Mielca wyjechała również Urszula Bejga, która zaleczywszy kontuzję, również nie mogła doczekać się swoich pieniędzy. Zespół opuściła także libero Daria Michalak, ta jednak w styczniu wróciła do drużyny.

Przy tych ubytkach kadrowych trener Piotr Sobolewski miał niemały ból głowy z zestawieniem pierwszej szóstki. Dodatkowo sytuację skomplikował uraz Pauliny Czubak. Działaczom w ostatniej chwili na początku stycznia udało się zakontraktować dwie zagraniczne zawodniczki – Patricię Jarmoc z Kanady i Brazylijkę Thiago da Silvę – żadna z polskich zawodniczek nie chciała już uwierzyć działaczom, którzy tłumacząc się Komisji ds. Licencji Klubowych z długów z poprzednich lat, uważają, że to nie ich długi, bowiem kontrakty z zawodniczkami podpisywała… osoba do tego nieuprawniona. Dwie nowe zawodniczki dały pewne pole manewru trenerowi Sobolewskiemu, ten jednak również nie wytrzymał tego co dzieje się w Mielcu i zrezygnował z posady.



Mielczanki przyjechały do Aleksandrowa Łódzkiego bez trenera, bowiem nikt nie chce zgodzić się na pracę w klubie, który nie dotrzymuje umów. Zespół poprowadził młody fizjoterapeuta Mateusz Przystaś, który jako jedyny ze sztabu szkoleniowego jeszcze się nie poddał. Żeby zespół jednak nie miał zbyt łatwo, zarząd klubu zawiesił ostatnio podstawową rozgrywającą zespołu, Małgorzatę Sobolewską. Nieoficjalnie wiadomo, że poszło o sprawy pozasportowe i doświadczona zawodniczka zamiast pomóc swojemu zespołowi, mecz w Aleksandrowie Łódzkim oglądała z trybun. – Toczy się wobec niej postępowanie dyscyplinarne. Do czasu jego zakończenia nie będziemy się wypowiadać na ten temat – mówi prezes Stali Magdalena Gembal.

Klub bez pieniędzy, bez trenera i z ośmioma zdrowymi zawodniczkami walczy jednak wciąż o pozostanie w I lidze. Wszystko jednak wskazuje, że równia pochyła, po której stacza się Stal Mielec od jakiegoś czasu, jest dłuższa, niż to się wydaje klubowym działaczom.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved