Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Coraz bliżej tureckiego finału

Puchar CEV M: Coraz bliżej tureckiego finału

fot. archiwum

Środa była szczęśliwym dniem dla męskich zespołów reprezentujących turecką ligę w Pucharze CEV. Zarówno Halkbank, jak i Maliye Milli Piyango odniosły przekonywujące zwycięstwa w Ankarze, czyniąc tym samym duże kroki w kierunku finału tych rozgrywek.

Jako pierwsi rywalizację rozpoczęli pogromcy w 1/8 finału Jastrzębskiego Węgla. Siatkarze Maliye Milli Piyango Ankara zmierzyli się z Andreoli Latiną, której barw broni Jakub Jarosz. Polski atakujący pojawił się na parkiecie w wyjściowym składzie, ale od trzeciej partii wspomagał kolegów pojawiając się na boisku jako zawodnik rezerwowy. Włoski zespół w starciu z gospodarzami był w stanie ugrać w Ankarze tylko jednego seta, ulegając rywalom 1:3. Miejscowych do triumfu poprowadziło trio – Nikola Gjorgiev, Marko Ivović oraz Miloš Vemić, którzy zdecydowanie przekroczyli granicę dziesięciu indywidualnie zdobytych punktów. Po drugiej stronie siatki dziesięć oczek zapisał na swoim koncie Jakub Jarosz, a jego zmiennik – Murphy Edward Troy – zdobył o jeden punkt więcej. Pojedynek pod względem stricto siatkarskim nie był imponującym widowiskiem. Obie drużyny popełniły wiele błędów własnych, a w tej niechlubnej statystyce górą okazali się przyjezdni (31-28). Pozostając przy temacie statystyk, warto wyróżnić raz jeszcze Marko Ivovicia, który swoją wysoką zdobycz punktową zawdzięcza głównie dobrej dyspozycji w polu zagrywki, gdzie popisał się pięcioma asami serwisowymi. Wiktoria 3:1 stawia przed rewanżem w uprzywilejowanej sytuacji turecki zespół, jednakże podopieczni Silvano Prandiego nie stoją na straconej pozycji, a jako dobrą dla siebie wróżbę mogą przywołać pojedynki w 1/8 finału z Valepa Sastamala i w rundzie challenge z Generali Unterhaching, kiedy to potrafili na własnym parkiecie wygrywać decydujące o awansie tzw. złote sety. Czy Jakubowi Jaroszowi i jego kolegom uda się ta sztuka po raz trzeci? Odpowiedź na to pytanie poznamy w najbliższą środę, kiedy to odbędzie się mecz rewanżowy.

Radość tureckich kibiców dopełnili siatkarze Halkbanku Ankara, którzy podobnie jak drugi uczestnik półfinału Pucharu CEV znad Bosforu, w drodze do tej fazy turnieju, pokonali przedstawiciela PlusLigi. W 1/16 finału z podopiecznymi Veselina Vukovicia nie poradziła sobie Delecta Bydgoszcz, uznając wyższość przeciwników po dramatycznym rewanżowym meczu i tzw. złotym secie. William Priddy i jego koledzy w sobotni wieczór podtrzymali swoją zwycięską passę na własnym terenie w europejskich pucharach, tym razem pokonując bez straty seta Lokomotiv Charków. Ukraiński zespół w żadnej z trzech rozegranych partii nie był w stanie zagrozić gospodarzom i swojej szansy na awans będzie musiał upatrywać w rewanżu. Wśród miejscowych na uwagę zasługuje skuteczność w ataku we wczorajszym meczu, która ukształtowała się na poziome sześćdziesięciu jeden procent. Do wysokiej efektywności w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła gracze Halkbanku Ankara dołożyli jeszcze osiem punktowych bloków, w których brylował Emre Batur. W zespole przyjezdnym przeciwnikom próbował przeciwstawić się głównie Sergiej Tjutlin, ale jego dwanaście zdobytych oczek nie było w stanie odmienić losów środowej rywalizacji. Na niekorzyść ukraińskiej drużyny przed rewanżem mogą działać statystyki. Turecki zespół na europejskich parkietach w bieżącym sezonie przegrał na wyjeździe tylko jedno spotkanie z… Delectą Bydgoszcz. W pozostałych pojedynkach podopieczni trenera Vukovicia okazywali się lepsi od rywali, a wśród pokonanych znalazła się m.in. Iskra Odińcowo. Czy zatem siatkarze Lokomotivu Charków zakończą skuteczną passę rywali i wezmą przykład z bydgoszczan? Decydujące rozstrzygnięcia w tej parze również zapadną w najbliższą środę.

Zobacz również:
Wyniki 1/2 finału Pucharu CEV



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved