Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Resovia skazana na Skrę w ćwierćfinale?

PlusLiga: Resovia skazana na Skrę w ćwierćfinale?

fot. archiwum

- Dla Skry albo dla Asseco Resovii ten sezon będzie klęską - mówi Jan Such, były trener Asseco Resovii o sytuacji w PlusLidze. - Ale ja nadal stawiam na finał ZAKSA - Resovia - dodaje obecny szkoleniowiec I-ligowego Campera Wyszków.

Na kolejkę przed końcem rundy zasadniczej w PlusLidze wszystko w czołówce wydaje się jasne. Tylko niesamowity zbieg okoliczności spowodowałby, że Asseco Resovia w pierwszej rundzie play-off nie wpadłaby na PGE Skrę Bełchatów. Już więc w ćwierćfinale będziemy mieć powtórkę z ubiegłorocznego finału mistrzostw Polski. – Nie pamiętam takiego przypadku – mówi trener Such, obecnie szkoleniowiec pierwszoligowego Campera Wyszków, który nie ukrywa ambicji do gry w PlusLidze. Na razie jednak z boku obserwuje to, co dzieje się w najlepszej polskiej lidze. – Mówiłem już przed sezonem, że Delecta Bydgoszcz może namieszać [obecnie jest liderem – przyp. red.], ale nikt nie spodziewał się, że zepchnie mistrza i wicemistrza Polski już na pozycję 4. i 5. I tak, dwie drużyny, które grały w Lidze Mistrzów, a nie radziły sobie w polskiej lidze, szybko wpadną na siebie. Dla kogoś ten sezon będzie klęską – przewiduje trener Such.

Na razie na czwartym miejscu jest Asseco Resovia i jeśli w niedzielę pokona u siebie Lotos Trefl Gdańsk, utrzyma pozycję, co da jej przewagę większej ilości meczów we własnej hali. – Ale trzeba uważać. To może być kolejka cudów, a Trefl będzie potrzebował punktów, by załapać się do play-off. Myślę jednak, że Resovia nie wypuści już czwartego miejsca z rąk – dodaje szkoleniowiec.

W pojedynku Asseco Resovia – PGE Skra faworyta ciężko wskazać, ale według Jana Sucha pewne jest jedno. – Kto wyjdzie z tej pary, zagra w finale – mówi szkoleniowiec. Zwycięzca tej rywalizacji w półfinale trafi najprawdopodobniej na Delectę Bydgoszcz. – To zespół bardzo dobry, ale nie do wygrania trzech meczów w play-off. Jeden raz czy dwa mogą wyskoczyć. Play-off to jednak inna gra – stwierdza były trener Asseco Resovii, który jest spokojny o wynik.



– W Bełchatowie jest większa nerwowość. Zaczynają się tłumaczenia, że kontuzje itp. A kto nie miał kontuzji w zespole? – pyta Jan Such i dodaje: – Tam dzieje się to, co my w Rzeszowie przerabialiśmy w latach 70. Mieliśmy znakomitą drużynę [cztery tytuły mistrza Polski – przyp. red.], a gdy odeszło dwóch siatkarzy, wszystko się rozsypało. Teraz jest przebudowa zespołu w Bełchatowie i jeśli klub będzie dobrze prowadzony, to za 2-3 lata znów może dołączyć do ścisłej czołówki.

Autor: Marcin Lew
Więcej w Gazecie Wyborczej Rzeszów

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved